Teatr Muzyczny Capitol
„Kościuszko” – premiera 3 października
Wizualnie bardzo pięknie zrealizowany, dobrze zagrany przez zespół Capitolu musical w reżyserii Konrada Imieli, obecnego szefa artystycznego Capitolu, w którym ze sceny płynie mocne przesłanie „Wolność, równość, miłość ponad wszystkie stany!”
Poznajemy w musicalu losy szlachcica, który ma pecha w miłości, ale jest niezwykle konsekwentny w walce i nie sposób odmówić mu charyzmy. Bohater? Tak, ale twórcy starają się pokazać Tadeusza Kościuszkę jako żywego człowieka i to się udaje.
Capitol reklamuję premierę jako pełną energii opowieść o polskim bohaterze, podaną w nowoczesnej, muzycznej oprawie.
Wrocławski Teatr Współczesny
„Deus sex machina” - premiera 11 września
Na scenie zobaczymy dziewiątkę aktorów-ludzi, a razem z nimi występuje aktor-robot obdarzony sztuczną inteligencją. Ma na imię Emma i należy do Gosi Wojas – aktorki, performerki i badaczki.
„Czy roboty nas pokochają?” – pyta Ewa Stusińska w podtytule reportażu, na kanwie którego twórcy, Agnieszka Jakimiak i Mateusz Atman, ułożyli opowieść teatralną.
– Nie pytamy o to, czy maszyna może stać się człowiekiem, lecz o to, jakie warunki sprawiają, że człowiek zaczyna traktować maszynę jako równoprawnego partnera – zwraca uwagę Mateusz Atman.
„Deus sex machina” składa się z dwóch części. Bohaterem pierwszej z nich jest wiejski uzdrowiciel, który po traumatycznym rozstaniu próbuje ułożyć sobie życie z sekslalką.
W części drugiej, za sprawą pojawienia się Emmy, performatywny chór złożony z siedmiu aktorek może skonfrontować konwencjonalne wyobrażenia o kobiecej seksualności z cielesną praktyką sceniczną.
To spektakl, w którym twórcy rozprawiają się z konwencjonalnymi wyobrażeniami o kobiecej seksualności i stawiają pytanie, jak nowe technologie wpływają na ludzką intymność.
„Patryk. Fantazja inspirowana życiem i twórczością Patryka Różyckiego” – premiera 5 grudnia
Spektakl, który Marcin Liber wyreżyseruje na scenie Wrocławskiego Teatru Lalek, powstaje z inspiracji twórczością Patryka Różyckiego – artysty, malarza i performera, dwukrotnego finalisty Paszportów „Polityki” (2023 i 2025 r.).
Patryk Różycki w swoich obrazach często bazuje na wątkach autobiograficznych. Maluje zarówno epizody z obecnego życia, jak i wspomnienia z bliższej i dalszej przeszłości. Opowiada o trudnych doświadczeniach rodziny, ale unika surowych rozliczeń, nie rzuca oskarżeń i nie obarcza bliskich winą za swoje traumy.
Różyckiego interesuje szczególnie temat budowania między ludźmi bliskich relacji z poszanowaniem tego, jakie są między nimi różnice.
Twórców spektaklu zainteresowały tematy awansu społecznego, dorastania w mniejszej miejscowości w Polsce okresu przebudowy i związanych z tym marzeń oraz rozczarowań.
Wrocławski Teatr Lalek
„Słoń mi na ucho nadepnął” – premiera 6 grudnia
Już od 6 grudnia w repertuarze Wrocławskiego Teatru Lalek spektakl z muzyką na żywo (piosenkami z przedstawień Wrocławskiego Teatru Lalek).
Bohater przedstawienia jest wypełniony pięknymi dźwiękami, muzyką, rytmem, jednocześnie stresuje się występem, nie potrafi ani czysto zaśpiewać, ani wyrazić emocji głosem. A kiedy już śpiewa, to fałszuje tak, że pękają uszy.
Widzowie przeniosą się w abstrakcyjny świat pięciolinii. Poznają bohaterów takich jak: klucz wiolinowy, bemol, krzyżyk, pauza, powtórzenie.
A jednocześnie będzie to historia o możliwości pełnego wyrażania siebie z muzyką Grzegorza Mazonia i w reżyserii Tomasza Maśląkowskiego.
Teatr Polski w Podziemiu
Ryszard III – premiera 13 listopada
Paweł Świątek wyreżyseruje na scenie w Piekarni tragedię Williama Shakespeare’a, której bohaterem jest zgorzkniały lord pragnący osobiście odmienić oblicze królestwa Anglii.
To postać tragiczna, z garbem, pokrzywdzona przez los niespełnioną miłością, a jednocześnie przebiegła, obserwująca poczynania nieudolnych bratanków, których decyzje pogrążają kraj w marazmie i chaosie.
