Uroczystość z udziałem wojskowej asysty honorowej odbyła się pod pomnikiem rotmistrza Witolda Pileckiego na Promenadzie Staromiejskiej we Wrocławiu.
Jej organizatorami byli Urząd Wojewódzki we Wrocławiu, wrocławski oddział Instytutu Pamięci Narodowej – Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu oraz okręg dolnośląski Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej. Uczestniczyli w niej m.in. minister Michał Jaros, posłowie na Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, posłowie do Parlamentu Europejskiego, przedstawiciele władz samorządowych: wojewoda dolnośląska Anna Żabska, marszałek województwa dolnośląskiego Paweł Gancarz, wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Damian Mrozek i wiceprezydent Wrocławia Ryszard Kessler, a także przedstawiciele służb konsularnych i dyplomatycznych, duchowieństwo, służby mundurowe, ludzie kultury i rodziny powstańców.
Galeria zdjęć
Włodzimierz Ruśkiewicz, pseudonim „Ryś”: Żyło się z dnia na dzień, z godziny na godzinę
Jednym z uczestników uroczystości był Włodzimierz Ruśkiewicz, pseudonim „Ryś”.
Gdy wybuchło powstanie, miałem niecałe 14 lat. Byłem członkiem Harcerskiej Poczty Polowej i razem z kolegami roznosiliśmy listy, które często dawały ludziom chwilę radości - ktoś się odezwał, dał znać, że żyje. Biegaliśmy po gruzach, pilnując, żeby zdążyć na czas uskoczyć, schować się. To był czas, gdy na moich oczach płonął mój dom z moimi książkami i rybkami w akwarium, ale to był taki okres, że nie było jak o tym wszystkim za dużo myśleć. Żyło się z dnia na dzień, z godziny na godzinę, czas, gdy kolega, z którym chwilę wcześniej rozmawiało się, dokąd znieść listy, nie wracał.Włodzimierz Ruśkiewicz, pseudonim Ryś - łącznik, lotnik
Na początek minuta ciszy
Uroczystość rozpoczęła się minutą ciszy, potem był hymn, apel pamięci, przemówienia, modlitwa, odznaczenia za zasługi w pielęgnowaniu pamięci i tradycji AK, i składanie kwiatów.
Zobaczcie zdjęcia.
Galeria zdjęć
Więcej zdjęć znajdziecie w galerii:
Podczas uroczystości wspominano mieszkających we Wrocławiu powstańców, którzy zmarli w tym roku, m.in. Marię Urbaniec‑Downarowicz– łączniczkę batalionu „Zośka”, pseudonim „Myszka”, a także innych powstańców, którzy po wojnie szukali nowego miejsca na ziemi i znaleźli je we Wrocławiu i na Dolnym Śląsku.
Mówiono m.in. o bohaterstwie powstańców, także tych najmłodszych, o ludziach, którzy wspierali powstańców, budując barykady, czy choćby gotując im posiłki i opatrując ich, o rotmistrzu Witoldzie Pileckim, o pamięci, zobowiązaniu do wzajemnego dialogu i szacunku i o pomniku Armii Krajowej, który jest planowany we Wrocławiu.
- Powstanie Warszawskie dobitnie udowodniło światu, że jeśli chodzi o wolność, Polacy zapłacą za nią nawet najwyższą cenę i to bez żadnego kompromisu – mówił prof. Stanisław Ułaszewski, prezes Okręgu Dolnośląskiego Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej.