Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Wtorek (8 września) był pierwszym dniem Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Trzydniowe obrady oficjalnie rozpoczęły się o godz. 11:00 i potrwają do czwartku. Bierze w nich udział w sumie 6 tys. gości, w tym 500 przedstawicieli mediów, 1,2 tys. samorządowców, 900 uczestników delegacji zagranicznych i 150 przedstawicieli uczelni.
Tegoroczne obrady podzielone zostały na osiem bloków tematycznych. W każdej godzinie w salach konferencyjnych Hotelu Gołębiewski odbywa się od kilku do kilkunastu paneli dyskusyjnych, podczas których eksperci debatują nad najważniejszymi wyzwaniami dla Europy, Polski, Dolnego Śląska i Wrocławia.
Azja Express czyli pozyskujemy inwestorów z innych kontynentów
Współpraca międzynarodowa Wrocławia i całego Dolnego Śląska skupia się na różnych kierunkach. W naszym regionie nikomu nie trzeba przedstawiać koreańskiej marki LG, której fabryki w Biskupicach Podgórnych przez ostatnie 30 lat stały się jednym z ważniejszych pracodawców w aglomeracji wrocławskiej.
30 lat temu, gdy LG zaczynało swoje inwestycje pod Wrocławiem, rzeczywiście kryterium wyboru lokalizacji była cena, z biegiem czasu udało nam się sprawić, że obecnie ważniejszym kryterium jest jakość. I tą właśnie drogą chcemy iść. Chcielibyśmy budować kompetencje wyższej wartości, wartość dodaną, która rzeczywiście wyprzedza nie tylko lokalny, regionalny czy państwowy kontekst, ale jednocześnie sięga wyżej.Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia
Koreańczycy przetarli szlaki, jednak Dolny Śląsk staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów z całej Azji. W naszym regionie obecne są m.in. chińska marka Sungrow czy japońska Toyota, która w naszym regionie produkuje skrzynie biegów do swoich samochodów. W ostatnich miesiącach chęć budowy swojego parku technologicznego ogłosił tajwański koncern TEEMA, który w Miękini ma prowadzić swój największy ośrodek technologiczny w Europie.
Wyzwaniom i potrzebom współpracy z partnerami z tego rejonu świata poświęcony został panel „Azja Express: Nowa mapa inwestycji, technologii i współpracy w Europie - case study Dolnego Śląska” zorganizowany podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
Podczas spotkania przedstawiciele firm z trzech różnych krajów Azji podkreślali zgodnie, że wybór Wrocławia i Dolnego Śląska na miejsce swoich inwestycji był trafny. Nasi azjatyccy partnerzy cenią aglomerację wrocławską m.in. za stworzenie przyjaznego inwestorom ekosystemu, na który składa się m.in. wysokiej jakości zaplecze naukowe (które dostarcza zarówno kadry, jak i gotowe rozwiązania), otwartość samorządów na potrzeby inwestorów, wiarygodność, stabilność i przewidywalne środowisko regulacyjne.
Wrocław od wielu lat ma bardzo spójną strategię działania. Widzimy ciągłość decyzji i ich konsekwencje. Trzeba podkreślić tu pierwsze lata, kiedy powstała Agencja Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, później Centrum EIT+. Wrocław już w latach 2007/2008 zaczął myśleć o połączeniu biznesu i nauki. To wszystko zbudowało niesamowity ekosystem i dlatego nam na Dolnym Śląsku działa się bardzo, bardzo dobrze.Klaudia Piątek z LG Energy Solution Wrocław
Galeria zdjęć
Krzysztof Kwaśny z Toyota Motor Manufacturing Poland podkreśla z kolei wysoką wartość polskich inżynierów, którzy jako jedni z nielicznych w skali świata, potrafili w czasie pandemii COVID-19 zbudować most ze swoimi japońskimi partnerami i dzięki temu utrzymali produkcję w tych trudnych czasach. – Japończycy patrzyli na nas z uznaniem – mówił przedstawiciel japońskiego koncernu.
Azjatyccy inwestorzy dostrzegają jednak też niedoskonałości naszego systemu i realiów. Jako najpilniejsze potrzeby i problemy wskazywano m.in. wysokie koszty energii czy potrzebę zapewnienia zaplecza dla rodzin azjatyckich specjalistów wybierających Polskę. Tłumaczyli też, że mogliby się rozwijać jeszcze lepiej, gdyby polskie prawodawstwo było im bardziej przyjazne.
