WROCŁAW Karambol 4 aut na AOW. Są utrudnienia | ZDJĘCIA

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Bezpłatne przejażdżki legendarnym Jelczem L11

W sobotę 24 października na Zajezdni Popowice zadebiutuje odrestaurowany Jelcz L11 – autobus z 1989 roku, który po drobiazgowym remoncie wygląda dokładnie tak, jak w dniu opuszczenia fabryki. Z tej okazji do Wrocławia zjadą historyczne pojazdy z całej Polski, a mieszkańcy zyskają unikatową możliwość, aby bezpłatnie przejechać się kultowym autobusem na trasie z Pilczyc na Biskupin.

Reklama

Jeśli szukacie pomysłu na weekend, jest to doskonała okazja do sentymentalnej wycieczki.

Poczuj klimat dawnych lat na linii E

Wydarzenie rozpocznie się na terenie zabytkowej Zajezdni Popowice przy ul. Legnickiej.

  • Wystawa taboru (godz. 10:00–12:00): podziwiać będzie można kilkanaście zabytkowych Jelczy, które przyjadą m.in. z Warszawy, Krakowa, Poznania, Nowego Sącza czy Świerklańca.
  • Spotkanie z historią (godz. 10:30): krótka, przystępna opowieść przy odrestaurowanym Jelczu L11 o jego losach i motoryzacji schyłku PRL-u.
  • Bezpłatne przejażdżki linią pospieszną E (godz. 12:00–16:30): Jelcze wyjadą na ulice miasta i będą kursować co 10–20 minut. Trasa nawiązuje do dawnej linii pospiesznej i połączy zachód ze wschodem Wrocławia: Pilczyce – Lotnicza – Bajana – Bystrzycka – Balonowa – Na Ostatnim Groszu – Legnicka – pl. Jana Pawła II – Ruska / św. Mikołaja – Kazimierza Wielkiego – Oławska – Traugutta – pl. Powstańców Warszawy – pl. Grunwaldzki – Curie-Skłodowskiej – Wajdy – Wróblewskiego – Olszewskiego – Biskupin.

Trasa przejazdu okolicznościowej linii autobusowej KSTM
Trasa przejazdu okolicznościowej linii autobusowej

Zachęcamy do odwiedzenia w tym dniu Zajezdni Popowice oraz wykonania wielu pamiątkowych zdjęć. Tylu Jelczy kursujących na jednej linii z taką częstotliwością nie można już spotkać.
Krzysztof Kołodziejczyk, prezes Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego

Zgodnie z tradycją dawnych linii pospiesznych, większość przystanków pośrednich będzie funkcjonować „na życzenie”. Szczegółowy rozkład jazdy dostępny jest na stronie organizatora: https://kstm.pl/pl/.

Polskie nadwozie z węgierskim sercem: historia z kryzysem w tle

Jelcz L11 to fascynujący świadek gospodarczych realiów lat 80. Choć z zewnątrz do złudzenia przypomina miejskiego Jelcza M11 – doskonale znanego z ulic polskich miast – wersja „L” (lokalna) powstała głównie z myślą o trasach podmiejskich i PKS-ach. Zamiast trzech par drzwi miała tylko dwie, za to w środku oferowała aż 44 miejsca siedzące, charakterystyczne siatkowe półki na bagaże pod sufitem oraz koło zapasowe w przestrzeni pasażerskiej.

Galeria zdjęć

Sam model narodził się z... kryzysu. W realiach stanu wojennego i zachodnich sankcji polski przemysł nie nadążał z produkcją silników. Znaleziono więc sprytne rozwiązanie: zawarto porozumienie z węgierskim Ikarusem. Z Budapesztu sprowadzano kompletne podwozia z niezawodnymi silnikami, osiami i skrzyniami biegów, a w podwrocławskich Jelczańskich Zakładach Samochodowych montowano na nich skrócone o metr pudła Jelcza. Tak powstała unikatowa, polsko-węgierska hybryda.

Grafika reklamująca imprezę z Jelczami KSTM
Grafika reklamująca imprezę z Jelczami

Egzemplarz należący do Klubu Sympatyków Transportu Miejskiego ma bogatą dolnośląską przeszłość. Wyprodukowany w styczniu 1989 roku przez ponad dwie dekady woził mieszkańców regionu w barwach PKS Dzierżoniów oraz ZKM Bielawa, pokonując lokalne trasy u stóp Gór Sowich, aż do wycofania ze służby w 2010 roku.

Druga młodość zabytku: rozebrany do gołego szkieletu

Kiedy w 2011 roku autobus trafił pod opiekę wrocławskiego KSTM-u, był w stanie agonalnym. Ratunek przyszedł dzięki dofinansowaniu z Biura Miejskiego Konserwatora Zabytków we Wrocławiu, co pozwoliło wysłać pojazd do specjalistycznych zakładów w wielkopolskim Bralinie.

Remont miał charakter totalny

  • Pojazd rozebrano do samej kratownicy (szkieletu), którą oczyszczono metodą piaskowania, wzmocniono nowymi spawami i zakonserwowano.
  • Usunięto prowizoryczne przeróbki z lat późniejszej eksploatacji, przywracając oryginalne detale z 1989 roku.
  • Gruntowną regenerację przeszły silnik, skrzynia biegów, instalacja elektryczna, układy hamulcowy, pneumatyczny oraz kierowniczy.
  • Wnętrze odtworzono z pietyzmem – od charakterystycznego obicia foteli, przez oświetlenie, aż po kabinę kierowcy.

Efektem jest jeżdżący eksponat w stanie fabrycznym, który nie tylko cieszy oko, ale pozwala poczuć na własnej skórze zapach i dźwięk podróży sprzed niemal czterech dekad.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama