Impel przegrywa z PGE Atom Trefl Sopot

W trzecim, decydującym o awansie do finału Orlen Ligi meczu Atom Trefl Sopot pokonał Impel Wrocław 3:0 (25:23, 25:17, 25:18) i to sopocianki zmierzą się z Chemikiem Police w walce o mistrzostwo Polski w siatkówce kobiet.


Impelki zaczęły odważnie nic sobie nie robiąc z ogłuszającego dopingu dla gospodyń spotkania. Od początku seta skutecznymi atakami imponowała Carolina Costagrande, będąc najlepiej punktującą zawodniczką na parkiecie. W całej partii skończyła aż 10 ataków.
Wrocławianki prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:7, ale potem Atomówki zaczęły stawiać bloki nie do przejścia, a najbardziej przekonywała się o tym Skowrońska-Dolata próbując przedzierać się nieskutecznie przez szczelne zasieki rywalek. Sopocianki odskoczyły przeciwniczkom na 16:12, ale wtedy podopieczne trenera Grabowskiego zanotowały świetną passę sześciu punktów z rzędu i objęły prowadzenie. Opiekun Trefla był zmuszony wziąć czas, by przerwać serię Impelu i jego plan przyniósł skutek. Już po chwili mieliśmy wynik remisowy i o wyniku seta miała zadecydować zacięta końcówka. Atomówki po raz kolejny zaufały swoim umiejętnościom w bloku i to właśnie dzięki temu zagraniu wywalczyły piłkę setową przy stanie 24:22. W tym ważnym momencie Klaudia Kaczorowska zepsuła zagrywkę i nadal nie mieliśmy rozstrzygnięcia, ale już kolejna akcja zakończyła się atakiem po bloku wrocławianek i w ten sposób pierwszy set padł łupem PGE Atomu Trefla Sopot.

Druga partia, podobnie jak pierwsza, rozpoczęła się od dobrej gry Impelu, który wyszedł na prowadzenie 5:3. Niestety, jak się później okazało, było to ostatnie prowadzenie wrocławianek w tym secie. Najlepsza z Impelek – Costagrande straciła skuteczność z pierwszej części meczu i posyłała piłki głównie za końcową linię. Cały czas w mecz nie mogła dobrze wejść Katarzyna Skowrońska – Dolata, która została dokładnie rozpracowana przez sztab trenerski Sopotu i nie mogła sobie za wiele pograć. Atomówki nadal imponowały blokiem – na koniec tego seta miały 7 punktów zdobytych właśnie bezpośrednio po zablokowaniu atakujących rywali. Jacek Grabowski próbował ratować sytuację biorąc czas przy stanie 9:5 dla gospodyń, ale na nic to się zdało. W polu serwisowym nie do zatrzymania była Kaczorowska mając w tym momencie na koncie już 5 asów. W ataku rozkręcała się Zaroślińska plasując piłki pod końcową linię boiska. Impel zdołał dobić do wyniku 21:17, lecz wtedy cztery szybkie akcje z rzędu zawodniczek z Sopotu i po nieco ponad godzinie meczu było już 2:0 w setach dla Atomu.

Na trzecią partię Impelki wyszły jakby bez wiary, że można odrobić stratę dwóch setów. Gospodynie szybko objęły prowadzenie 5:1 i stopniowo powiększały przewagę, by na drugiej przerwie technicznej mieć już osiem punktów przewagi. Swoją dobrą dyspozycję zaczęła w końcu pokazywać Skowrońska – Dolata, ale to było za mało na rozpędzone Atomówki. Mało było gry środkiem – Agnieszka Kąkolewska jedynie trzykrotnie punktowała w tym starciu. Po udanej zagrywce Costagrande i chwilę później skutecznym bloku przewaga rywalek stopniała do 5 punktów, ale doświadczone zawodniczki trenera Micelli’ego nie dały się dogonić wygrywając seta 25:18 i tym samym zwyciężyły w całym spotkaniu 3:0. Ten wynik oznacza awans PGE Atom Trefla Sopot do finału Orlen Ligi, w którym czeka już Chemik Police. Impel zagra o brązowy medal z MKS Dąbrowa Górnicza.

PGE Atom Trefl Sopot – Impel Wrocław 3:0 (25:25, 25:17, 25:18)

Zgłoś uwagę