Biznes Zmiany na rynku biurowym we Wrocławiu. Raport Newmark Polska

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025. Co o nas mówi?

Znamy już wyniki Wrocławskiej Diagnozy Społecznej 2025, czyli badania przeprowadzonego przez socjologów na próbie ponad 2,5 tys. mieszkańców Wrocławia i aglomeracji. Ankieterzy pytali uczestników zarówno o ich codzienne sprawy (m.in. pracę, zarobki, miejsce zamieszkania czy sytuację rodzinną), jak i kierunki, w jakich ich zdaniem powinien podążać Wrocław.

Reklama

Dokument ze szczegółowymi wnioskami płynącymi z badania został oficjalnie zaprezentowany we wtorek 6 października.

Choć średnia ocena jakości życia we Wrocławiu wyniosła aż 8,7 punktu na 10, a najbliższej okolicy 8,5/10, dokument nie jest laurką dla miasta. Uczestnicy badania w rozmowie z ankieterami mogli wyrazić też swoje obawy związane z przyszłością oraz wskazywali, jakie priorytety w polityce miejskiej są dla nich ważne.

<p>Mateusz Żak, wiceprezydent Wrocławia</p> Marek Księżarek/wroclaw.pl
Mateusz Żak, wiceprezydent Wrocławia

8,7 na 10 to bardzo wysoka ocena. Dla miasta najważniejsze pytanie brzmi jednak: co zrobić, żeby mieszkańcy również za kilka lat tak dobrze oceniali Wrocław. Diagnoza pozwala nam wcześniej zobaczyć zmiany społeczne i dostosowywać do nich miejskie działania.
komentuje Mateusz Żak, wiceprezydent Wrocławia

<p>Grafika przedstawia dane na temat oceny jakości życia: ocena 8,7/10 &ndash; średnia ocena jakości życia w mieście/gminie zamieszkania; 79% &ndash; mieszkańc&oacute;w pozytywnie ocenia przyszłość Wrocławia; 73,5% &ndash; gospodarstw domowych funkcjonuje bez istotnych problem&oacute;w technicznych w mieszkaniu; Głos młodych: 68,7% &ndash; uczni&oacute;w deklaruje &bdquo;Kocham Wrocław&rdquo;; 63,2% &ndash; uczni&oacute;w chce pozostać we Wrocławiu po ukończeniu szkoły.</p> UM Wrocławia
Grafika przedstawia dane na temat oceny jakości życia: ocena 8,7/10 – średnia ocena jakości życia w mieście/gminie zamieszkania; 79% – mieszkańców pozytywnie ocenia przyszłość Wrocławia; 73,5% – gospodarstw domowych funkcjonuje bez istotnych problemów technicznych w mieszkaniu; Głos młodych: 68,7% – uczniów deklaruje „Kocham Wrocław”; 63,2% – uczniów chce pozostać we Wrocławiu po ukończeniu szkoły.

Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 - co o nas mówi?

Przeprowadzana na zlecenie Urzędu Miejskiego Wrocławia Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 to już czwarta edycja kompleksowego badania przeprowadzonego wśród mieszkańców. Podobne były realizowane w przeszłości w 2010, 2014 i 2017 roku i pokazywały obraz społeczności zamieszkującej w naszym mieście w danym okresie.

Ubiegłoroczne badanie zostało przeprowadzone na próbie 2503 respondentów, z czego 500 to mieszkańcy gmin otaczających Wrocław. Wyjście poza granice miasta jest nowością w stosunku do badań z lat poprzednich, ale dane te są bardzo istotne, bo wielu mieszkańców gmin przyściennych na co dzień jest użytkownikami miasta.

<p>Grafika przedstawia dane na temat częstotliwości spędzania czasu wolnego we Wrocławiu przez mieszkańc&oacute;w otoczenia: Rzadziej niż raz w tygodniu &ndash; 35,4%; Nie częściej niż raz w tygodniu &ndash; 27,4%; Codziennie &ndash; 16,0%; Kilka razy w tygodniu &ndash; 14,2%; Wcale &ndash; 7,0%.</p> wroclaw.pl
Grafika przedstawia dane na temat częstotliwości spędzania czasu wolnego we Wrocławiu przez mieszkańców otoczenia: Rzadziej niż raz w tygodniu – 35,4%; Nie częściej niż raz w tygodniu – 27,4%; Codziennie – 16,0%; Kilka razy w tygodniu – 14,2%; Wcale – 7,0%.

