Rozmowa, w której uczestniczyli prof. Dominika Kasprowicz z katedry badań nad mediatyzacją Uniwersytetu Jagiellońskiego, Mateusz Żak – wiceprezydent Wrocławia oraz Martyna Kowacka, naczelniczka ze Związku Harcerstwa Polskiego zaczęła się od przypomnienia badań przeprowadzonych m.in. przez CBOS. Wynika z nich, że czynnikiem mocno jednoczących Polaków są klęski, katastrofy, zagrożenia itp., a więc zjawiska o zdecydowanie negatywnym charakterze.
Opinia, że Polacy potrafią się jednoczyć skutecznie wobec zagrożenia jest więc w pełni uzasadniona. Na co dzień, gdy brakuje tego elementu wspólnota jest podzielona do czego przyczynia się obraz polityki płynący z mediów.
Polak otwiera rano lodówkę, a tam telewizor. Robimy sobie krzywdę myląc medialny obraz polityki z tą prawdziwą. Ponieważ obraz polityki jest często przeinaczony przez zalgorytmizowane platformy, które są nastawione na ekspozycje konfliktumówiła prof. Dominika Kasprowicz z Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Samorząd potrafi łączyć i budować wspólnotę
Profesor Kasprowicz przyznała, że ucieszyła się z udziału w dyskusji wiceprezydenta Żaka, jak przedstawiciela samorządu.
- Bo samorząd w ostatnich 30 latach nam się udał. Nie jest oczywiście bez wad, ale generalnie budzi dobre skojarzenia – dodała prof. Kasprowicz.
Mateusz Żak, wiceprezydent Wrocławia przypomniał, że Polacy są narodem, który potrafi się jednoczyć w momencie tzw. zagrożenia.
Powódź w 1997 roku pokazała, jaką jesteśmy wspólnotą, kiedy dzieją się różne rzeczy nie do końca przewidywalne, ale które stanowią dla wszystkich zagrożenie. Praktycznie to wydarzenie, ta klęska, spowodowało z punktu widzenia społecznego, że my jako Wrocławianie poczuliśmy, że to jest nasze miastomówił Mateusz Żak.
Nawiązując do samorządu wiceprezydent Żak stwierdził, że tym co łączy Polaków na tym poziomie są rzeczy, z których mieszkańcy korzystają na co dzień. Mosty, chodniki, ławki, domy pomocy społecznej – wszystkie te obiekty i miejsca służą wszystkim, niezależnie od sympatii politycznych.
Natomiast naszym sztandarowym projektem samorządowym realizowanym we Wrocławiu, który myślę, że jest bardzo ważny i inne też samorządy mogą brać z niego przykład, są Centra Aktywności Lokalnej. To takie miejsca, które są nacechowane różnorodnością. Prowadzą je NGO-sy. We Wrocławiu obecnie mamy 28 tych CAL-i i one będą rozwijane na kolejnych wrocławskich osiedlachwyjaśnił wiceprezydent Żak.
Co ważne, samorząd - czyli prezydent i radni miejscy - nie narzucają, co ma się dziać CAL-ach.
- To ma być platforma działania dla mieszkanek i mieszkańców. To daje różnorodność i budowanie społeczeństwa obywatelskiego, które rozumie potrzeby różnych osób – np. seniorów, ale też rodzin z dziećmi - i do nich CAL-e dostosowują swoje działania – zaznaczył Mateusz Żak.
Podsumowując wiceprezydent Żak stwierdził, że jest wiele elementów, które się składają na to, by budować społeczeństwo obywatelskie i wspólnotę.
U nas mieszkanki i mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce przykładowo przez Wrocławski Budżet Obywatelski, przez Fundusz Osiedlowy w radach osiedla i przez wiele innych programów, po to by poczuć tę tożsamość z miastempowiedział Żak.
Jasne wartości i odpowiedzialność
Przechodząc w dyskusji o roli harcerstwa i potencjale tej organizacji do jednoczenia Polaków, głos zabrała Martyna Kowacka, naczelniczka ze ZHP.
- Harcerze z pewnością są widoczni w sytuacjach kryzysowych i to jest rezultat naszej całorocznej pracy, żeby ich do tego przygotować – powiedziała Kowacka.
Naczelniczka ZHP zaznaczyła też, że bez względu na to kto skąd pochodzi – może wstąpić do harcerstwa i odnaleźć się w tej społeczności.
Pomagają w tym jasne wartości - rodzice wiedzą, czego się po nas spodziewać. Uczymy podejmowania odpowiedzialności. Dzięki temu młodzi ludzie podejmują działanie. Uczymy ich też krytycznego myślenia - żeby nie brali za prawdę wszystkiego co usłysządodała Martyna Kowacka.
Kończąc panel, Michał Piedziuk z Polityki Insight, który moderował rozmowę, podsumował, że tym co teraz może najszybciej połączyć Polaków jest bezpieczeństwo, co wynika z sytuacji geopolitycznej. - Miejmy nadzieję, że przyjdą jeszcze czasy, gdy będzie to coś bardziej pozytywnego - zakończył.