Kiedy Ryszard oplata wszystkich pajęczyną intryg i sięga po władzę staje się bezwzględny w działaniach i znienawidzony przez otoczenie, choć wykazuje się odwagą i talentem demagoga.
Realizatorzy podkreślają, że Szekspirowska opowieść o odrzuceniu, z którego kiełkuje determinacja, to pretekst dla dyskusji o granicach przekraczanych przez szaleńców, usprawiedliwiających obsesje dobrem swoich poddanych.
A na pytanie, dlaczego dzisiaj warto opowiedzieć historię nieszczęśliwego króla, odpowiadają, że współczesny widz paradoksalnie dostrzeże w Ryszardzie bohatera pozytywnego, który poświęca iluzje i proste recepty szczęścia dla odważnych wizji przyszłości.
Można już kupować bilety (40-80 zł).
Teatr Polski
Mąż i żona – premiera 18 września
Trzyaktową komedią Aleksander hrabia Fredro napisał w 1821 roku (prapremiera miała miejsce rok później), a autor oddaje głos czworgu bohaterom, by opowiedzieć o małżeństwie, zdradzie, uczciwości, ale też umiejętnej manipulacji.
Śledzimy losy młodego hrabiego Alfreda, który korzysta z życia uwodząc zarówno żonę najlepszego przyjaciela Wacława, jak i służącą Justysię. Zdradzany Wacław także nie jest święty – nie waha się romansować ze służącą Justysią.
Życie w zakłamaniu bohaterom nie przeszkadza, ale ujawnienie prawdy powoduje daleko idące konsekwencje.
„Męża i żonę” na scenie Teatru Polskiego wyreżyserował Michał Zadara, jednocześnie dyrektor teatru. Akcja została przeniesiona do realiów bogatego, współczesnego domu z nowoczesną scenografią.
„Dziady. Część II” Adama Mickiewicza – premiera 31 października
Aktorka Aleksandra Popławska dała się w ostatnich latach poznać także jako reżyserka (spektakli m.in. w TR Warszawa, Teatrze Ludowym w Krakowie, Teatrze Dramatycznym w Warszawie).
Na scenie na Świebodzkim zrealizuje spektakl inspirowany Mickiewiczowskimi „Dziadami. Częścią II” (fragmentami części pierwszej i czwartej, a także Upiorem).
Jak zaznaczają realizatorzy nie chodzi o etnograficzną rekonstrukcję obrzędu Dziadów, lecz o odnalezienie jego zakazanej, cielesnej i niepokojącej energii.
„Dziady były rytuałem odprawianym na obrzeżach świata. Tu – w opuszczonej kaplicy zamienionej w squat – powracają jako czarna, pogańska msza balansująca pomiędzy obrzędem ku czci zmarłych a narkotykową wizją, pomiędzy wspólnotą a zbiorową halucynacją. Jak dawniej obrzęd, tak dziś rave staje się doświadczeniem przekroczenia. Muzyka, ciało i wspólnota otwierają przejście do tego, co niewidzialne. A sacrum splata się z fizycznością, brudem, nadmiarem i śmiechem” – czytamy w opisie spektaklu.
Bilety (80-120 zł) są już w sprzedaży.
Wrocławski Teatr Pantomimy
„Krwawe gody” – premiera 27 listopada
Spektakl w reżyserii Radosława Rychcika inspirowany dramatem Federica Garcíi Lorki oraz filmem Carlosa Saury.
Reżyser pracuje z zespołem Wrocławskiego Teatru Pantomimy po raz drugi – w 2023 roku zrealizował tu przedstawienie „Czyż nie dobija się koni?” (na podstawie powieści Horace'a McCoya).
Choreografię do nowej produkcji przygotuje Jakub Lewandowski, scenografię, kostiumy i reżyserię świateł – Łukasz Błażejewski.
Na scenie Piekarni, obok zespołu aktorów WTP, wystąpi zespół muzyczny w składzie: Michał Lis, Piotr Lis, Paweł Smołoński.
Opera Wrocławska
„Rigoletto” – premiera 4 grudnia
Obejrzymy nową inscenizację legendarnej opery o książęcym błaźnie z dworu w Mantui, który sam staje się obiektem drwin, kiedy jego ukochana córka pada ofiarą księcia (i kobieta postanawia oddać swoje życie, aby ocalić ukochanego od śmierci z rąk płatnego mordercy).
Jedną z najbardziej przejmujących, ale i najsłynniejszych oper w historii wyreżyseruje Michał Znaniecki, a kierownictwo muzyczne obejmie Mirian Khukhunaishvili, szef artystyczny Opery Wrocławskiej.
Bilety w cenie 70-350 zł są już w sprzedaży.