Ludzie prosili Rafała Pysno, by setny most na trasie jego niepełnosprawnej córki zdobyć wspólnie i tak też się stało. Wrocławianie przyszli 3 października nad Zatokę Gondoli z dziećmi, ustawili się w szpaler na Kładce Muzealnej, dmuchali bańkami i machali czerwonym balonami. Wysiłek ojca i córki, jaki włożyli w przejście przez setny i poprzednich 99 mostów, docenili także brawami.
W Mieście Stu Mostów jest ich na pewno więcej niż sto, ale nam to wystarczy. Dziś kompletnie nie spodziewałem się tylu osób. Bardzo cieszę się ich obecności, bo fajnie jest w takich chwilach poczuć wspólnotę. W naszych staraniach chodzi oczywiście o zbiórkę pieniędzy, potrzebnych do tego, aby Kalina stawała się coraz bardziej samodzielna, ale najważniejsze jest to, że czujemy wsparcie osób znajomych i nieznajomych. Bardzo wszystkim dziękuję.Rafał Pysno
Od Radia RAM i od miasta
Ojciec i córka odebrali życzenia od Wrocławian oraz upominki od przedstawicieli Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, który opiekuje się wrocławskimi mostami i kładkami. Certyfikat pamiątkowy wręczył natomiast Radosław Michalski, dyrektor Departamentu Marki Miasta UMW.
– Rafał jest pięknym przykładem, jak należy walczyć o dzieci i rodzinę. Niech będzie wzorem dla innych rodziców będących w trudnej sytuacji – przemawiał Paweł Gołębski z Radia RAM, który wcześniej na antenie zapowiadał akcję z setnym mostem i opowiadał o Rafale i Kalinie. – Dzisiejszy finał pokazuje, że jak zdeterminowany rodzic szuka sposobów na to, żeby pomagać, wspierać i być ze swoją córką.
Był to ostatni most na trasie Kaliny i Rafała. – Córka jest i przeszczęśliwa i zmęczona, bo przez deficyty w poruszaniu było to dla niej wymagające – przyznał ojciec. – Cieszymy się, że jest progres w rehabilitacji i leczeniu. Będziemy starać się, aby Kalina odzyskała jak najwięcej sprawności.
Galeria zdjęć
Następne i poprzednie wyzwania
Następną akcję przeprowadzą jesienią lub zimą. Zaatakują dwa bieguny Wrocławia, a dołączyć ma do nich Mateusz Waligóra – człowiek, który samotnie osiągnął biegun południowy Ziemi.
Kalina i Rafał rok temu, z udziałem dwóch alpinistek, zdobywali Koronę Górek Wrocławia, o czym opowiedzieli we wrocławskim Radiu RAM. Na antenie u Pawła Gołębskiego gościli także w tym roku.
Prowadzą też kanał na Youtubie (Jaka TaKalina), gdzie wrzucają filmy ze swoich wypraw po Wrocławiu. Mają również profil na Facebooku.
Kalinę, która urodziła się z rzadką wadą genetyczną – zespołem Schaaf–Yang – można wspierać, wpłacając darowizny albo przekazując jeden procent podatku. Numery kont i dane są na tej stronie internetowej.