Poczujesz w kościach każdy kamień, wyboje, dziury i uskoki, a przejeżdżając przez strumień ochlapie cię woda. Gdy na drodze stanie nosorożec i uderzy w maskę Hummera, w którym siedzisz, tylko zabezpieczające barierki uchronię cię przed wypadnięciem z pojazdu.
Wrażenia jakie można poczuć podczas immersyjnej przejażdżki po sawannie wielkim terenowym Hummerem są jak najbardziej realistyczne. Łącznie z tym, że będzie cię owiewał wiatr na otwartej przestrzeni.
Galeria zdjęć
Safari... pod dachem starej lwiarni
Nowa atrakcja we wrocławskim zoo, czyli Safari Ride to wyświetlany w budynku starej lwiarni film na panoramicznym ekranie. Niezwykłe jest to, że oprócz wygenerowanego niezwykle realistycznie obrazu terenu i zwierząt, nie siedzisz w fotelu kinowym, lecz w kabinie potężnego terenowego auta osadzonego na specjalnej platformie.
To prawdziwy Hummer, bo zależało nam na jak najbardziej realistycznym warżeniu, tyle, że ściągnięte prawdziwe koła, które są dość ciężkie i zastapiliśmy je atrapamimówi Kamil Jachymczak, dyrektor handlowy firmy Matrix Attractions, która przygotowała atrakcję.
Samochód porusza się symulując wrażenia, jakie mogliby odczuwać pasażerowie, gdyby w rzeczywistości jechali przez sawannę. Wstrząsy, przechyły są zsynchronizowane z wyświetlanym obrazem i razem podmuchami powietrza i skraplaczami tworzą sugestywną mieszankę okraszona jeszcze przestrzennym dźwiękiem.
Technologia rozszerzonej rzeczywistości potęguje doznania
Projekt polskiej firmy Matrix Attractions stanowi interaktywne uzupełnienie wizyty w zoo. Celem jest połączenie rozrywki, edukacji oraz nowoczesnej technologii immersyjnej wykorzystującej rozszerzoną rzeczywistość (XR - Extended Reality).
Safari Ride to naturalne rozszerzenie zoo o doświadczenie immersyjne. Zależało nam na stworzeniu atrakcji, która angażuje gości technologicznie, ale jednocześnie pozostaje dostępna i zrozumiała dla całych rodzinwyjaśnia Kamil Jachymczak.
Atrakcja nie wymaga użycia gogli VR - cała grupa jednocześnie obserwuje akcję na panoramicznym ekranie. Film jest wyświetlany w wersji zwykłej lub 3D – wtedy uczestnicy dostają okulary 3D.
Scenariusz przejażdżki bazuje na lekkiej, przygodowej narracji prowadzonej przez przewodnika. W tę rolę wciela się Krzysztof Tyniec, którego głos znamy z dubbingu filmu „Król Lew”, gdzie aktor podkładał głos pod postać Timona.
Uczestnicy widzą z bliska afrykańską faunę – m.in. żyrafy, słonie i lwy – oraz stają się częścią krótkiej wyprawy, która w humorystyczny sposób łączy rozrywkę z elementami poznawczymi. Wystarczy wspomnieć, że dowiadujemy się np. ile waży kupa słonia.
Pracownicy zoo pomagali przy tworzeniu filmu
Przy tworzeniu filmu, który oglądamy konsultantami byli przyrodnicy z wrocławskiego zoo, którzy m.in. podpowiadali jakie umaszczenie powinny mieć małpy i inne zwierzęta pojawiające się na ekranie. Przygotowanie nagrania i sali projekcyjnej wraz zainstalowaniem Hummera w budynku starej lwiarni, zajęło Matrix Attractions około półtora roku.
Safari Ride jest komercyjną atrakcją dostępną dla zwiedzających zoo za dodatkową opłatą. Bilet ulgowy kosztuje 30 zł, a normalny - 35 zł. Jednorazowo w „przejażdżce” może wziąć udział od kilkunastu do 20 osób (z wyłączeniem dzieci o wzroście poniżej 110 cm).
Matrix Attractions planuje też z czasem przygotowanie wersji z lektorem po angielsku i ukraińsku, by Safari Ride było dostępne także dla zagranicznych turystów. Firma ma na swoim koncie podobne projekty w parkach rozrywki w Polsce i Stanach Zjednoczonych, a także w fokarium w Sarbsku koło Łeby na wybrzeżu oraz w JuraParku w Krasiejowie koło Opola.