Ubiegłoroczna diagnoza została również poszerzona o dodatkowe moduły dotyczące:

  • młodzieży,
  • migrantów,
  • problemów gospodarstw  domowych,
  • lokalnego przemysłu.

Ankieterzy przepytywali osoby w wieku od 18 do 80 lat podczas wizyt w ich domach. Wywiady były zbierane proporcjonalnie w 88 różnych rejonach: 61 we Wrocławiu i 27 w otoczeniu miasta. Dodatkowo przeprowadzono osobne badania wśród 899 uczniów, 457 migrantów, 400 gospodarstw domowych i 401 przedsiębiorstw przemysłowych.

<p>dr Dawid Krysiński z Instytutu Socjologii UWr</p> Marek Księżarek/wroclaw.pl
dr Dawid Krysiński z Instytutu Socjologii UWr

Wrocławska Diagnoza Społeczna ma przede wszystkim dostarczać wiedzy o tym, jak mieszkańcy i różne grupy funkcjonujące w mieście oceniają swoją sytuację i samo miasto. Chodzi nie tylko o to, żeby wiedzieć, jaki odsetek mieszkańców jest zadowolony z życia we Wrocławiu, ale przede wszystkim, żeby zobaczyć, gdzie pojawiają się problemy, kogo one dotyczą i jak zmieniają się w czasie.
dr Dawid Krysiński z Instytutu Socjologii UWr, jeden ze współautorów opracowania "Socjologiczny obraz mieszkańców aglomeracji wrocławskiej"

Ankietowani odpowiadali na pytania z 12 obszarów tematycznych dotyczące m.in. rynku pracy, zarobków i wydatków, wykształcenia, stanu zdrowia (w tym psychicznego), dostępu do opieki zdrowotnej, kapitału społecznego, sytuacji mieszkaniowej, ogólnej jakości życia we Wrocławiu, problemów osiedlowych i aglomeracyjnych, więzi, aktywności obywatelskiej, obaw i wizji przyszłości.

Wyniki badań mają pomóc osobom odpowiedzialnym za zarządzanie Wrocławiem w przygotowaniu miejskich polityk, które w jeszcze lepszym stopniu będą odpowiadać na oczekiwania mieszkańców i wyzwania zmieniającego się świata.

Wrocławska Diagnoza Społeczna dla urzędników może być źródłem informacji przy planowaniu usług publicznych, programów społecznych czy działań w konkretnych obszarach miasta. Dla władz miasta wyniki mogą być punktem odniesienia przy ustalaniu priorytetów i późniejszej ocenie, czy sytuacja mieszkańców rzeczywiście się zmienia. Jest to również sposób na sprawdzenie czy działania podejmowane przez władze przynoszą oczekiwane efekty.
dr Dawid Krysiński

Lektura dokumentu może być też dobrym źródłem informacji, które pozwoli się nam wzajemnie poznać i zrozumieć, a także zweryfikować nasze wyobrażenia i sprawdzić, jak nasza sytuacja wypada na tle pozostałych mieszkańców. Jest to oczywiście forma "drogowskazu" wskazującego kierunki, a nie gotowy przepis na miasto, który będzie odpowiadał każdemu.

<p>dr Jacek Pluta z Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia</p> Marek Księżarek/wroclaw.pl
dr Jacek Pluta z Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia

Nie istnieje jeden statystyczny wrocławianin. Dlatego dla administracji szczególnie wartościowe są różnice pomiędzy grupami mieszkańców. Dzięki nim wiemy, gdzie warto wzmacniać istniejące działania, zanim zmiana społeczna stanie się poważniejszym problemem.
podkreśla dr Jacek Pluta z Wydziału Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego Wrocławia

Ile zarabiamy?

