Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
W drogę z amerykańskim kinem
W tym roku nieśmiertelne hasło American Film Festival – „wszystkie stany kina” ma rozszerzenie „Kierunek: wszystkie stany kina”, a organizatorzy podkreślają, że podczas 17. edycji prowadzić ich będzie droga, zaś znaki, zjazdy, sygnalizatory i skrzyżowania pomogą poruszać się po różnorodności wszystkich stanów kina, wybierać najciekawsze zjawiska w amerykańskim filmie i tworzyć z nich własną mapę.
„Amerykańskie kino od dekad podgląda swój kraj zza przedniej szyby, bo Amerykę widać dopiero z samochodu” – zwraca uwagę zespół American Film Festival.
Identyfikacja wizualna 17. edycji AFF również nawiązuje do podróży samochodem przez Stany Zjednoczone.
Sekcja „Kobiety w kinie” ze świetnymi dziełami
Na razie nie znamy jeszcze pełnego programu American Film Festival (zostanie ogłoszony 3 listopada).
Wiadomo jednak, że obok najbardziej elektryzujących premier i produkcji, które Urszula Śniegowska, dyrektorka artystyczna wydarzenia wypatrzyła na najbardziej prestiżowych festiwalach od Sundance po SXSW (czyli South by Southwest), mocnym akcentem będą klasyki.
Poznaliśmy tytuły sekcji „Kobiety w drodze”, w której filmy dokumentują road trip, czyli podróż przez Stany w samochodzie.
Hitami sekcji będą produkcje, które dobrze znamy, jak kultowa opowieść o niepokornych kobietach „Thelma i Louise”, ale też tych, które zobaczymy, być może, po raz pierwszy, jak „Ludzie z deszczu”, piękny, skromny film Francisa Forda Coppoli.
„Ludzie z deszczu”, reż. Francis Ford Coppola, 1969
Natalie wychodzi rano po gazetę i już nie wraca (we love women in male-dominated fields). Zostawia mężowi wiadomość, wsiada w rodzinne kombi i rusza na zachód bez trasy, bez planu, za to z ciążą, o której nie powiedziała jeszcze nikomu.
Po drodze zabiera autostopowicza, byłego futbolistę uniwersyteckiego po urazie mózgu (James Caan), i zaczyna się nim opiekować, choć ucieka właśnie przed opiekowaniem się kimkolwiek.
„Thelma i Louise”, reż. Ridley Scott, 1991
Thelma (Geena Davis) jest żoną sprzedawcy dywanów, który traktuje ją jak duże dziecko pozbawione własnego zdania.
Louise (Susan Sarandon) pracuje jako kelnerka i od lat czeka, aż jej chłopak zdecyduje się na cokolwiek. Wyjeżdżają na weekend do wynajętego domku w górach, po drodze wstępują na drinka do przydrożnego baru. Jak możecie się domyślać, po tym przystanku nie ma już do czego wracać.
„Mała Miss", reż. Jonathan Dayton, Valerie Faris, 2006
Siedmioletnia Olive (genialna Abigail Breslin) dostaje się do finału konkursu piękności w Kalifornii. Rodzina Hooverów pakuje się do żółtego volkswagena i pokonuje osiemset mil z Albuquerque.
W środku podróżują z dziewczynką matka (Toni Colette), ojciec motywujący ją do wygrywania (Greg Kinnear), brat Dwayne (Paul Dano), zawsze doradzający w różnych sprawach dziadek (Alan Arkin) i wujek Frank (Steve Carell).
American Film Festival 2026 – karnety w sprzedaży (ceny)
Pojedyncze bilety kupimy dopiero od czwartku 5 listopada od godz. 12.00 przez stronę internetową oraz w kasie.
Do 31 października można "polować" na stronie American Film Festival na karnety – w cenie 390 zł, chyba że mamy kartę Klubu Przyjaciół Kina Nowe Horyzonty, wtedy zapłacimy 375 zł.
Od 17 listopada o godz. 8.30 startuje system rezerwacji dla posiadaczy karnetów i akredytacji.