Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Nieodpowiedzialne zachowania kierowców na przejazdach kolejowych wiążą się z poważnymi konsekwencjami. Wjazd pod zamykające się rogatki to nie tylko niebezpieczeństwo dla kierującego i pasażerów, ale często także poważne utrudnienia dla pozostałych uczestników ruchu. Przykładem tego są m.in. zdarzenia z wrocławskich Partynic, gdzie regularnie dochodzi do uszkodzenia rogatek przez kierowców.
| Jaka kara grozi za wjazd na przejazd kolejowy przy czerwonym świetle? |
| Sprawę reguluje art. 97a Kodeksu wykroczeń, który przewiduje grzywnę w wysokości minimum 2000 zł i 15 punktów karnych. |
| Dodatkowo art. 38 przewiduje dwukrotne zwiększenie kary, jeżeli wykroczenie zostanie popełnione przez kierowcę ponownie w ciągu dwóch lat. Oznacza to, że w tym wypadku policja nałoży na niego grzywnę nie niższą niż 4000 zł. |
Ostatni przypadek miał miejsce w środę (7 października) rano. Kierowca, który uszkodził zamykające się rogatki został ukarany mandatem w wysokości 2 tys. złotych i 15 punktami karnymi.
Utrata prawa jazdy za wjazd na czerwonym - propozycja przyjęta w Sejmie
Do tego typu zdarzeń dochodzi w całej Polsce mimo apeli, ostrzeżeń i kampanii społecznych. Dlatego polski rząd zamierza zadziałać w bardziej drastyczny sposób. 15 września Rada Ministrów przyjęła projekt nowelizacji ustawy, który miałby zaostrzyć kary za wykroczenia drogowe na przejazdach. Zmiana nie dotyczy jednak wysokości stawek, a wprowadza znacznie bardziej dotkliwą sankcję, jaką jest utrata prawa jazdy.
Na przejazdach kolejowo-drogowych musi być bezpieczniej. Na posiedzeniu rządu została rozpatrzona nasza inicjatywa zmiany przepisów prawa, która obejmuje zatrzymanie prawa jazdy na trzy miesiące w przypadku wjazdu na czerwonym świetle na przejazd kolejowo-drogowy oraz zaostrzenie kodeksu karnego za spowodowanie zagrożenia lub katastrofy w komunikacji.minister infrastruktury Dariusz Klimczak (wypowiedź 15 września 2026 r.)
Propozycja w ubiegły czwartek (8 września) została przyjęta przez Sejm - głosowało za nią 422 posłów. Teraz projekt trafi do Senatu.
Zaproponowana nowelizacja wprowadza zatrzymanie prawa jazdy na 3 miesiące za:
- objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór na przejeździe kolejowym,
- przejazd w trakcie ich opuszczania lub podnoszenia,
- wjazd na przejazd kolejowy na czerwonym świetle (przy sygnale czerwonym, czerwonym migającym albo dwóch na przemian migających sygnałach czerwonych),
- wjazd na przejazd kolejowy w sytuacji, w której po jego drugiej stronie nie ma miejsca umożliwiającego kontynuowanie jazdy.
Jeżeli przepisy zostaną przyjęte przez parlament, policja będzie mogła natychmiast (na miejscu zdarzenia) zatrzymać prawo jazdy, niezależnie od tego, czy kierowca zgodzi się na przyjęcie mandatu, czy będzie wnioskował o skierowanie sprawy do sądu (podobnie, jak ma to miejsce w przypadku najpoważniejszych naruszeń przepisów drogowych).
Obligatoryjna utrata prawa jazdy także za inna przestępstwa komunikacyjne
Projekt przewiduje również inną zmianę, w ramach której sądy musiałby obowiązkowo (obecnie jest to fakultatywne) orzekać zakaz prowadzenia pojazdów (wszelkich lub określonego rodzaju) za wybrane przestępstwa komunikacyjne:
- na co najmniej 3 lata – w przypadku spowodowania katastrofy w komunikacji,
- na co najmniej 1 rok – w przypadku sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa takiej katastrofy, nawet jeśli nie doszło do wypadku.
Od września porządku na przejazdach pilnuje także straż miejska
Od 15 września mandaty za naruszenia przepisów na przejazdach może nakładać także straż miejska, jednak jak tłumaczy nam Piotr Szereda, zastępca komendanta wrocławskiej SM, uprawnienia strażników dotyczą tylko uczestników ruchu poruszających się rowerem, hulajnogą lub innym urządzeniem transportu osobistego (UTO).
Mimo tego ograniczenia, wrocławscy strażnicy regularnie patrolują okolice przejazdów. Już sama obecność umundurowanych funkcjonariuszy odstrasza od łamania przepisów – od 15 września strażnicy ani razu nie musieli korzystać z nowych uprawnień.
Straż miejska apeluje o dodatkowe uprawnienia
Problem bezpieczeństwa na przejazdach jest podnoszony przez strażników miejskich od lat. Przedstawiciele SM Wrocławia już dawno sygnalizowali MSWiA potrzebę zmiany przepisów, która pozwoliłaby na nakładanie kar także na kierowców samochodów, co pozwoliłoby odciążyć policję i poprawić bezpieczeństwo w tych miejscach.
O nowe uprawnienia jako środowisko straży miejskich i gminnych wnosimy już od lat. Działamy m.in. w ramach zespołu złożonego z przedstawicieli MSWiA oraz strażników, pod kierunkiem komendanta Straży Miejskiej m.st. Warszawy. Sam uczestniczyłem w tych spotkaniach, gdzie przedstawiałem nasze postulaty w tym zakresie.Piotr Szereda, zastępca komendanta Straży Miejskiej Wrocławia
MSWiA wpisało do wykazu prac legislacyjnych i programowych projekt zmiany ustawy o strażach gminnych (oznaczony numerem UD482). Planowany termin realizacji określono jako IV kwartał 2026 roku. Na razie jednak nie wiadomo, jaki finalny kształt będą miały te przepisy.