Autorzy badania zapytali mieszkańców m.in. o ich sytuację zawodową. Z raportu wynika, że najlepsze zarobki we Wrocławiu deklarują przede wszystkim samozatrudnieni i przedsiębiorcy (średnia: 6875 zł; mediana: 6300 zł). Kolejni w zestawieniu pracownicy zakwalifikowani w grupie „kadry kierownicze i specjaliści” deklarowali w trakcie badania średnie zarobki na poziomie 6,3 tys. zł netto, zaś mediana w tej grupie wyniosła – 5,7 tys. zł netto.

Zgodnie z deklaracjami biorących udział w badaniu średnia deklarowana pensja we Wrocławiu wynosi 5344,9 zł netto, zaś mediana wynagrodzeń 4800 zł.

<p>Grafika przedstawia dane na temat zarobk&oacute;w i rynku pracy: 5 344,90 zł netto &ndash; średnia pensja we Wrocławiu (mediana: 4 800 zł). Grafika przedstawia przykładowe zarobki w poszczeg&oacute;lnych grupach (szczeg&oacute;łowe dane znajdują się w raporcie).</p> wroclaw.pl
Grafika przedstawia dane na temat zarobków i rynku pracy: 5 344,90 zł netto – średnia pensja we Wrocławiu (mediana: 4 800 zł). Grafika przedstawia przykładowe zarobki w poszczególnych grupach (szczegółowe dane znajdują się w raporcie).

Ciekawostką wynikającą z badania jest to, że nie jesteśmy zbytnio skłonni do zmiany pracy. Aż 22,1% badanych przyznało, że pod żadnym pozorem nie zdecydowałoby się przekwalifikować do pracy na innym stanowisku, nawet gdyby zaproponowano im pracę oferującą lepsze warunki i wynagrodzenie o 30% wyższe od obecnego. Najmniej otwarci na taką propozycję byli przedsiębiorcy i samozatrudnieni. Z kolei największą chęć przekwalifikowania się w celu zwiększenia dochodów deklarowali pracownicy handlu i usług oraz niewykwalifikowani robotnicy.

Na zmianę pracy bądź wyjazd do innego miasta częściej otwarci są młodsi badani (dopiero szukający swojego miejsca na rynku pracy) oraz osoby niezadowolone z dotychczasowych zarobków.
dr Dawid Krysiński, współautor opracowania

Dr Krysiński uważa, że niskie zainteresowanie zmianą pracy może być efektem dobrej sytuacji na rynku pracy w poprzednich latach i uśpieniem naszej czujności. - Może to niepokoić w kontekście rewolucji AI bądź rosnących kosztów pracy, które zniechęcają korporacje do utrzymywania lub otwierania nowych miejsc pracy w polskich metropoliach - ocenia współautor badania.

Wrocław już teraz dostrzega ten problem, dlatego miasto rozwija współpracę ze środowiskiem akademickim i gospodarczym w zakresie nowych technologii, w tym sztucznej inteligencji. Celem tej współpracy jest m.in. zwiększanie zdolności lokalnej gospodarki do wykorzystania nowych rozwiązań oraz łączenie przedsiębiorstw z zapleczem badawczym Wrocławia.

Na obrzeżach u siebie, w centrum częściej wynajmujemy

Wyniki badania potwierdzają m.in. stawianą od lat tezę, że Polacy cenią sobie własne lokum. Aż 79% badanych przyznało, że mieszka w domu lub mieszkaniu własnościowym. 16,6% badanych zamieszkuje w lokalu wynajmowanym (8,8% z wolnego rynku; 7,8% w mieszkaniu komunalnym lub z najmu instytucjonalnego np. TBS).

<p>Grafika przedstawia dane na temat sytuacji mieszkaniowej. Szczeg&oacute;łowe dane omawiane są w artykule.</p> wroclaw.pl
Grafika przedstawia dane na temat sytuacji mieszkaniowej. Szczegółowe dane omawiane są w artykule.

Z raportu wynika, że tylko 1 na 3 mieszkańców mieszkań własnościowych ma obecnie zaciągnięty lub zaciągał w przeszłości kredyt hipoteczny. W społeczności „właścicieli” największy odsetek aktywnych posiadaczy kredytów hipotecznych zamieszkuje na osiedlach peryferyjnych (17,3% badanych), a najmniejszy w centrum (12,3%). Warto zaznaczyć, że aż 30,3% mieszkańców centrum może pochwalić się już spłaconym zadłużeniem hipotecznym.

