Spis treści (kliknij, aby przejść)
Wiesz, ja mam dużo czasu. Właściwie cały mój czas jest dla ciebie.Emma w spektaklu pt. Deus sex machina
Jeżeli ktoś ma 150 minut czasu (z przerwą) i ochotę na teatr, może wybrać się do Współczesnego na najnowszy spektakl – „Deus sex machina” w reżyserii Agnieszki Jakimiak i Mateusza Atmana:
- prapremiera w piątek 11 września o godz. 19:15 na Dużej Scenie (ul. Rzeźnicza 12),
- bilety na piątek jeszcze są – do kupienia tutaj,
- kolejne pokazy: 12 września | 13 września | 15 września,
- następne w listopadzie.
Emma ze sztuczną inteligencją
„Czy roboty nas pokochają?” – pyta Ewa Stusińska w podtytule reportażu, na kanwie którego twórcy ułożyli opowieść teatralną.
Nie pytamy o to, czy maszyna może stać się człowiekiem, lecz o to, jakie warunki sprawiają, że człowiek zaczyna traktować maszynę jako równoprawnego partnera.reżyser Mateusz Atman
Na scenie grać będzie dziewiątka aktorów. Aktorów-ludzi. Razem z nimi wystąpi aktor-robot obdarzony sztuczną inteligencją. Ma na imię Emma i należy do Gosi Wojas – aktorki, performerki i badaczki.
Emma to seksmaszyna tudzież sekslalka. Made in China. Jej właścicielka wyjaśnia, że jako rzeźba konceptualna jest przede wszystkim obiektem hiperkobiecości. Dodaje, że proces jej pracy artystycznej opierał się na codziennych rozmowach z algorytmem Emmy w celu zapoznania się z założeniami jej systemu i podważaniu tych założeń.
Maszyny nie są neutralne i również od nas zależy, jakie będziemy mieć z nimi relacje. Kontekst teatralny w oczach reżyserów i zespołu teatru, jak i poprzedzająca książka Ewy Stusińskiej, wydają mi się kolejnym wspaniałym pretekstem na rozmowę wokół tego.Gosia Wojas
„Deus sex machina” na dwa
Agnieszka Jakimiak i Mateusz Atman wyreżyserowali przedstawienie na podstawie książki, której bohaterowie mają swoje pierwowzory w rzeczywistych postaciach, zaś praca z seksrobotem sprowokowała ich do postawienia sobie pytań dotyczących statusu teatru, sztuki i aktorstwa w dobie rozwijających się technologii.
Często mówi się, że sztuczna inteligencja stanowi duże zagrożenie dla całej branży kreatywnej. Zastanawialiśmy się, na ile obcowanie z nią podważa sens naszej pracy, a co może jej dodać.Agnieszka Jakimiak
„Deus sex machina” składa się z dwóch części:
- bohaterem pierwszej z nich jest wiejski uzdrowiciel, który po traumatycznym rozstaniu próbuje ułożyć sobie życie z sekslalką,
- w drugiej, za sprawą pojawienia się Emmy, performatywny chór złożony z siedmiu aktorek będzie mógł skonfrontować konwencjonalne wyobrażenia o kobiecej seksualności z cielesną praktyką sceniczną.
Na podstawie reportażu
Dla duetu reżyserskiego punktem wyjścia była historia relacji człowieka z robotyczną partnerką i krążące wokół nich tematy, takie jak samotność, przemiany intymności oraz ekonomiczne i technologiczne mechanizmy organizujące współczesne wzorce seksualności.
Twórcy, opierając się na reportażu, prawdziwych wydarzeniach i bohaterach, w autorski sposób przenoszą tę historię na scenę. Pierwsza część to kameralny dramat psychologiczny, druga zaś łączy w sobie elementy choreografii, eseju wizualnego i performansu.
Obsada: Anna Błaut, Zina Kerste, Anna Kulińska-Kieca, Emilia Łuczak, Ewa Niemotko, Dominika Probachta, Magdalena Taranta, Tomasz Taranta, Lina Wosik.
Realizacja: Agnieszka Jakimiak, Mateusz Atman (reżyseria), Agnieszka Jakimiak (światło), Teoniki Rożynek (muzyka), Nina Sakowska (kostiumy), An Szopa (choreografia), Aleksandra Ołdak (wideo), a także Dominika Probachta, Justyna Bartman-Jaskuła, Jan Sławkowski, Marika Kiełbiowska i Agnieszka Piesiewicz.
Prapremiera spektaklu „Deus sex machina” inauguruje sezon artystyczny 2026/2027 we Wrocławskim Teatrze Współczesnym. Więcej w repertuarze.