- Oczywiście nie nadąża za nami administracja rządowa, która nie ułatwia m.in. procedury lokalizacji i pozwoleń. Wiemy o tym, pracujemy nad tym – zapewnił azjatyckich partnerów wiceprezydent Jakub Mazur.
Kolej nie tylko zamiast samochodu, ale też i samolotu
W trakcie Forum Ekonomicznego 2026 poruszano także istotne kwestie dotyczące transportu. Podczas panelu „Kolejowa Europa. Tworzenie nowoczesnych i bardziej zintegrowanych regionów” podkreślono, że cały nasz rejon świata w ostatnich latach coraz mocniej stawia na rozwój kolei, która jest kluczem do zielonej transformacji: rozwój dalekobieżnych połączeń kolejowych może pozwolić na ograniczenie liczby lotów, z drugiej strony gęsta siatka połączeń lokalnych staje się realną alternatywą dla transportu prywatnego, który służy nam do codziennych dojazdów.
Kolej nie rozwiąże wszystkich codziennych problemów, ale może je usprawnić. Dziennie do Wrocławia wjeżdża około 250 tys. samochodów osobowych. Kolej może w krótkim czasie przewieźć dużą liczbę pasażerów, którzy nie blokują nam dróg krajowych i wojewódzkich.Grzegorz Roman, wiceprezydent Wrocławia
Galeria zdjęć
O tym, że kolej przeżywa w Europie swój renesans świadczy nie tylko polskie Pendolino, ale przeróżne europejskie projekty jak m.in. niemiecki Rail Pass oraz projekty transgraniczne, takie jak połączenie Paryż–Berlin albo Warszawa-Chorwacja. Z kolei o sukcesie połączeń regionalnych najlepiej świadczyć może przykład Kolei Dolnośląskich, które są cenione przez mieszkańców całego naszego województwa.
Jako jedyny region zdecydowaliśmy się na przejmowanie lokalnych, nieczynnych przez wiele lat linii kolejowych i ich rewitalizowanie. Dzięki takim decyzjom, dziś możemy m.in. dojechać tu do Karpacza.Wojciech Zdanowski, wiceprezes Kolei Dolnośląskich
– Ostatnie kilkanaście lat to czas bardzo dynamicznego rozwoju. 26 lat temu na Dolnym Śląsku realizowanych było 5 mln pociągokilometrów, dziś mamy ponad 20 mln pociągokilometrów, czyli zanotowaliśmy czterokrotny wzrost – zauważał w trakcie debaty wiceprezes KD.
Niezwykle istotnym aspektem funkcjonowania linii o znaczeniu regionalnym jest finansowanie tego typu projektów. Koleje Dolnośląskie, które są symbolem polskiej rewolucji kolejowej, w dużej mierze oparte są na liniach kolejowych przejętych i zarządzanych przez samorząd, a nie na infrastrukturze utrzymywanej z budżetu centralnego. Wiceprezydent Wrocławia Grzegorz Roman zauważył, że przejmowanie linii kolejowych przez samorząd to ogromna szansa, ale też i ryzyko dla samych władz samorządowych.
Sukces Kolei Dolnośląskich pokazuje podstawowy problem: kto za to będzie płacił? Nie chciałbym, żebyśmy jako region znaleźli się za jakiś czas, w takiej sytuacji w jakiej są gminy z oświatą. Nie chciałbym, żebyśmy się nagle dowiedzieli, że jako samorząd mamy przejmować tory kolejowe, bez gwarancji, że dostaniemy pieniądze na ich rewitalizację i późniejsze remonty.Grzegorz Roman, wiceprezydent Wrocławia
W trakcie panelu omówiono również m.in. kwestie związane z innowacjami i inwestycjami, których celem jest poprawa atrakcyjności całego sektora. Zauważono, że obecnie inwestycje nie są już tylko nastawione na zwiększanie prędkości, ale też przepustowości szlaków kolejowych. Najlepszym tego przykładem jest konieczność rozbudowy Wrocławskiego Węzła Kolejowego, który obecnie jest już praktycznie maksymalnie obciążony, mimo że wciąż istnieje popyt na nowe połączenia regionalne i aglomeracyjne.
Czy sztuczna inteligencja uratuje nas przed kryzysem demograficznym?
Sztuczna inteligencja nie odbierze nam pracy, lecz wypełni lukę związaną z kryzysem demograficznym. To z kolei teza dyskutowana podczas panelu „Samorząd 2035: Czy sztuczna inteligencja uratuje regiony przed kryzysem demograficznym?”. Uczestnicy tej dyskusji zastanawiali się, w jaki sposób można bezpiecznie wykorzystać mechanizmy AI, by odciążyć pracowników urzędów, których w perspektywie kilku najbliższych lat może zabraknąć.
- Administracja publiczna kojarzy się z pieczątkami, podpisami i drukami. Pytanie: po co – dopytywał podczas dyskusji wiceprezydent Wrocławia Jakub Mazur, który przewiduje, że w ciągu kilkunastu najbliższych lat zauważymy istotne zmiany w działaniu administracji związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji.
Często, jak w tej chwili rozmawiam z koleżankami i kolegami z Francji, Niemiec, Europy Zachodniej, to robią oni wielkie oczy patrząc na mObywatela czy polskie rozwiązania bankowości elektronicznej. My dla nich już jesteśmy w 2035 roku.Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia
Jako dobry przykład wykorzystania AI w praktyce samorządowej wiceprezydent Mazur wskazał niedawny proces analizy wniosków do Planu Ogólnego Wrocławia. Jednocześnie zaznaczył, że administracja publiczna nie powinna opierać się na sztucznej inteligencji np. podczas przetwarzania danych wrażliwych obywateli.
Galeria zdjęć
Eksperci byli zgodni, że AI już teraz potrafi poprawnie wykonywać różne zadania, jednak zawsze powinna pozostawać pod kontrolą człowieka. Modele sztucznej inteligencji pozwalają nie tylko na prowadzenie mozolnej analizy danych, ale mogą ułatwić zrozumienie problemów samorządowych mieszkańcom, zastępując okienko tradycyjnej informacji. - AI pozwoli skrócić drogę między samorządem a mieszkańcem – uważa dr inż. Jan Kocoń z Politechniki Wrocławskiej.
Jednym z największych wyzwań związanych z wdrożeniem sztucznej inteligencji, nie tylko w samorządzie, są kwestie bezpieczeństwa danych. Jednym z pomysłów jest budowa autorskich rozwiązań opartych na AI, które byłyby w 100% polskie. – To musi być budowa w trójkącie: nauka, samorząd i biznes. Nauka powinna wymyślać technologię dla samorządów, ale biznes będzie tę technologię skalować do odpowiednich wymiarów – uważa prof. Piotr Młynarz, prorektor ds. infrastruktury i organizacji Politechniki Wrocławskiej. W pełni autorskie rozwiązanie jest drogie w realizacji, jednak daje możliwość pełnej kontroli i gwarancję, że system nie zostanie zablokowany czy zmodyfikowany przez zewnętrznego, często zagranicznego, właściciela.
Dr Maria Dymitruk z Uniwersytetu Wrocławskiego zauważyła, że sztuczna inteligencja może wyręczyć urzędników w wielu codziennych obowiązkach, jednak nigdy nie powinna podejmować samodzielnie decyzji m.in. dlatego, że wyborcy dają mandat demokratyczny osobie, a nie sztucznej inteligencji. – Wyborcy wybrali Pana Prezydenta, i to Pan Prezydent powinien podejmować decyzje – tłumaczyła radczyni prawna specjalizująca się w wykorzystaniu AI.
Forum Ekonomiczne potrwa do czwartku
35. Forum Ekonomiczne to coroczne międzynarodowe spotkanie organizowane przez Instytut Studiów Wschodnich. Jego historia sięga 1992 roku, kiedy to zorganizowano pierwszą konferencję w Krynicy-Zdroju. W 2020 roku wydarzenie przeniosło się do Kapracza. Zgodnie z zapowiedzią pomysłodawcy Zygmunta Berdychowskiego, miasto u stóp Karkonoszy będzie gospodarzem konferencji jeszcze co najmniej przez pięć najbliższych lat.
Tegoroczne obrady zakończą się w czwartek 10 września.