Badanie pokazało też jasną zależność – im bliżej centrum, tym odsetek mieszkających „na swoim” jest niższy, a rośnie liczba wynajmujących. W ścisłym centrum Wrocławia w mieszkaniu własnościowym mieszka "tylko" 67% osób, zaś na osiedlach peryferyjnych 82,1%. W miejscowościach z najbliższego otoczenia miasta odsetek ten wzrasta do aż 92%.

Władze Wrocławia dostrzegają problemy związane z mieszkalnictwem i starają się wspierać osoby, które nie mogą sobie pozwolić na zakup własnego mieszkania. Wiceprezydent Mateusz Żak przypomina, że miasto konsekwentnie prowadzi modernizacje zasobu komunalnego, a równocześnie zwiększa ofertę mieszkań społecznych.

W 2026 r. Wrocław przeznacza 260 mln zł na remonty miejskich kamienic i podwórek. Do końca 2028 r. TBS Wrocław planuje powiększyć bazę o ponad 860 mieszkań, a SIM przygotowuje na Wojszycach i Jagodnie ponad 650 lokali na długoterminowy najem.
wskazuje wiceprezydent Mateusz Żak

Wrocławski magistrat nie tylko sam realizuje inwestycje i remonty mieszkaniowe, ale aktywnie pozyskuje środki z programów zewnętrznych. W latach 2022–2026 Wrocław pozyskał z różnych źródeł ponad 329 mln zł na budownictwo społeczne i zasób komunalny.

Z kim mieszkamy?

Autorzy badania sprawdzili też wielkość naszych gospodarstw domowych oraz ich skład.

  • Tylko 12,4% ankietowanych prowadzi gospodarstwo jednoosobowe.
  • Zdecydowanie najpopularniejsze (36,9%) są gospodarstwa dwuosobowe.
  • 23,5% ankietowanych żyje w gospodarstwach trzyosobowych,
  • 19,9% czteroosobowych,
  • 6% pięcioosobowych,
  • 1,4% sześcioosobowych,
  • tylko 0,1% utrzymuje wspólnie 7 osób.

Niczym nadzwyczajnym nie jest też funkcjonowanie pod jednym dachem kilku gospodarstw domowych. 7,5% ankietowanych przyznało, że w ich domach funkcjonują dwa odrębne gospodarstwa, 1,8% trzy, a 1,6% mieszka wspólnie z większą liczbą osób utrzymujących się osobno.

  • W ramach jednego gospodarstwa najczęściej mieszkamy z partnerem lub małżonkiem (taką odpowiedź wskazało 65,6% respondentów).
  • 25,3% ma w swoim gospodarstwie dzieci w wieku od 3 do 18 lat, za 8,4% dzieci młodsze.
  • Co dziesiąty Wrocławianin deklaruje, że członkiem jego gospodarstwa domowego jest dorosłe dziecko (które ukończyło 18. rok życia).
  • 18,6% ankietowanych przyznaje, że mieszka wspólnie z rodzicami lub teściami.
  • 7,4% dzieli gospodarstwo domowe z rodzeństwem, a 4,6% z inną spokrewnioną osobą.

<p>Grafika przedstawia dane na temat składu gospodarstwa domowego deklarowanego przez ankietowanych. Szczeg&oacute;łowe dane omawiane są w artykule.</p> wroclaw.pl
Grafika przedstawia dane na temat składu gospodarstwa domowego deklarowanego przez ankietowanych. Szczegółowe dane omawiane są w artykule.

Rodzina nadal jest jednym z głównych źródeł wsparcia mieszkańców. Dlatego wiele miejskich usług nie ma jej zastępować, lecz pomagać tam, gdzie ciężar opieki staje się zbyt duży - na przykład poprzez opiekę wytchnieniową czy asystencję.
ocenia dr Jacek Pluta.

Młodzi zakochani… we Wrocławiu

Młodzi mieszkańcy Wrocławia deklarują silne przywiązanie do miasta. Aż 68 % przepytanych uczniów wskazało na odpowiedź: „kocham Wrocław”, a 63,2% zadeklarowało, że chce pozostać w mieście po zakończeniu szkoły.

<p>prof. UWr Kamilla Dolińska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego</p> Marek Księżarek/wroclaw.pl
prof. UWr Kamilla Dolińska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego

Młodzi mają jednocześnie wysokie oczekiwania dotyczące mieszkań, transportu, środowiska, własnego wpływu na otoczenie i dobrostanu. 28,8% badanych znalazło się w grupie o niskim lub bardzo niskim poziomie witalności subiektywnej, przez co rozumiane jest wewnętrzne poczucie posiadania energii, siły życiowej i entuzjazmu (nie chodzi tu jednak o depresję czy zaburzenia psychiczne).

Odpowiadając na potrzeby młodych Wrocław od lat rozwija ofertę skierowaną do tej grupy. Przykładem może być Przestrzeń Młodych MOST przy ul. Legnickiej. To miejsce dla osób w wieku 13–26 lat, które umożliwia m.in. kontakt z psychologiem. Dodatkowo w  ponad 110 szkołach podstawowych i przedszkolach działa także program „Zdalny Psycholog”.

Urzędnicy podkreślają, że wyniki Diagnozy będą dodatkową podstawą do analizy potrzeb starszej młodzieży, ponieważ badanie obejmowało uczniów szkół ponadpodstawowych.

Najważniejsza informacja jest taka, że młodzi chcą związać przyszłość z Wrocławiem. Zadaniem miasta jest stworzenie takich warunków mieszkaniowych, transportowych, zawodowych i społecznych, żeby ta deklaracja została utrzymana również po wejściu w dorosłość.
podkreśla wiceprezydent Mateusz Żak

Większość cieszy się dobrym zdrowiem

Badanie wykazało, że 63,1% mieszkańców deklaruje bardzo dobry stan zdrowia, a 58,1% nie deklaruje chorób przewlekłych. Jednocześnie 37,5% badanych wskazuje dostęp do opieki zdrowotnej jako co najmniej umiarkowaną trudność.

Te wyniki opisują dwie różne kwestie: stan zdrowia mieszkańców oraz ich doświadczenie całego systemu ochrony zdrowia. Przedstawiciele samorządu tłumaczą, że dostęp do lekarzy specjalistów czy leczenia szpitalnego zależy w dużej mierze od systemu finansowanego przez NFZ, a nie wyłącznie od samorządu. Miasto uzupełnia ten system poprzez działania profilaktyczne. Tylko w tym roku są to m.in. programy profilaktyki raka piersi, wsparcia kobiet w okresie menopauzy, zapobiegania nadwadze i otyłości dzieci i młodzieży oraz uzależnieniom.

Diagnoza pokazuje także, że mieszkańcy dostrzegają proces starzenia się społeczeństwa.

– Miasto już rozwija rozwiązania, których celem jest jak najdłuższe utrzymanie samodzielności. Działa Teleopieka z całodobowym Centrum Teleopieki, MOPS prowadzi opiekę wytchnieniową, a program asystencji osobistej w 2026 r. obejmuje 171 osób i 47 tys. godzin wsparcia – komentuje wiceprezydent Żak.

Czujemy się bardziej Polakami niż Europejczykami

Ankieterzy zapytali też uczestników badania o poczucie więzi w ramach różnych społeczności. Mieszkańcy Wrocławia największą więź czują z innymi Polakami, aż 33,2% ankietowanych twierdzi, że odczuwa bardzo silną, a 28,2% silną więź z innymi członkami swojego narodu. W skali od 1 (brak więzi) do 5 (bardzo silna więź) – średnia odpowiedzi wyniosła 3,78. Silną więź czujemy także z innymi mieszkańcami swojej miejscowości (średnia odpowiedzi 3,67) oraz sąsiadami z bloku/ulicy (3,64).

Ponad dziewięciu na dziesięciu mieszkańców ma przynajmniej jedną osobę, na której pomoc może liczyć. 8,9% nie wskazuje jednak nikogo takiego.

