Wrocław Extra

Pomysł na weekend: Miękinia, czyli malowniczy zamek i winnica Jaworek

UG Miękinia

Na objazd gminy Miękinia najlepiej wybrać się na rowerze, bo w okolicy przybywa malowniczych tras rowerowych. Otoczony fosą zamek w Wojnowicach to jedno z najładniejszych miejsc w pobliżu Wrocławia. A jeśli po drodze traficie jeszcze do Winnicy Jaworek, która już ma swoją renomę, to z wycieczki po gminie Miękinia wrócicie z kiścią dobrych wrażeń.

Tomasz Wysocki | 09 października 2022

Zamek w Wojnowicach ma nadzwyczajny urok. XVI-wieczna budowla obronna zaprojektowana została na planie prostokąta o wymiarach 22 na 24 metry. Przez kolejne stulecia często zmieniali się właściciele oraz koncepcje dotyczące jej wyglądu i funkcji. Dobudowano wieżyczki, na dziedzińcu zbudowano cembrowaną studnię, drewniany most nad fosą zastąpiła ceglana konstrukcja.

Dzisiaj to siedziba  Kolegium Europy Wschodniej im. Jana Nowaka-Jeziorańskiego, instytucji zajmującej się badaniem historii oraz analizą współczesnych relacji międzynarodowych w naszej części kontynentu.

Czytaj też: 

 

Organizowane są tu spotkania z politykami, dyplomatami, pisarzami oraz koncerty i wydarzenia kulturalne innego rodzaju. W zamku działa restauracja, są tu także miejsca noclegowe.

Biblioteka w zamku w Wojnowicach

Biblioteka w zamku w Wojnowicach, fot. UG Miękinia

Prężyce w angielskim stylu

Punktem obowiązkowym w podróży przez gminę Miękinia jest pałac w Prężycach. Neogotycki obiekt zbudowany w połowie XIX wieku nawiązuje do angielskiego stylu Tudorów. Ma cechy budowli obronnej, m.in. wieżę, ale przede wszystkim pełnił funkcję wiejskiej rezydencji.

W 1996 r. pałac kupił duński przedsiębiorca. Obiekt został gruntownie odrestaurowany. Przez pewien czas był siedzibą Tudor Society Club, ekskluzywnego miejsca z parkiem i kortami tenisowymi, organizowano tu wesela i inne przyjęcia okolicznościowe. Dzisiaj pałac można podziwiać tylko z zewnątrz.

Winnice Jaworek: Miód dla ambasadora

Nadzwyczaj ciekawym miejscem są winnice Ewy i Lecha Jaworków, siedzibą firmy są odrestaurowane zabudowania dawnego folwarku w pobliżu pałacu w Miękini.

Małżeństwo kilkanaście lat temu kupiło budynki i przypisany im spory kawałek ziemi. Do założenia winnicy zainspirowały ich podróże, pomoc obiecał zaprzyjaźniony producent wina z Niemiec.

Pierwsze lata minęły na zbieraniu doświadczeń, eksperymentowaniu ze szczepami winnych krzewów, kompletowaniu profesjonalnego sprzętu niezbędnego do produkcji wina. Dzisiaj plantacje Winnic Jaworek zajmują kilkanaście hektarów w Miękini oraz w Wińsku i są jednymi z największych w Polsce. Uprawiane są m.in. szczepy solaris, riesling, regent, pinot noir, chardonnay i inne.

Produkty winiarzy z Miękini należą do najwyżej cenionych w Polsce, były wielokrotnie nagradzane w branżowych konkursach oraz targach produktów regionalnych. Winnice Jaworek należą do Dolnośląskiego Szlaku Kulinarnego – Smaki Dolnego Śląska.

Jednak najlepszą rekomendacją jest opinia francuskich winiarzy, którzy kilka lat temu odwiedzili winnice w Miękini. Zachwyceni gościnnością i jakością produktów, pytali od ilu pokoleń istnieją Winnice Jaworek. Byli zaskoczeni, kiedy dowiedzieli się, że markowe wino w Miękini powstaje dopiero od kilkunastu lat. Nad Loarą na taką jakość pracują pokolenia.

Obok win państwo Jaworkowie opracowali własnej receptury miody pitne na bazie soków winogronowych. Te ostatnie są cenione m.in. przez ambasadora Polski w Indiach, który co roku zamawia partię miodów z Miękini. Dzisiaj prowadzone są tu warsztaty i szkolenia enologiczne, przybywają tu i doświadczeni plantatorzy, wsparcia i porad np. w doborze szczepów, szukają winiarze – amatorzy.

Winnice Jaworek

Winnice Jaworek

W dawnych zabudowaniach folwarcznych urządzono nie tylko linię produkcyjną. Działa tu również sklep, jest klimatyczne piwniczka – także dostępna dla gości. Tu odkładane są butelki każdego rocznika napojów produkowanych w Miękini. Na miejscu można zatrzymać się dłużej. Dawny warsztat to dzisiaj stylowa restauracja, w tym samym budynku są komfortowe pokoje, w których można przenocować.

Kościół z nagrobkiem rodu von Seidlitz

Poza perłami architektury w okolicy Miękini warto zobaczyć świątynie o ciekawej historii.

Pierwsze wzmianki o kościele w Lutyni pochodzą z pierwszej połowy XIV wieku. Odbudowywany i przebudowywany dzisiaj ma neogotyckie wnętrze. Zachowała się drewniana rzeźba św. Anny, datowana na przełom XIV i XV wieku. Można zobaczyć także płyty nagrobne rodu von Seidlitz, z których najstarsze mają blisko pięćset lat. Ocalał renesansowy mur obronny ze stylową bramą i dekoracjami.

Bardzo ciekawym obiektem jest kościół pw. Świętego Krzyża w miejscowości Źródła. Świątynia w tym miejscu stanęła ok. 1230 roku, wielokrotnie modernizowana kamienna budowla nie straciła gotyckiego charakteru. W XVII wieku kościół opasano murem obronnym z czterema kolistymi bastejami w narożach. Nadzwyczajnym walorem miejsca jest drewniana, XVIII-wieczna dzwonnica. Kościół ma oryginalne wnętrze. Znajdują się tu m.in. epitafium nagrobne von Seidlitzów, płyty nagrobne oraz manierystyczny ołtarz główny.

Tekst na podstawie m.in. materiałów informacyjnych UG w Miękini oraz Zbigniew Pilch, „Gmina Miękinia-informator”.