Klasyka, która wciąż zachwyca, czyli „Trzy dni Kondora”
Zwróćcie uwagę, że nazwa ptaka w tytule filmu Sydneya Pollacka jest pisana dużą literą. To nie pomyłka, bo głównym bohaterem tego genialnego filmu jest Joe Turner (w tej roli znakomity Robert Redford), pracownik nowojorskiego Amerykańskiego Towarzystwa Historyczno-Literackiego (w rzeczywistości to jednostka CIA), któremu niegdyś nadano pseudonim „Kondor”.
Kiedy pewnego zwykłego dnia Turner dociera spóźniony (jak zwykle) do pracy wydaje się, że nie czeka go nic niespodziewanego. Tymczasem życie szeregowego urzędnika CIA zmieni się nieodwracalnie, kiedy wyjdzie w południe po kanapki dla znajomych z pracy. Kiedy wróci będzie musiał nie tylko przypomnieć sobie zapomniany niemal kryptonim, ale zacząć działać.
Więcej już nie spojleruję, bo najlepiej oglądać film z totalną niewiedzą, co będzie dalej. Na zachętę dodam, że w tle wielu dramatycznych wydarzeń w filmie jest mocno napięta atmosfera stosunków podczas trwania zimnej wojny, nieufność bohaterów wobec struktur państwowych, a jednocześnie znajdziemy tu też wyjątkową bliskość międzyludzką, a nawet dotrzymywanie dżentelmeńskich umów.
W pozostałych rolach m.in. Faye Dunaway, Max von Sydow i Cliff Robertson.
Seanse podczas Tauron American Film Festival:
- środa 18 listopada, godz. 22.15,
- sobota 21 listopada, godz. 13.15.
Turturro, rodowity Nowojorczyk w „The Only Living Pickpocket in New York”
Już sama obecność Johna Turturro w filmie Noaha Segana podnosi jego wartość o ileś punktów procentowych. Rodowity Nowojorczyk (z Brooklynu), genialny aktor (widzieliście serial „Długa noc?”) gra tutaj kieszonkowca Harry'ego. Ale nie takiego zwykłego – jest wyrafinowany w działaniu, ma styl (także ubierania się) i zawodowy etos.
Rzecz w tym, że jego profesja do najłatwiejszych nie należy, a Harry musi jeszcze płacić rachunki i zapewnić godziwe warunki chorej żonie. Pewnego dnia okrada niewłaściwą osobę i zadziera z naprawdę groźnymi ludźmi.
W filmie wartością dodaną pozostaną fantastyczne kadry Nowego Jorku i klimatu metropolii.
Seanse podczas Tauron American Film Festival:
- środa 18 listopada, godz. 22.00,
- piątek 20 listopada, godz. 10.00,
- sobota 21 listopada, godz. 16.30.
„Josephine”, czyli jak przepracować traumę
Imponują nam twórcy, którzy kontrolują projekty od początku do końca. Doskonałym przykładem jest mocny film „Josephine” w reżyserii Beth de Araújo, Amerykanki o brazylijskich korzeniach, która jest również scenarzystką i producentką tego obrazu.
Opartego na jej własnych przeżyciach. A podglądamy rodzinę, w której zaburzony zostaje codzienny rytm i atmosfera. Ośmioletnia córeczka Josephine (Mason Reeves) dwojga ciepłych rodziców Damiena i Claire (Channing Tatum, Gemma Chan) jest świadkiem napaści w Golden Gate Park w San Francisco.
Wprawdzie udaje się złapać sprawcę, ale dziewczynka nadal nie może sobie pogodzić z traumą. Zabiegi rodziców sprawdzają się tylko połowicznie, a Josephine pogrąża się coraz bardziej w dramatycznym wspomnieniu.
Seanse podczas Tauron American Film Festival:
- wtorek 17 listopada, godz. 20.30,
- sobota 21 listopada, godz. 13.30.
„Druhny”, czyli satyra na przyjaźń i marzenia o wielkim amerykańskim weselu
Proszę się nie śmiać, ani nie krzywić, bo „Druhny” w reżyserii Paula Feiga to jedna z najciekawszych amerykańskich komedii XXI wieku.
Nie tylko za sprawą scenariusza, w którym dużo i naprawdę mocno się dzieje, ale także dzięki znakomitej obsadzie, bo grają absolutne mistrzynie gatunku – Christen Wiig, znana z „Satyrday Night Live” Maya Rudolph czy Melissa McCarthy, a także Rose Byrne.
A śledzimy historię dwóch serdecznych przyjaciółek, z których Lillian (Rudolph) wychodzi właśnie za mąż, zaś Annie (Wiig) liczy na to, że będzie jej pomagać w przygotowaniach. Na przeszkodzie staje jednak nowa, zamożna znajoma zdeterminowana, by przejąć pałeczkę najlepszej przyjaciółki, czyli Helen (Byrne).
Annie trudno konkurować z bogatą Helen, bo jej cukierniczy biznes nie wypalił, a razem z nim zwinął się też jej chłopak. Tymczasem zbliżające się wesele Lillian generuje coraz nowsze koszty i kłopoty.
Seanse podczas Tauron American Film Festival:
- wtorek 17 listopada, godz. 19.15,
- niedziela 22 listopada, godz. 19.00.
Indie Star Awards dla Josephine Decker – przypominamy „Shirley”
Tegoroczne Indie Star Awards przyznawane podczas Tauron American Film Festival dla twórców kina niezależnego w Stanach trafią do Griffine'a Dunne'a oraz Josephine Decker. A w ślad za nagrodą zobaczymy też retrospektywy obydwojga filmowców.
Warto zwrócić uwagę na film „Shirley” Josehpne Decker ze znakomitą Elizabeth Moss (znana doskonale m.in. z serialu „Opowieść podręcznej”) w roli autorki powieści grozy i żony profesora (Michael Stuhlbarg). Do tej pary wprowadza się druga para (Odessa Ypung i Logan Lehrman). Bardzo szybko atmosfera gęstnieje, a relacje między lokatorami – początkowo oczywiste – zaczynają się komplikować.
Seanse podczas Tauron American Film Festival:
- środa 18 listopada, godz. 10.15,
- czwartek 19 listopada, godz. 22.00.
Bilety na American Film Festival 2026
Bilety na seanse kosztują 29 zł, natomiast 34 zł na seans filmu „The Only Living Pickpocket in New York”, a kupimy je w kasie oraz online.