Ankietowani przyznali z kolei, że najsłabszą więź odczuwają z mieszkającymi w mieście obcokrajowcami – 41,2% w ogóle nie odczuwa z nimi więzi, a 24,7% odczuwa bardzo małą więź. 41,4% nie odczuwa też większej więzi z innymi Europejczykami.

Więź z Europejczykami jest silniej akcentowana przez młodszych mieszkańców: przyzwyczajonych do otwartych granic, podróżujących po świecie, mających wśród znajomych obcokrajowców. W przypadku starszych pokoleń, dominujących liczbowo ponad młodszymi pokoleniami, łatwiej natomiast o tradycyjne więzi lokalne, sąsiedzkie, które nie mają międzynarodowego rysu.
zwraca uwagę dr Dawid Krysiński

Współautor opracowania zwraca jednak uwagę na to, że taki stan rzeczy ma też swoją drugą stronę. - Młodsi mieszkańcy czują się silniej związani z obcokrajowcami, ale już sąsiedzkość - bardzo ważna w niestabilnych czasach - jest wśród nich znacznie słabsza niż w starszych pokoleniach - zauważa.

Jak spędzamy wolny czas?

Ankieterzy sprawdzili też, jak spędzamy wolny czas. Zdecydowanie najczęstszą formą jest relaks w zaciszu domowym (np. podczas oglądania telewizji, czytania czy korzystania z Internetu). Aż 61% respondentów zadeklarowało, że w ten sposób spędza czas dość często lub bardzo często. Jedynie 18,7% odpowiedziało, że robi to rzadko lub wcale.

Drugim ulubionym sposobem spędzania wolnego czasu przez Wrocławian są wizyty w centrach handlowych – 37% ankietowanych przyznało, że regularnie spędza wolny czas w ten sposób, a kolejne 32,2% odwiedza te miejsca „od czasu do czasu”. 27,1% deklaruje z kolei, że w wolnym czasie bierze udział w nabożeństwach i wydarzeniach religijnych.

Nieco rzadziej, ale wciąż często odwiedzamy targowiska i bazary, restauracje i kawiarnie oraz spotykamy się ze znajomymi w prywatnych domach. Rzadziej wybieramy się na spacery po historycznych miejscach (Rynek, Ostrów Tumski) czy parkach i lasach miejskich.

Badani deklarują, że najrzadziej spędzają wolny czas w pubach, klubach muzycznych i dyskotekach (74% robi to rzadko lub prawie wcale), w teatrach, operach i filharmoniach (72,8%). 71,1% nie bywa też w salonach spa, saunariach i centrach odnowy. Rzadko bierzemy udział również w festynach osiedlowych i sąsiedzkich (28% robi to rzadko, a aż 38,8% prawie wcale) oraz wydarzeniach sportowych (69,7%).

Badacze zaobserwowali m.in. że z oferty rozrywkowej częściej korzystają osoby młode oraz oceniające swoją sytuację materialną, jako dobrą lub bardzo dobrą.

Kultura czy osiedla? Auta czy transport publiczny?

Ankieterzy poprosili też mieszkańców aglomeracji o wskazanie priorytetów w wybranych sferach polityk miejskich.

  • W pierwszej parze ankietowani mieli wybrać, czy ważniejsze dla nich są inwestycje w sport i kulturę czy rewitalizację osiedli. Pierwszą opcję wskazało 45,5% ankietowanych, zaś dla 54,5% ważniejsze były kwestie osiedlowe.

To wynik spójny z innymi elementami diagnozy. Mieszkańcy wysoko cenią to, co dzieje się bezpośrednio wokół ich domu - stan ulicy, podwórka, lokalne usługi i przestrzeń osiedlową.
wskazuje dr Jacek Pluta

  • Mniej więcej po połowie (50,2% do 49,8%) rozłożyły się preferencje Wrocławian dotyczące inwestycji w infrastrukturę dla aut i rozwój transportu publicznego. Jest to szczególnie ciekawe, bo aż 71,4% ankietowanych przyznało, że ich głównym środkiem transportu jest samochód, a tylko 19,7% wskazało transport publiczny.

