wroclaw.pl strona główna

Z miasta Więcej tańca na scenie. Wrocław chce być centrum współczesnej choreografii

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Złodzieje ukradli pani Magdzie ze Stabłowic hulajnogę, która służyła jej za wózek inwalidzki [ZDJĘCIA]

– To jest dla mnie dramat. Nie stać mnie było na elektryczny wózek inwalidzki, o którym marzę, więc poruszałam się… na hulajnodze elektrycznej. A dzisiaj nad ranem (26.09) ktoś mi ją ukradł spod domu. Świat mi się zawalił – opowiada pani Magda Ślipeńczuk, mieszkanka wrocławskich Stabłowic i apeluje do złodziei: – Oddajcie mi hulajnogę. Bez niej jestem uwięziona w domu. Bez niej nie mogę się poruszać!

Reklama

Pani Magda ma 32 lata. Jest osobą bardzo schorowaną, i to już od urodzenia

Ma metr wzrostu, osteoporozę, łamliwość kości – jej świat to ciągłe wizyty u lekarzy, operacje (właśnie szykuje się do kolejnej).

Samodzielnie przejdzie kilka kroków, nie może się schylać. Ruch sprawia jej trudność. Hulajnogę, którą jej skradziono, traktowała jak wózek inwalidzki – to nią poruszała się po okolicy.  

– O piątej nad ranem jeszcze była przed mieszkaniem, gdzie ją zostawiłam. Stała przed wejściem do mieszkania przy ul. Daktylowej 1, przy windzie. O godz. 10 już jej nie było… – płacze wrocławianka.

Hulajnoga nie była przypięta (nie ma do czego na klatce schodowej), a do małego mieszkania nie mogła jej wnieść – bo właśnie trwa u niej remont.

Na zdjęciu skradziona hulajnoga. archiwum prywatne
Na zdjęciu skradziona hulajnoga.

Złodzieje skorzystali z okazji i mnie okradli – żali się pani Magda

Utrzymuje się tylko z renty inwalidzkiej (pierwszego stopnia). To 1300 złotych. Mąż nie pracuje – opiekuje się żoną, zarabia jedynie na pracach dorywczych (zbiera i sprzedaje złom). Pani Magda znana jest mieszkańcom Stabłowic i okolic – koloruje obrazki, które sprzedaje przed jednym ze sklepów. W ten sposób zarabiała – po kilka złotych – na jedzenie.

– Teraz żona nie może malować, bo szykuje się do operacji ręki. A nowej hulajnogi, a tym bardziej elektrycznego wózka, nie możemy kupić – po opłaceniu rachunków mi i żonie zostają na życie grosze – opowiada Zbigniew Ślipeńczuk, mąż pani Magdy.

Na zdjęciu pani Magda archiwum prywatne
Na zdjęciu pani Magda

– Jestem pod ścianą. Nie mogę poruszać się bez mojej hulajnogi. Jestem uwięziona w domu. Dlatego proszę złodziei, żeby ruszyło ich sumienie i oddali mi to, co ukradli – mówi pani Magda.

Kradzież została zgłoszona na policję. 

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama