18. MFF Nowe Horyzonty [PROGRAM]

Najważniejszy festiwal filmowy w Polsce startuje 26 lipca i potrwa do 5 sierpnia. Przez półtora tygodnia fani z całej Polski obejrzą we wrocławskich kinach Nowe Horyzonty i DCF-ie zarówno filmy nagradzane w Cannes czy Sundance, jak i niskobudżetowe produkcje młodych wilków. Kinomanów zapewne ucieszy fakt, że w tym roku zwiększyła się liczba projekcji. Bilety już w sprzedaży. 

  • Kadr z animacji „Jeszcze dzień życia”. której bohaterem jest Ryszard Kapuściński

  • Kadr z nowego filmu „Czarni bracia” Spike'a Lee

  • Kadr z filmu „Dziewczyna” Lukasa Dhonta


To pierwszy taki rok dla festiwalu, gdy zabrakło mu sponsora głównego. To oczywiście ma swoje konsekwencje dla wydarzenia, ale jak zapewnia Marcin Pieńkowski, dyrektor artystyczny festiwalu, to nie zaważy na jakości imprezy.

– Po raz 13. MFF Nowe Horyzonty jest wspierany przez mecenasa głównego, czyli miasto Wrocław, a wśród głównych partnerów są nadal Polski Instytut Sztuki Filmowej i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Mamy także kilku nowych sponsorów, jak Fundusze Norweskie i Iceland Lichtenstein – wylicza Marcin Pieńkowski.

Trzeba dodać, że w tym roku nie przewidziano projekcji filmowych pod chmurką na Rynku. Nie będzie także nowohoryzontowej plaży na pl. Solnym. 

Więcej projekcji dzięki DCF-owi  

Podkreślając, że ubiegłoroczna frekwencyja festiwalowej publiczności była zaskakująco dobra, a nadto okazało się, że zapotrzebowanie na kontakt ze światowym kinem jest jeszcze większy, organizatorzy postanowili w bieżącym zwiększyć też liczbę seansów. Będzie ich ponad 600. Złoży się na nie 225 pełnometrażowych filmów z ponad 50 krajów, spośród których 147 będzie miało polskie premiery, a 3 – światowe. 

Na przedfestiwalowej konferencji prasowej (od lewej): Jarosław Perduta – dyrektor DCF-u, Marcin Pieńkowski – dyr. atystyczny festiwalu i Kostas Georgakopulos – kurator sceny muzycznej 

Takie przedsięwzięcie było możliwe dzięki temu, że przy okazji bieżącej edycji nie tylko kino przy Kazimierza Wielkiego będzie miejscem, gdzie widzowie będą mogli oglądać poszczególne projekcje. Część z nich zostanie bowiem zaprezentowana w Dolnośląskim Centrum Filmowym. 

– Cieszę się bardzo, że możemy wspomóc organizację Nowych Horyzontów i przyczynić się do tego, żeby ta festiwalowa oferta była tak duża – mówi dyrektor DCF-u Jarosław Perduta. – Satysfakcja jest tym większa, że w programie festiwalu zanalazły się filmy, wyprodukowane przez naszą instytucję, jak pokazywany w konkursie głównym fim „Fuga” czy w sekcji Sezon – obraz Jagody Szelc „Wieża. Jasny dzień” – dodaje dyrektor Perduta.

Kadr z filmu „Fuga”

Filmy 18. FNH zostaną wyświetlone w dziewięciu salach Kina Nowe Horyzonty oraz w trzech salach DCF-u.

Na otwarcie i zamknięcie

18. MFF Nowe Horyzonty rozpocznie się 26 lipca polską premierą „Kafarnaum” („Capharnaüm”) Nadine Labaki, dziełem nagrodzonym Cannes Nagrodą Jury. To opowieść o tułaczce chłopca z Bejrutu, który w pojedynkę mierzy się z niesprawiedliwością, niosąca potężny ładunek emocji.

Nadine Labaki na planie swojego filmu „Kafarnaum”, fot. Fares Sokhn 

4 sierpnia natomiast, po zakończeniu uroczystości wręczenia nagród, widzowie zobaczą „Szczęśliwego Lazzaro” („Lazzaro Felice”) Alice Rohrwacher, również nagrodzonego w tym roku w Cannes za najlepszy scenariusz. Autorka „Cudów”, filmu, który zamykał Nowe Horyzonty w 2014, potwierdza swoją znakomitą formę, mistrzowsko łącząc kino społecznie zaangażowane z realizmem magicznym.

