Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Bezcenny królewski depozyt
- Skarb Średzki - odkryty w latach 80. XX wieku w Środzie Śląskiej, to jedno z najcenniejszych tego typu znalezisk w tej części Europy.
- Monety i klejnoty były depozytem zastawnym pod pożyczkę, jakiej Karolowi IV Luksemburskiemu, władcy Czech, udzielił średzki kupiec w kronikach zapisany jako Mojżesz.
- Dzisiaj Skarb Średzki należy do zbiorów Muzeum Narodowego we Wrocławiu.
Skarb Średzki w Pradze
Ekspozycja „Przemyślidzi – dynastia panująca i jej czasy” prezentowana jest w Muzeum Narodowym w Pradze.
Na wystawie prezentowanych jest około 900 obiektów, sprowadzonych z kilkudziesięciu instytucji z Czech i zagranicy. Muzeum Narodowe we Wrocławiu - za wyborem autorów wystawy, udostępniło eksponaty należące do Skarbu Średzkiego: koronę ślubną, złoty pierścień z pięknym szafirem oraz złotą taśmę dekoracyjną.Kurator Jacek Witecki, Muzeum Narodowe we Wrocławiu
Czesi doskonale znają skarb średzki, wydali wiele specjalistycznych opracowań zbioru. – Nadal ogłaszane są hipotezy dotyczące skarbu – mówi Jacek Witecki.
To nie pierwsza prezentacja złotej korony w Pradze. W 2016 r. była na wystawie „Berło i korona” poświęconej czasom panowania Karola IV i koronacjom czeskich władców, a w roku 2010 na wystawie „Królewskie zaślubiny” zorganizowanej w siedemsetną rocznicę ślubu Jana Luksemburskiego i Elżbiety Przemyślidówny.
– Biorąc pod uwagę kontekst tematu wystawy to eksponaty z Wrocławia, pod względem chronologii, wykraczają trochę poza okres panowania Przemyślidów: Blanka de Valois, pierwsza żona Karola IV, była z rodu Walezjuszy, a sam król był Luksemburgiem – podkreśla Jacek Witecki. – Za to matka Karola - Elżbieta, była Przemyślidówną. Zresztą jedna z hipotez dotycząca właścicielki korony odkrytej w Środzie Śląskiej sugeruje również Elżbietę. Chociaż najwięcej wskazówek przypisuje ją Blance de Valois.
Klejnoty z Wrocławia robią wrażenie
– Wystawa jest ogromna, lecz jeśli chodzi o kategorię złotnictwa artystycznego, to korona ze Środy Śląskiej nie ma sobie równych. Widziałem podczas otwarcia wystawy, jakie robi wrażenie. Wszyscy się przed nią zatrzymują i podziwiają – opowiada Jacek Witecki. – W relacjach w czeskiej prasie, dotyczących ekspozycji, jako główną ilustrację często wybierano zdjęcie naszej korony.
Wrocławski muzealnik podkreśla, że warto wybrać się do Pragi i obejrzeć całą wystawę w gmachu przy Václavské náměstí.
– Wystawa ma wyjątkowe znacznie i rozmach. Warto ją obejrzeć z kilku powodów. Po pierwsze, dynastia Przemyślidów miała wpływ również na losy Polski. Po drugie, to prezentacja wielu obiektów, które ze względu na rozmiary i wartość nie opuszczają swojego miejsca przechowywania, jak na przykład sarkofag świętego Longinusa z katedry świętego Wita.
Po trzecie, to już biorę pod uwagę moją specjalizację, to wyjątkowa okazja na obejrzenie fantastycznych rzeczy – rzadkich w polskich zbiorach, jak pochodzące z XII, XIII wieku oryginały zabytków dawnego uzbrojenia. Do tego mnóstwo wybitnego malarstwa, ksiąg oraz sporo znalezisk archeologicznych z terenów Czech.
Ekspozycja w Muzeum Narodowym w Pradze jest planowana do połowy października, choć warto wiedzieć, że Skarb Średzki opuści ją już we wrześniu ze względu na inne zobowiązania wystawiennicze.