Z tego artykułu dowiesz się
- jak wyglądało otwarcie 10. edycji Made in Wroclaw, pierwszej w Hali Stulecia,
- co o przyszłości regionu i sztucznej inteligencji mówili goście otwarcia,
- jakie atrakcje czekają uczestników EXPO na Made in Wroclaw. 2026.
Made in Wroclaw to jedno z najważniejszych wydarzeń w stolicy Dolnego Śląska, które łączy przedsiębiorców, startupy, naukowców i inwestorów. W środę rano w Hali Stulecia oficjalnie otwarto główną część jubileuszowej, 10. edycji. Po raz pierwszy wydarzenie odbywa się w tym miejscu. W galerii zobaczcie zdjęcia.
Gości powitała prowadząca Karolina Misztal z Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Wśród nich byli przedstawiciele władz miasta i regionu, administracji rządowej, biznesu i nauki oraz delegacja z Korei Południowej. Tegoroczne hasło „ADAPT. LEAD. REPEAT.” to prosta recepta: szybko reaguj na zmiany, przejmuj inicjatywę i rób to stale, bo rozwój nigdy się nie kończy.
To przede wszystkim 10 lat rozmów, spotkań, pomysłów. Wrocław i Dolny Śląsk potrafią nie tylko mówić o przyszłości, ale przede wszystkim ją współtworzyć.Karolina Misztal, dziennikarka, prezenterka i specjalistka PR i marketingu w Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, prowadząca Made in Wroclaw.
Miasto i region stawiają na współpracę
Dr Magdalena Okulowska, prezeska Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej, podziękowała uczestnikom za liczne przybycie. Podkreśliła, jak ważni dla gospodarki regionu są przedsiębiorcy, naukowcy i innowatorzy.
To wy jesteście sercem Made in Wroclaw!dr Magdalena Okulowska, prezeska Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej.
Prezeska ARAW zwróciła też uwagę na zagraniczne firmy, które na stałe zadomowiły się w regionie. Mówiła również o tym, że trzeba elastycznie reagować na zmiany.
- Kultura współpracy jest naszą największą siłą, największą zaletą – podkreśliła.
Prezydent Wrocławia Jacek Sutryk nawiązał do słów Alana Kaya, pioniera informatyki. Jego zdaniem dobrze oddają one kierunek, w którym rozwijają się Wrocław i Dolny Śląsk.
Zamiast przewidywać przyszłość, lepiej jest ją po prostu wymyślać, stworzyć.Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.
Prezydent przypomniał, że sama Hala Stulecia jest przykładem odważnej myśli architektonicznej i technicznej.
- Wrocław zawsze był bardzo nowatorski i wyprzedzał wszystko i wszystkich – zaznaczył.
O sile całego regionu mówił wicemarszałek województwa dolnośląskiego Michał Rado. Przypomniał o programach samorządu województwa dla przedsiębiorców: Going Global i Dolnośląscy Liderzy Biznesu. Pomagają one firmom promować swoje osiągnięcia, nawiązywać kontakty za granicą i zdobywać nowe rynki.
Nasz region jest jednym z najsilniej, jak nie najsilniej rozwiniętym regionem w Polsce.Michał Rado, wicemarszałek województwa dolnośląskiego.
Eksperci na scenie głównej
Program konferencji zbudowano wokół trzech obszarów:
- wiedzy,
- ludzi,
- innowacji.
Część poświęconą wiedzy otworzyło pytanie prowadzącej: co jest najważniejsze dla liderów w świecie, w którym dzięki sztucznej inteligencji jedna osoba może wykonać pracę, którą kiedyś wykonywało 100 osób?
- Dziś sztuczna inteligencja i nowe narzędzia potrafią wielokrotnie zwiększyć możliwości pojedynczych osób – zaznaczyła Karolina Misztal.