Goście festiwalu

W tym roku na FNH zawitają między innymi: Adina Pintille wraz z aktorami z filmu „Touch Me Not” (Złoty Niedźwiedź 2018 w Berlinie), Pedro Costa (bohater retrospektywy), Rajkumar Hirani (jeden z najpopularniejszych reżyserów Bollywoodu, który we Wrocławiu pokaże swój najnowszy film – „Sanju”), Ildikó Enyedi (mistrzyni kina z Węgier, laureatka m.in. Złotego Niedźwiedzia w Berlinie za „Duszę i ciało”), Lukas Dhont (26-letni Belg, który na tegorocznym festiwalu w Cannes otrzymał nagrodę za najlepszy debiut) czy Pen-Ek Ratanaruang (przedstawiciel Tajskiej Nowej Fali, autor „Samui Song”).

Kadr z filmu „Szczęśliwy Lazzaro”

Muzyka na festiwalu

– W tym roku zaszła pewna, bardzo korzystna, mamy nadzieję, zmiana – do klubu festiwalowego w Arsenale zapraszamy bowiem wszystkich uczestników-widzów Nowych Horyzontów, a do bezpłatnego wejścia uprawniać będzie bilet bądź karnet – mówi Kostas Georgakopulos, kurator sceny muzycznej festiwalu. – Naszymi wykonawcami na scenie w klubie festiwalowym będą oczywiście artyści związani z filmem, a takim klasycznym przykładem jest polski duet Nanook of the North, wspólne przedsięwzięcie Stefana Wesołowskiego i Piotra Kalińskiego, inspirowany słynnym filmem „Nanuk z Północy” Roberta J. Flaherty’ego – dodaje Kostas Georgakopulos.

18. FNH: Klub festiwalowy | Taste, that’s why

18. FNH: Klub festiwalowy | Taste, that’s why

W klubie
Termin od 26 lipca 2018 do 5 sierpnia 2018

Miejsce Dziedziniec Arsenału Miejskiego

Zobacz

W klubie festiwalowym, który jest zorganizowany pod hasłem „Taste, that’s why”, będzie można poza tym uczestniczyć w pokazie „Bestii” Aleksandra Hertza z 1917 r. z towarzyszeniem muzyki Włodka Pawlika,  wykonywanej na żywo. 

Na scenie zaprezentuje się także irański artysta dźwiękowy SOTE czy kompozytorka i przedstawicielka norweskiej sceny elektro-akustycznej – Maja Ratkje. Wśród polskich artystów także m.in. hiphopowy duet Syny i ceniony polski klarnecista i kompozytor Wacław Zimpel.  

Festiwal wy(Out)owany

Na plakacie tegorocznej 18. edycji znajdziemy instalację zatytułowaną „Out” Łukasza Bergera zamontowaną w silosie dawnej fabryki amunicji w Żaganiu. Na dnie betonowego leja jest, paradoksalnie, zielono, gałęzie żyjących tam roślin „wkradły” się zresztą w kadr zdjęć instalacji.

„Out” to motyw przewodni Nowych Horyzontów 2018. „Być OUT znaczy znaleźć się POZA głównym nurtem, dominującą siłą” – zwracają uwagę organizatorzy i podkreślają, że out może być rozumiane nie tylko jako wykluczenie czy niedopasowanie. „Być OUT znaczy też zachować odwagę. Nie bać się pójść za głosem własnych potrzeb, wszędzie – bez względu na okoliczności i ograniczenia szukać siebie, swojego miejsca, dążyć do autoekspresji, zabierać głos. Żyć po swojemu...”.

Z pewnością filmy wielu twórców nowohoryzontowych można nazwać przynajmniej outsiderskimi.

Zobacz cały program MFF Nowe Horyzonty 2018:

18. Festiwal Nowe Horyzonty

18. Festiwal Nowe Horyzonty

Wykład / Wydarzenie kinowe / Konferencje
Termin od 26 lipca 2018 do 5 sierpnia 2018

Miejsce Kino Nowe Horyzonty

Zobacz
18. FNH: Spotkania literackie

18. FNH: Spotkania literackie

Spotkania z autorami
Termin od 28 lipca 2018 do 2 sierpnia 2018

Miejsce Recepcja (Strefa Kultury Wrocław)

Zobacz
18. FNH: Booker we Wrocławiu – Tokarczuk, Croft, Lloyd-Jones

18. FNH: Booker we Wrocławiu – Tokarczuk, Croft, Lloyd-Jones

W plenerze / Spotkania z autorami / Dla wszystkich
Termin 29 lipca 2018 19:00

Miejsce Dziedziniec Arsenału Miejskiego

Zobacz

Bergman, Roeg i inni

Na wielką sensację zapowiada się przegląd zrekonstruowanych cyfrowo ośmiu filmów Ingmara Bergmana, w którego arcydziełach wciąż można szukać odpowiedzi na dręczące nas, nie inne niż pół wieku temu, pytania i próbować okiełznać drzemiące w nas lęki. W Kinie Nowe Horyzonty zobaczymy m.in. „Tam, gdzie rosną poziomki” (1957), „Siódmą pieczęć” (1957), „Personę” (1966), „Jesienną sonatę” (1978), czy „Fanny i Aleksander” (1982).

