Aktualizacja godz. 9:40
Policyjny pirotechnik sprawdził granat zanim na miejsce dotarli saperzy. Patrol został odwołany ze względu na to, że pocisk był pusty w środku i nie zagraża ewakuowanym mieszkańcom, którzy za chwilę powinni wrócić do domów.
Skorupa znaleziona w mieszkaniu to powłoka sporego pocisku. Nie zawierała ładunku, ale wszystkie przeprowadzone procedury były jak najbardziej konieczne i zasadne w takich sytuacjach.
Aktualizacja godz. 9:30
Jak dowiadujemy się od wrocławskich saperów, w mieszkaniu znaleziono granat moździerzowy.
Pocisk podejmie dziś patrol saperski. Obecnie żołnierze szykują się do akcji.
Niewybuch w mieszkaniu - co się stało?
Idąc za informacjami wrocławskiej policji, w jednym z lokali komunalnych prowadzono dziś porządki po wyprowadzce lokatora.
Prawdopodobnie człowiek ten cierpiał na zaburzenia związane ze zbieractwem.
Szczegóły ewakuacji mieszkańców
Podczas opróżniania lokalu znaleziono pocisk moździerzowy. Wówczas nastąpił decyzja o powiadomieniu odpowiednich służb, w tym policji i naturalnie saperów oraz ewakuacji mieszkańców z budynku nr 11 oraz sąsiednich kamienic.
Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego we Wrocławiu podstawiło dla ewakuowanych lokatorów autobus MPK, w którym można się zagrzać i wypić coś ciepłego.