Wynik pokazuje, że nawet osoby często korzystające z samochodu nie oczekują jednoznacznego podporządkowania inwestycji wyłącznie temu środkowi transportu. Mieszkańcy są tutaj praktycznie podzieleni po połowie, co wskazuje raczej na potrzebę równoważenia różnych sposobów przemieszczania się.
zauważa dr Dawid Krysiński

<p>Grafika przedstawia dane na gł&oacute;wnego środka transportu wskazywanego przez ankietowanych: 71,4% &ndash; samoch&oacute;d, 19,7% &ndash; transport publiczny, 4,1% &ndash; pieszo, 3,8% &ndash; rower; 1% - inne (np. taxi).</p> wroclaw.pl
Grafika przedstawia dane na głównego środka transportu wskazywanego przez ankietowanych: 71,4% – samochód, 19,7% – transport publiczny, 4,1% – pieszo, 3,8% – rower; 1% - inne (np. taxi).

Osobne badanie młodzieży pokazuje natomiast wysokie wymagania wobec jakości komunikacji: 68,9% młodych uważa, że jej standard powinien być wyższy, ale jednocześnie 50,8% pozytywnie ocenia dostępność komunikacji. Tu warto zaznaczyć, że w module głównym (badanie ogólne) tylko 10% mieszkańców Wrocławia uznało dostępność transportu publicznego za duży lub bardzo duży problem. W otoczeniu miasta było to 19,2%.

Dostępność sieci jest więc mocną stroną. Oczekiwania coraz częściej dotyczą jakości całej podróży - częstotliwości, niezawodności, przesiadek i połączeń z rozwijającą się aglomeracją. Badanie nie wskazuje, że kluczowym oczekiwaniem młodych jest sama prędkość przejazdu.
komentuje dr Dawid Krysiński

Miasto tłumaczy, że na bieżąco odpowiada na te potrzeby m.in. poprzez #TORYwolucję. W 2026 r. zaplanowano 17 zadań o wartości ponad 102,5 mln zł. Równolegle trwa lub jest przygotowywanych 16 dużych inwestycji tramwajowo-autobusowych, a w kolejnych latach flota ma zwiększyć się o 448 nowych autobusów.

  • 52,4% ankietowanych wskazało z kolei, że inwestycje lokalne są dla nich ważniejsze od wydatków na poprawę bezpieczeństwa.
  • Najmniej podzieleni byliśmy w kwestii wydatków na sprawy społeczne oraz integrację migrantów. Aż 69,5% ankietowanych wskazało, że ważniejsze jest wsparcie dla rodzimych mieszkańców w potrzebie, a tylko 30,5% uznało, że priorytetem w tej parze powinny być wydatki na poprawę integracji z nowymi mieszkańcami.

Mimo stawiania wyżej spraw społecznych niż kwestii integracji mieszkańców, Wrocławianie pozostają otwarci na nowych mieszkańców, choć autorzy opracowania widzą pewne zagrożenia.

Wrocławianie akceptują obcokrajowców i migrantów, ale w rozkładach odpowiedzi widać pewien dystans i obawy. Jeśli kampanie dezinformacyjne i ksenofobiczne w mediach będą się nasilać, utrzymanie tego pozytywnego stosunku może być trudne.
dr Dawid Krysiński

Autorzy badania zauważają jednak, że stawianie wyżej wydatków na sprawy społecznie niż integrację mieszkańców, nie jest odpowiedzą na pytanie, czy integracja migrantów jest potrzebna. - Respondenci zostali zmuszeni do wskazania jednego z dwóch kierunków. Wynik pokazuje przede wszystkim kolejność priorytetów: mieszkańcy oczekują w pierwszej kolejności zabezpieczenia podstawowej pomocy społecznej - tłumaczą przedstawiciele wrocławskiego magistratu.

Osobny rozdział o migrantach

Migrantom we Wrocławiu poświęcony został cały osobny moduł Wrocławskiej Diagnozy Społecznej. Podczas wtorkowej prezentacji jego wyniki przedstawiały prof. UWr Kamilla Dolińska i prof. UWr Julita Makaro z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego.

