Koszykarze Śląska zaczynają w Słupsku

Rywalizacja Śląska Wrocław z Energą Czarnymi Słupsk to prawdopodobniej najciekawsza para ćwierćfinałów play-off w koszykarskiej ekstraklasie. Pierwszy mecz tych zespołów odbędzie się już w czwartek, 30 kwietnia, w Słupsku.

  • Koszykarze Śląska Wrocław w ćwierćfinale zagrają z czarnymi Słupsk


– Przed spotkaniem było trochę spekulacji, czy nie będziemy chcieli wybrać sobie przeciwnika. Że specjalnie przegramy, by w ćwierćfinale grać z AZS-em Koszalin, a nie Czarnymi. Śląsk pokazał jednak, że jest wielkim klubem, nigdy nie kalkulujemy, chcemy wygrać z każdym i wszędzie – mówił po ostatnim spotkaniu trener Emil Rajković.

W rywalizacji w pierwszej rundzie play-off pomiędzy Czarnymi, a Śląskiem nie można wskazać wyraźnego faworyta. W sezonie zasadniczym oba zespoły wygrały po 21 spotkań i przegrały 9, a w bezpośredniej rywalizacji podzieliły się punktami, choć mikroskopijnym sukcesem mogli pochwalić się Czarni, którzy we Wrocławiu wygrali jednym punktem więcej niż Śląsk w Słupsku. To dlatego Śląsk znalazł się na piątej pozycji, a jego najbliższy rywal na czwartej i rywalizacja rozpocznie się na terenie przeciwnika.

Jak groźni są Czarni? W drugiej części sezonu zasadniczego, po zmianach trenerskich i zakontraktowaniu Jerela Blassingame’a słupszczanie stali się zupełnie innym zespołem. Były gracz m.in. Asseco Prokomu Gdynia jest motorem napędowym drużyny i to głównie dzięki niemu Czarni byli rewelacją drugiej części rozgrywek.

Ten zespół to jednak nie tylko Blassingame, choć jego zatrzymanie wydaje się być kluczowe dla losów rywalizacji. W zespole Czarnych Panter ze świetnej strony pokazuje się w tym sezonie Karol Gruszecki, który wyrósł na jednego z najlepszych Polaków w Tauron Basket Lidze. Nie wiadomo jednak jak ze zdrowiem skrzydłowego, który potrafi zatrzymać najgroźniejszych strzelców w lidze, a także zdobyć nawet ponad 20 punktów. Gruszecki pod koniec sezonu skręcił nadgarstek ręki rzucającej i w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej pauzował.

Koszykarzom Śląska nie będzie też łatwo wygrać w Słupsku, choć tej sztuki już w tym roku dokonali. Gryfia to najgłośniejsza hala na świecie. Słupszczanie pobili niedawno rekord zespołu Sacramento Kings, gdzie zmierzony poziom hałasu wynosił 126 dB. W Słupsku sięgnął aż 129,6 decybela. W tej hali oprócz Śląska wygrały jeszcze tylko Trefl Sopot i PGE Turów Zgorzelec.

– Wyeliminowanie Czarnych to będzie bardzo ciężka praca. Ze względu na przewagę parkietu słupszczanie są minimalnym faworytem tego pojedynku. Obiecuję, że będziemy się mocno bić, by wygrać w Słupsku. Jeśli zapytalibyście mnie czy wierzę, że tam wygramy, odpowiem – oczywiście, jak najbardziej wierzę – mówi Emil Rajković.

Pierwsze dwa spotkania rywalizacji ćwierćfinałowej odbędą się w Słupsku w dniach 30 kwietnia i 2 maja. Oba rozpoczną się o godzinie 19:00. Później rywalizacja przeniesie się do Wrocławia.

Zgłoś uwagę