Niekwestionowanym hitem będzie też wystawa „W stylu Bergmana: kino, moda, sztuka” z fotografiami, fragmentami filmów, fotosami, plakatami i ubraniami inspirowanymi kinem szwedzkiego reżysera.

Koniecznie trzeba wybrać się przynajmniej na jeden film retrospektywy 89-letniego brytyjskiego reżysera Nicolasa Roega, twórcy takich wspaniałych obrazów, jak „Nie oglądaj się teraz” z Donaldem Sutherlandem i Julie Christie (na podstawie powieści Daphne du Maurier), czy „Walkabout” z aborygeńskim aktorem Davidem Gulpililem.

Zaplanowano wreszcie przegląd filmów Węgierki Ildikó Enyedi, której „Dusza i ciało” wygrała ubiegłoroczny festiwal w Berlinie. Ponadto sporą sensacją mogą być pokazy w ramach nowego kina irańskiego, które od lat ma wierną publiczność wśród fascynatów kina z całego świata.

Hity z Cannes i Berlina

W ubiegłym roku nie można było dostać się na żaden z kilku obleganych seansów zwycięzcy z Cannes – szwedzkiego „The Square”. W tym roku jednym z filmów otwarcia 26 lipca będzie laureat Złotego Niedźwiedzia na ubiegłorocznym Berlinale – rumuński „Touch Me Not” Adiny Pintille. Film „nie jest dokumentem, ale z całą pewnością nie jest też fikcją” – zwraca uwagę Tómas Lemarquis, jeden ze współpracujących z nią aktorów.

Rumuńska reżyserka obserwuje troje bohaterów w  zaimprowizowanych interakcjach i zastanawia się, jak rozumiemy dziś pojęcia „intymność”, „piękno”, „związki” czy „pożądanie”.

– „Touch Me Not” nie tylko dotyka tematu ciała, seksualności, intymności, ale po prostu – dotyka. W jednej ze scen sex couch uderza pięścią bohaterkę w klatkę piersiową – film Adiny Pintilie jest takim mocnym uderzeniem. Tylko od nas samych, od naszej relacji z własnym ciałem, zależy, jak na niego zareagujemy – krzykiem, szlochem, gwałtownym wycofaniem, głębokim oddechem – przekonuje Małgorzata Sadowska, selekcjonerka Festiwalu Nowe Horyzonty.

Tegoroczne Grand Prix w Cannes trafiło do Spike'a Lee za „Czarne bractwo” – świetną, niezwykle dowcipną historię czarnoskórego policjanta, który ma za zadanie przyjrzeć się Ku Klux Klanowi, a jednocześnie obraz potępiający rasizm.

W tym roku obejrzymy także m.in. nagrodzoną w Cannes „Dziewczynę” Belga Lukasa Dhonta, który we Francji rozwiązał prawdziwy worek z nagrodami – od tej dla najlepszego debiutu po aktorską nagrodę dla grającego główną rolę Victora Polstera.

„Dziewczyna” to historia dojrzewającej Lary, której chłopięce ciało zabiera pewność siebie niezbędną w ćwiczeniach i pracy w balecie. 

Lars von Trier szokuje

Na jedną z większych sensacji zapowiada się seans nowego filmu Larsa von Triera „Dom, który zbudował Jack” z Mattem Dillonem w roli seryjnego mordercy. W Cannes film jednych zainteresował intrygująco opowiedzianą historią, wielu jednak zbulwersował brutalnymi scenami zabijania (bohater nie oszczędza nawet dziecka). Zapewne dla widzów o zdecydowanie mocniejszych nerwach.   

Intrygujący Ceylan

Sporą przeciwwagą będzie „Dzika grusza”, nowy film zdobywcy Złotej Palmy z 2014 r., Turka Nuri Bilge Ceylana. Wycyzelowana, jak to u tego reżysera, pełna subtelności i niuansów.

Farhadi i młode kino irańskie

Wprawdzie na Nowych Horyzontach obejrzymy najnowszy film Asghara Farhadiego zrealizowany w Hiszpanii „Wszyscy wiedzą”, to nie ten tytuł okaże się pewnie sensacją. Lepiej obejrzeć młode kino irańskie, zwłaszcza to widziane oczami millenialsów wychowanych m.in. na obrazach Abbasa Kiarostamiego. Wśród propozycji m.in. film Keywana Karimiego „Opisane miasto” o roli graffiti skazany za obrazę Islamu i rządu na 223 baty i 6 lat więzienia (skrócono go, po interwencjach, do roku).

Polskie akcenty

Będzie ich przynajmniej kilka. Jagoda Szelc pokaże na Nowych Horyzontach nowy film „Monument”, obejrzymy także nowe obrazy Agnieszki Smoczyńskiej. Będzie też, wprawdzie nie zrealizowany przez Polaków, ale „Jeszcze dzień życia”, animacja o Ryszardzie Kapuścińskim, która bardzo się w Cannes spodobała.

Zgłoś uwagę