Odpowiedzi szukał prof. Mikołaj Jan Piskorski, dziekan do spraw kształcenia kadry zarządzającej w IMD w Lozannie. Rozwój sztucznej inteligencji wyjaśniał za pomocą trzech kształtów. Pierwszy to linia, czyli zwykła rozmowa z czatem. Drugi to pętla, czyli agenci, którzy sami wykonują kolejne zadania. Trzeci to spirala, czyli sytuacja, w której AI samo ulepsza kolejne modele. Jak mówił, najnowsze modele potrafią bez przerwy wykonywać zadania odpowiadające 12–16 godzinom pracy człowieka.
- Spirala na początku się troszeczkę podnosi, podnosi, podnosi, a potem się coraz więcej, coraz szybciej podnosi i to jest właśnie rekurencyjne samodoskonalenie - mówił prof. Mikołaj Jan Piskorski. - Pamiętajcie: każda spirala na początku zaczyna się wolno, potem się rozkręca szybciej i szybciej, i szybciej, i w pewnym momencie naprawdę te lepsze modele zaczną w nas bardzo uderzać - dodał.
Na scenie głównej wystąpią także inni prelegenci. Sędzia piłkarski Szymon Marciniak, członek sędziowskiej grupy UEFA Elite, opowie o presji, trudnych decyzjach i panowaniu nad emocjami w kluczowych momentach. Miron Mironiuk, Wrocławianin, założyciel Cosmose AI i absolwent V LO we Wrocławiu, powie o zachowaniu człowieczeństwa w czasach sztucznej inteligencji. Prof. Maciej Karwowski z Uniwersytetu Wrocławskiego opowie o rozwijaniu kreatywności.
Wśród gości Made in Wroclaw będzie też Tomasz Karwatka, wrocławski przedsiębiorca i inwestor, współtwórca m.in. Divante i Callstack. W rozmowie „Przestań się oszukiwać. Jak zbudować firmę wartą przynajmniej 100 milionów?” podpowie, jak budować firmy, które odniosą sukces na świecie. W tym roku Karwatka został laureatem 30 Kreatywnych Wrocławia.
Roboty i drony na bezpłatnym EXPO
W Hali Stulecia działa także strefa EXPO, do której może przyjść każdy, a wstęp jest bezpłatny. Wystarczy zarejestrować się na stronie Made in Wroclaw. Do 16:30 startupy, firmy technologiczne i naukowcy, m.in. z Politechniki Wrocławskiej, pokazują rozwiązania z zakresu robotyki, energetyki, medycyny i technologii miejskich.
Wśród nich są robot wspierający seniorów w domu, czworonożny robot sterowany sztuczną inteligencją i latawce wytwarzające prąd. Na poziomie -1 odbywają się wyścigi dronów, a na dwóch scenach, WRO-HUB i WRO-LAB, prelekcje i konkursy z nagrodami. Więcej o tym bezpłatnym wydarzeniu przeczytasz w artykule o EXPO.
Wieczorem Gala Synergy Awards
Od 20:00 w Hali Stulecia odbędzie się pierwsza Gala Synergy Awards, czyli uroczyste zakończenie wydarzenia. Nagrody trafią do projektów, w których kluczowa była współpraca różnych środowisk i organizacji.
Wtorek należał do startupów
Made in Wroclaw rozpoczęło się już we wtorek, 27 października, od VC Demo Day, czyli spotkania startupów z inwestorami. Przyszło na nie 300 osób związanych z technologiami, biznesem i innowacjami. Po raz pierwszy w ramach VC Demo Day odbył się regionalny finał Startup World Cup.
Dziesięć startupów z Dolnego Śląska prezentowało na scenie swoje pomysły na biznes. To największy na świecie konkurs dla startupów, organizowany przez Pegasus Tech Ventures, z 200 eliminacjami regionalnymi na sześciu kontynentach.
Wygrał startup TatraSpace, który pomaga firmom szybciej i lepiej testować oraz tworzyć oprogramowanie. Zwycięzca pojedzie na wielki finał do San Francisco, który odbędzie się w dniach 3–7 listopada, i powalczy tam o 1 mln dolarów. Więcej o konkursie przeczytasz w artykule o VC Demo Day.