<p>prof. UWr Julita Makaro z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego</p> Marek Księżarek/wroclaw.pl
prof. UWr Julita Makaro z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego

Badanie pokazuje, że nie istnieje jeden model migranta ani jedna ścieżka integracji. W próbie 457 osób:

  • 33,5% stanowili „miejscy uczestnicy” – osoby stosunkowo dobrze zakorzenione, stabilne zawodowo i mieszkaniowo, korzystające z miasta i utrzymujące kontakty z Polakami,
  • 42,5% – stanowili „peryferyjni uczestnicy”, częściej znajdujący się jeszcze na etapie adaptacji,
  • 24% - to grupa, w której częściej kumulują się bariery ekonomiczne, mieszkaniowe, językowe i społeczne.

Autorki zauważają jednak, że proporcji tych nie należy przenosić na całą populację cudzoziemców we Wrocławiu, ponieważ badanie migrantów miało odrębną metodologię.

W badaniu głównym widać jednocześnie, że osobiste relacje części mieszkańców z cudzoziemcami są nadal słabe: 41,2% deklaruje brak więzi, a 24,7% bardzo małą więź. Nie oznacza to jednak powszechnie negatywnego stosunku. Bezpośrednia ocena wpływu obecności cudzoziemców na Wrocław wyniosła średnio 5,52 na 10, przy medianie 6.

Najważniejszym wnioskiem nie jest podział migrantów na dobre i złe przypadki integracji. Badanie pokazuje raczej, co pomaga w zakorzenieniu: język, praca odpowiadająca kwalifikacjom, stabilna sytuacja mieszkaniowa, znajomość instytucji i codzienne kontakty z innymi mieszkańcami.
wskazywały prof. Kamilla Dolińska i prof. Julita Makaro

<p>prof. UWr Kamilla Dolińska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego</p> Marek Księżarek/wroclaw.pl
prof. UWr Kamilla Dolińska z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Wrocławskiego

Miasto obecnie przygotowuje "Wrocławską politykę międzykulturową na lata 2027–2031". Dokument ten obejmuje m.in. dostęp do usług publicznych, integrację lokalną, edukację, aktywizację zawodową i usamodzielnianie nowych mieszkańców. W stolicy Dolnego Śląska działa również WroMigrant - punkt zapewniający bezpłatne konsultacje w pięciu językach dotyczące m.in. pracy, zdrowia, edukacji i procedur urzędowych.

Diagnoza pomoże zmierzyć skuteczność miejskich polityk

Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 jest dostępna dla każdego w Biuletynie Informacji Publicznej UM Wrocławia. Jej wyniki mają być szczegółowo analizowane i wykorzystywane przez wydziały i miejskie jednostki odpowiedzialne m.in. za politykę społeczną, młodzież, zdrowie, mieszkalnictwo, transport, rozwój lokalny i integrację. Warto zaznaczyć, że zakres diagnozy był konsultowany z miejskimi departamentami i jednostkami już na etapie jej przygotowywania. Kolejnym krokiem będzie zestawienie wyników z istniejącymi programami.

Nie chodzi o tworzenie osobnego programu do każdej liczby. Chcemy sprawdzić: co pokazują mieszkańcy, co już robimy, czy skala działań odpowiada skali zjawiska i gdzie potrzebna jest korekta. W tym sensie diagnoza jest narzędziem oceny polityk miejskich, a nie raportem odkładanym na półkę.
mówi dr Jacek Pluta

Wrocław ma bardzo mocny punkt wyjścia. Mieszkańcy dobrze oceniają miasto, większość młodych chce tutaj zostać, a wiele podstawowych zasobów społecznych - rodzina, mieszkanie, relacje czy rynek pracy - jest stabilnych. Naszym zadaniem jest dostrzegać zmiany odpowiednio wcześnie i przygotowywać do nich usługi oraz inwestycje. W wielu obszarach już to robimy, a diagnoza pozwala nam teraz lepiej ocenić skalę i skuteczność tych działań.
podsumowuje Mateusz Żak, wiceprezydent Wrocławia

Wrocławska Diagnoza Społeczna 2025 - dokument do pobrania:

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama