Romantyzm i/lub liberalizm

2036: co się wydarzyło?

Kryzys demokracji, kryzys Unii Europejskiej – to dwa główne zjawiska ostatnich lat na Zachodzie. Spadała frekwencja w wyborach. Coraz większe poparcie zyskiwały ugrupowania skrajne. Po Brexicie z Unii Europejskiej wyszło jeszcze kilka państw. Dążenia niepodległościowe Szkocji i Katalonii niemal doprowadziły do wojen domowych w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. A jednak Unia przetrwała. Polska nadal do niej należy. I choć nie spełniły się pesymistyczne prognozy wieszczące kolejną wojnę światową, globalny kolaps ekonomiczny czy wymieranie Europejczyków, trzeba było dać europejskiej wspólnocie jakiś nowy sens, napęd, tożsamość. Wybór padł na radykalne pogłębienie demokracji. W każdej możliwej skali: od unijnej po osiedlową. To triumf tych środowisk i ruchów, które przynajmniej od końca XX wieku wzywały do zastąpienia demokracji przedstawicielskiej bezpośrednią, także przy wykorzystaniu nowych technologii.

Co się liczy

  • partycypacja
  • wolność i poczucie sprawstwa
  • zaradność życiowa i gospodarność
  • zdolności dyplomatyczne
  • umiejętność tworzenia porozumień retoryka
  • wspólnotowość 
  • otwartość
  • infrastruktura teleinformatyczna
  • prodemokratyczne technologie, dane, umiejętności

Jak działa miasto

Uznaliśmy, że celem rozwoju i jego głównym podmiotem jest pojedynczy człowiek i/lub wspólnota. Nie ma publicznej polityki rozwojowej. Liczy się indywidualna wolność. Unia Europejska pełni rolę „nocnego stróża”, choć stara się miękko oddziaływać na mieszkańców, promując wzorce dobrego obywatela i etycznego przedsiębiorcy. Nowa eurokracja po cichu przygląda się czy z modelu totalnej demokratyzacji wyłoni się w końcu nowa, europejska, zbiorowa tożsamość. Nie ma wieloletnich strategii, albo mają bardzo ograniczony charakter. Trwa spór o to, kto ma zajmować się słabszymi i wykluczonymi. Może to zadanie dla wspólnot?

Rozmywa się polityczna podmiotowość samego miasta – zarówno wobec świata zewnętrznego, jak i do wewnątrz, wobec grup mieszkańców, wspólnot, innych szczebli administracji. Rolę urzędu miasta przejmują sieci powiązań między grupami obywateli i wspólnotami, skoncentrowane wokół idei, agend czy wyznań. Wiele z tych sieci obejmuje całą Europę.

Kim jesteśmy

Charakterystycznymi postaciami dla Wrocławia są lokalni liderzy oraz biznesmeni z branży ICT. Ci pierwsi już nie w roli petentów wszechmocnego urzędu miejskiego, jak to było 20 lat temu – a jako często przywódcy samorządnych społeczności i samofinansujących się oddolnych projektów.

Dokąd chodzimy

Charakterystycznymi wydarzeniami są walne zebrania mieszkańców dzielnic oraz niektóre sesje Rady Miejskiej – coraz częściej przenoszone, ze względu na ogromne zainteresowanie mieszkańców, do Hali Stulecia. To ona jest symbolem pogłębiania demokracji we Wrocławiu, axis mundi nowych czasów. Pojawiają się głosy, by w związku z tym przywrócić jej dawną nazwę: Hala Ludowa. Boom wolnorynkowy zaowocował licznymi targami – sezonowymi, tematycznymi, krajowymi, międzynarodowymi. Wiele z nich organizowanych jest również w Hali Stulecia i w jej najbliższym otoczeniu. Na Wielkiej Wyspie coraz większą popularność zdobywa pomysł wywalczenia sobie statusu autonomicznego.

Nasza polityka

Miastem de facto rządzą ludowe plebiscyty. Prezydent zmienia się średnio co trzy lata. Mieszkańcy są mocno zaangażowani w sprawy lokalne, ale przez to także rozpolitykowani. Model autonomicznych wspólnot to nie tylko narzędzie obrony odrębności, ale też schronienie przed politycznością. Ta nowa demokracja jest mocno konsensualna – liczy się w niej przede wszystkim dyskusja i próba wypracowania porozumienia, a nie walka o hegemonię i pognębienie przeciwnika. Ogromną rolę odgrywa Kościół katolicki. Jest zapleczem dla osób słabszych, parasolem nad licznymi, samorządnymi wspólnotami i organizatorem życia lokalnego (poprzez parafie).

Z czego żyjemy

Wizję Doliny Krzemowej realizują liczne firmy prywatne z branży ICT. Pogłębiona demokracja wywołuje popyt na technologie wspomagające zaangażowanie obywatelskie. Kwitnie e-handel i przedsięwzięcia w modelu sharing economy. Od dekady tuż za granicami Wrocławia działa międzynarodowy port transportowy na Odrze. Powstał za środki rządowe. Jest częścią chińskiego Nowego Jedwabnego Szlaku. Przyjmuje i nadaje towary z połowy świata. Szczególnie ożywioną wymianę handlową prowadzi z Dalekim Wschodem. Korzysta na tym lokalny biznes. Port przyciąga wielu przyjezdnych – handlowców, przedsiębiorców, także marynarzy. Część Starego Miasta działa jako skierowane dla nich duże centrum rozrywkowe. Wrocław prowadzi duży ośrodek kultury chińskiej, który promuje artystów z Chin i pomaga artystom wrocławskim w nawiązywaniu kontaktów z tamtą częścią świata.