wroclaw.pl strona główna
  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Wojszyce. Wrocławscy radni opowiadają o swoich osiedlach

Różne rodzaje zabudowy, różne style zamieszkania. Wrocław to mozaika osiedlowych światów. W każdym z nich znaleźć można rzeczy łatwe do polubienia, ale i takie, które działają nam raczej na nerwy. Poprosiliśmy kilkoro miejskich radnych, by opowiedzieli nam o swoich osiedlach.

Reklama

Pretekstem do namysłu nad osiedlową przestrzenią stała się Strategia Wrocław 2050. W dokumencie tym opisano osiem rodzajów osiedli, typowych dla Wrocławia (a dokładniej: stylów zamieszkiwania). Bo rzeczywiście: niektóre z nich sporo łączy. I tak np. Ołbin czy Nadorze – to styl śródmiejski, z kwartałami kamienic i bloków. Dla odróżnienia: Psie Pole, Brochów i Leśnica – to styl małomiasteczkowy – ze starymi ulicami handlowymi, małymi kamieniczkami i stacją kolejową nieopodal.

Każdy rodzaj osiedla, każdy opisany w Strategii styl zamieszkiwania, ma trochę inne potrzeby. Inaczej jest np. na osiedlach blokowych z lat 70. czy 80., które są najczęściej osiedlami w pewnym sensie skończonymi. Z pełną infrastrukturą: szkoła, przedszkole, przychodnia, sklepy oraz z występującą tam już zwykle zielenią. Blokowiska są już także dobrze zaopiekowane jeśli chodzi o transport. A z zupełnie inną sytuacją mamy do czynienia choćby na młodych osiedlach takich jak Jagodno czy Maślice, które są bardzo mocno zabudowane. Infrastruktura i transport wymagają często uzupełnienia. Bywa, że brakuje terenów zielonych. Istotne jest, żeby nie zgubić nieco innego spojrzenia na każdy z typów zamieszkiwania. Tak, żeby nie zgubić żadnych potrzeb mieszkańców – tłumaczy Agnieszka Rybczak, przewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia.

<p>Agnieszka Rybczak, przewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia. Zdjęcie archiwalne z 2024 roku.</p> Tomasz Hołod
Agnieszka Rybczak, przewodnicząca Rady Miejskiej Wrocławia. Zdjęcie archiwalne z 2024 roku.

Każdy rodzaj osiedla, każdy styl zamieszkiwania, potrzebuje nieco innego zarządzania przestrzenią. A doświadczenia z jednego osiedla, mogą okazać się cenne dla innego, o podobnej do niego specyfice. 

– W różnych częściach miasta są po prostu innego rodzaju wyzwania, innego rodzaju potrzeby. Dlatego też spojrzenie na miasto jako takie nie może być jednorodne – dodaje Agnieszka Rybczak

Jak tu się żyje? Spostrzeżeniami o swoich osiedlach podzielili się z nami miejscy radni. O Wojszycach opowiada Agnieszka Dusza.

Wojszyce – tu każdy ma „swój kawałek świata”

Wojszyce to osiedle, na którym dominuje zabudowa jednorodzinna. W jego przypadku mówimy o połączeniu stylu indywidualnego z innymi rodzajami zabudowy. Agnieszka Dusza – miejska radna i liderka projektów WBO (m.in. Zielone Sieć Rowerowo-Piesza Wrocławia), ujmuje temat syntetycznie.

<p>Radna miejska Agnieszka Dusza z rowerem na tle wrocławskiego Ratusza. Zdjęcie archiwalne z 2024 roku.</p> Oleksandr Poliakovsky
Radna miejska Agnieszka Dusza z rowerem na tle wrocławskiego Ratusza. Zdjęcie archiwalne z 2024 roku.

– Tu chodzi o to, by życie w domu jednorodzinnym, tworzyło zgraną całość z sąsiedztwem. Domy jednorodzinne gdzie każdy ma swój „kawałek świata” w postaci ogródka, razem tworzą wspólną przestrzeń – mówi.

Jak to wygląda w praktyce, miała okazję doświadczyć mieszkając właśnie na Wojszycach.

– To przede wszystkim prywatność i spokój: tu każdy ma swój dom i ogród, w którym odpoczywa i spędza czas po pracy. W modelowym przykładzie domy te znajdują się przy cichych, osiedlowych uliczkach. Niestety w praktyce drogi te rano są często zakorkowane przez samochody, które omijają zatory na głównych ulicach. Tak właśnie bywa na Wojszycach – opowiada Agnieszka Dusza.

W zasadzie wszystko co najpotrzebniejsze, jest tutaj pod ręką. Dzięki sąsiadującej zabudowie wielorodzinnej gdzie mieszczą się małe sklepiki, punkty usługowe i lokalne piekarnie, nie trzeba jechać do centrum po każdą drobnostkę.

Galeria zdjęć

– Zazwyczaj są to prywatne sklepiki, Żabki, często poczta. Na Wojszycach mieliśmy nawet sklep zoologiczny, a dawniej piekarnię z pysznym chlebem dyniowym – wspomina pani Agnieszka.

W ocenie pani Agnieszki, niezwykle istotne dla osiedlowej przestrzeni są w tym przypadku cztery rzeczy:

  • W enklawach zabudowy jednorodzinnej nie powinny powstawać bloki, a wyłącznie domy jednorodzinne. Pozwala to zachować kameralny charakter okolicy.
  • Wspólna przestrzeń: Choć każdy ma swój płot i ogród, takie osiedle jak każde potrzebuje miejsc wspólnych – placów zabaw, skwerów czy siłowni plenerowych, gdzie można spotkać sąsiadów. Na Wojszycach są takie miejsca, choć myślę, że potrzeba ich więcej.
  • Komunikacja: Bardzo ważne jest, by mimo płotów tworzyć tzw. „skróty” – czyli ścieżki prowadzące nie tylko wzdłuż głównych ulic, ale i między domami. Takie przejścia pozwalają szybko przemieścić się z jednej strony osiedla na drugą, co realnie zachęca do rezygnacji z samochodu i poprawia jakość życia. Tak też zostały zaprojektowane Wojszyce.
  • Zieleń: powinna znajdować się nie tylko w prywatnych ogródkach, ale i w przestrzeniach wspólnych, tak aby osiedle stanowiło harmonijną całość. Dbanie o tę przestrzeń jest rolą Miasta. To „płynne” przejście zieleni z ogrodu w osiedlowy skwer sprawia, że Styl Indywidualny nie staje się „betonową sypialnią”. Miasto w swoich wytycznych obiecuje chronić te naturalne powiązania, żeby osiedla nie były tylko zbiorami osobnych działek, ale stanowiły spójną całość.

Jak podkreśla pani Agnieszka, szczególna rola zabudowy jednorodzinnej polega na tym, że osiedla o takim charakterze są istotnym elementem zielonych płuc Wrocławia.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama