I Wrocławskie Mistrzostwa w Pływaniu Pieskiem w aquaparku za nami [WIDEO]

Wrocławski Park Wodny postanowił w dość nietypowy sposób pomóc zwierzakom ze schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu, organizując I Wrocławskie Mistrzostwa w Pływaniu Pieskiem. Niecodzienna formuła imprezy, która odbyła się 11 lipca, miała nie tylko zachęcić do pomocy, ale także przy wsparciu zawodników i publiczności udzielić realnego wsparcia potrzebującym zwierzakom. Nie zabrakło także wielkich emocji. Teraz wszystko w rękach czytelników, którzy mogą pomóc, wyświetlając film z wydarzenia.


Wrocławskie schroniska dla zwierząt z pewnością nie narzekają na brak podopiecznych, tym bardziej latem, kiedy właściciele czworonogów częściej wykazują się brakiem odpowiedzialności i bez skrupułów pozbywają się zwierzaków z domu. Wrocławski aquapark mając ten fakt na uwadze, postanowił odpowiednio zareagować i nie tylko wskazać problem, ale także namacalnie wesprzeć potrzebujące zwierzęta. W tym celu przedstawiciele parku wodnego postanowili zorganizować dość nietypowe I Wrocławskie Mistrzostwa w Pływaniu Pieskiem.

–  Oczywiście formuła zawodów, na których zawodnicy mierząc się na dystansie 25 metrów, pływają pieskiem, traktowana jest z uśmiechem na twarzy. Jednak sama idea wydarzenia jest jak najbardziej poważna i ma zwrócić uwagę na potrzeby zwierzaków i wrocławskich schronisk – mówił przed zawodami Paweł Rańda, wiceprezes wrocławskiego aquaparku. I dodał: – Zawsze powinniśmy czuć się odpowiedzialni za naszych czworonożnych przyjaciół i jeśli już decydujemy się na zwierzaka, to powinniśmy potrafić zapewnić mu odpowiednią opiekę. Mam nadzieję, że tym wydarzeniem zwrócimy uwagę wrocławian na często pojawiający się problem. 

Dystans trzeba było pokonać płynąc pieskiem

Wśród zawodników, którzy podjęli się wyzwania i z chęcią wzięli udział w tak zaszczytnym wydarzeniu, nie zabrakło znanych i lubianych przedstawicieli różnych dziedzin życia – szeroko pojętej kultury, sportu czy dziennikarstwa, a nad przebiegiem zawodów czuwali wykwalifikowani sędziowie Juvenii Wrocław.

– Wszystkich uczestników obowiązywały takie same zasady. Dystans 25 metrów musieli przepłynąć pieskiem, z głową wynurzoną nad taflą wody, a rękoma i tułowiem pod nią. Zawody odbywały się w kategorii indywidualnej z podziałem na mężczyzn i kobiety oraz w sztafecie – mówiła Agnieszka Korzeniowska, wicedyrektor ds. marketingu we wrocławskim aquaparku. 

Teraz wszystko w rękach widzów

Impreza była oczywiście otwarta i każdy z mieszkańców mógł na żywo obserwować poczynania zawodników i dopingować swoich wybrańców. Jednak należy pamiętać, że tak naprawdę to nie mistrzostwa i rywalizacja były w trakcie tego wydarzenia najważniejsze. Otóż przede wszystkim chodziło o nagłośnienie problemu bezdomnych zwierząt i doraźną pomoc.

Oczywiście, zwycięzcy poszczególnych kategorii, czyli indywidualnej (I miejsce wśród mężczyzn zajął Robert Rosołek, a wśród kobiet Agata Pawlisz) oraz sztafetowej, zostali nagrodzeni pamiątkowymi dyplomami, medalami i pucharami. Jednak, aby psiaki otrzymały doraźną pomoc, czyli środki, które trafią na rzecz schroniska, do "gry" muszą włączyć się mieszkańcy miasta. Otóż, został opublikowany film z całego przedsięwzięcia, który należy wg hasła promującego wydarzenie - obejrzeć, udostępnić i w ten sposób pomóc.

– Im więcej razy widzowie wyświetlą film z I Mistrzostw w Pływaniu Pieskiem, wówczas aquapark, w odpowiednich proporcjach przekaże wejściówki do parku wodnego, które następnie zostaną zlicytowane, a pieniądze z akcji trafią do wrocławskiego schroniska dla zwierząt – dodaje Agnieszka Korzeniowska.

Agnieszka Korzeniowska, wicedyrektor ds. marketingu Aquapark Wrocław, fot. Patryk Załęczny 

Jeśli film podsumowujący mistrzostwa zostanie wyświetlony do tysiąca razy, wówczas na licytację trafi 100 wejściówek, jeśli z kolei liczba nie przekroczy 10 tysięcy wyświetleń, aquapark przekaże na ten szczytny cel 300 wejściówek, natomiast jeśli liczba wyświetleń osiągnie magiczną liczbę 10 tysięcy, wrocławski park wodny podaruje aż 500 wejściówek.

Beneficjenci wydarzenia:

  • Miłka - w schronisku od 23.08.2018 r. Jest piękną sunią sporych rozmiarów w wieku ok. 8 lat. To bardzo bystra oraz kontaktowa psinka, która ma w sobie dużo rodziny.
  • Demon - w schronisku od 11.05.2019 r. Jest młodym, bo ok. 1,5-rocznym psiakiem. Niesamowicie żywiołowy i energiczny – całodzienne leżenie na kanapie to zdecydowanie nie jego bajka. Chciałby biegać, bawić się i szaleć i potrzebnych jest dużo godzin, by spożytkować jego energię. Demon kocha ludzi i jest wobec nich bardzo otwarty. Łatwo zawiera nowe przyjaźnie.
  • Drako - w schronisku od 03.05.2019 r. Ma ok. 9 miesięcy, więc to jeszcze „psie dziecko”. Bywa lękliwy – zwłaszcza w stosunku do mężczyzn. Potrzebuje chwili, by się otworzyć i z kimś zaprzyjaźnić. Gdy już komuś zaufa, staje się przesympatycznym, wesołym pieskiem. Lubi spacery, dość grzecznie spaceruje na smyczy. Nada się do domu dość aktywnego.
  • Ferdek - w schronisku od 23.05.2019 r. Ma 8 lat i jest bardzo delikatnym, subtelnym psiakiem. Wrażliwy oraz nieco wystraszony, potrzebuje spokojnego domu, by poczuć się w nim pewnie. Uwielbia głaskanie i spacery, podczas których grzecznie spaceruje. Prawdopodobnie dobrze się odnajdzie w nawet niewielkim mieszkaniu.
Aleksandra Cukier, rzecznik prasowa wrocławskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt, fot. Patryk Załęczny

– W trakcie wakacji ludzie zdecydowanie rzadziej adoptują zwierzęta. Zatem każda tego typu akcja promująca naszą placówkę i występujący problem, jest na wagę złota. Chcielibyśmy, aby ludzie pamiętali, że zawsze mają mnóstwo różnych rozwiązań, w jaki sposób poradzić sobie ze zwierzakiem, na przykład w czasie letnich wyjazdów. Oddanie pupila do schroniska powinno być ostatecznością. Nie możemy także zapomnieć o kotach, bo te także czekają na znalezienie nowego domu – mówi Aleksandra Cukier z wrocławskiego Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt.



Zgłoś uwagę