Śląsk przegrywa mecz z King Wilkami Morskimi

Koszykarski Śląsk Wrocław przegrał wyjazdowy mecz z King Wilkami Morskimi Szczecin 64:89 i nadal okupuje dolne rejony tabeli Tauron Basket Ligi. Wrocławianie stawiali opór jedynie przez pierwszą połowę meczu. Od trzeciej kwarty gospodarze odskoczyli z wynikiem i nie dali się już dogonić. 

  • zdjęcie ilustracyjne


Na początku spotkania z niezłej strony przypomniał się kibicom Witalij Kowalenko, który w zeszłym sezonie reprezentował właśnie barwy Wilków. Dwie „trójki” i jeden rzut półdystansowy Ukraińca w niecałe 4 minuty wyprowadziły wrocławian na prowadzenie 13:4. Popularnego „Witka” wspomagał swoimi rzutami Williams, ale gospodarze potrafili wejść na wyższe obroty głównie za sprawą Robinsona i Leończyka. Skuteczne akcje tego duetu pozwoliły wyrównać, a potem wyjść na prowadzenie. Po pierwszych 10 minutach było 25:23 dla koszykarzy ze Szczecina.

Równie wyrównana była druga kwarta, także wygrana minimalnie przez gospodarzy. Choć po pięciu minutach Wilki osiągnęły już dziewięć punktów przewagi, to gracze Rajkovicia potrafili odpowiedzieć dzięki trafieniom Jankowskiego i Chanasa. Poniżej oczekiwań prezentował się ten, który ostatnio przyzwyczaił do świetnych występów, czyli Denis Ikovlev. Zimowy transfer Śląska często próbował rzutów za trzy punkty, ale w przekroju całego meczu nie trafił ani jednej próby. Po pierwszej połowie wynik brzmiał 40:36 dla Wilków i wydawało się, że w dalszej fazie meczu wrocławianie cały czas będą blisko zespołu znad morza.

Trzecia kwarta jednak definitywnie ustawiła przebieg całej rywalizacji. O niemocy w tej części gry koszykarzy Śląska najlepiej świadczy fakt, że pierwszy punkt w tej „ćwiartce” zdobył Jarvis Williams dopiero po ponad pięciu minutach wykonując rzut osobisty. Szczecinianie zaliczyli serial punktowy 14:0 bez problemu rozmontowując defensywę gości. Szczególny w tym udział Franka Gainesa i Brandona Browna. Dla WKS-u trafiali wyłącznie Williams i Norbert Kulon. Gospodarze rozgromili w tej kwarcie wrocławian aż 30:12 i stało się jasne, że wywiezienie zwycięstwa ze Szczecina jest praktycznie niemożliwe.

Ostatnie 10 minut to już spokojna gra i kontrolowanie wyniku przez podopiecznych trenera Łukomskiego. Mogli oni sobie pozwolić na grę kosz za kosz mając tak wyraźną przewagę punktową. W Śląsku indywidualne statystyki poprawiał Chanas, Kulon i Williams. Amerykanin ponownie był najlepszym zawodnikiem „Wojskowych” kończąc spotkanie ze zdobyczą 17 „oczek” i ośmiu zbiórek. Dosyć dobrze pokazał się Jankowski – zdobywca 14 punktów. Zawiódł Ikovlev, gromadząc na swoim koncie skromne 3 celne trafienia. Ostatecznie King Wilki Morskie Szczecin ograły WKS Śląsk Wrocław 89:64.

King Wilki Morskie Szczecin – WKS Śląsk Wrocław 89:64 (25:23, 15:13, 30:12, 19:16)

Wilki: Brown 16(1), Robinson 14(4), Gaines 13(1), Nikolić 10, Kikowski 8, Leończyk 7, Garbacz 6(2), Nowakowski 6, Majewski 5(1), Galdikas 3, Aiken 1, Majcherek

Śląsk: Williams 17, Jankowski 14(4), Kovalenko 12(2), N.Kulon 12(2), Chanas 8(1), Ikovlev 3, Jarmakowicz, Han, M.Kulon

 

Zgłoś uwagę