Śląsk Wrocław kontra Piast Gliwice

Piłkarska ekstraklasa nie zwalnia tempa i już we wtorek oraz środę rozegrane zostaną mecze 25 kolejki tych rozgrywek. Śląsk Wrocław wybierze się w delegację do Gliwic, by we wtorkowy wieczór pierwszego dnia marca zmierzyć się z tamtejszym Piastem.

  • fot:archiwum


Przeciwnicy wrocławian przechodzą obecnie przez nienajlepsze chwile. Po udanej rundzie jesiennej Piast był dosyć niespodziewanym liderem ligi. Jednak przewaga, którą sobie wypracował w pierwszej fazie sezonu została roztrwoniona przez piłkarzy trenera Radoslava Latala już w pierwszych wiosennych meczach. Dwa remisy i porażka sprawiły, że gospodarze tego spotkania utracili prowadzenie w tabeli na rzecz Legii Warszawa. W meczu ze Śląskiem będą chcieli za wszelką cenę przełamać złą passę.

Piłkarze WKS-u także nie zaprezentowali się najlepiej w dwóch ostatnich kolejkach. Przegrana z Jagiellonią Białystok i tylko bezbramkowy remis w domowym spotkaniu u siebie z ostatnim zespołem ligi Górnikiem Zabrze sprawiły, że zamiast piąć się w górę tabeli, to „Wojskowi” osiedli na 13 miejscu z jedynie dwoma punktami przewagi nad strefą spadkową.

Wydaje się więc, że kibice powinni zobaczyć zacięte widowisko, bo obu ekipom mocno zależy na 3 punktach w tej fazie sezonu. Piast będzie chciał udowodnić, że znakomita forma prezentowana przez zespół na jesieni to nie był przypadek. Wrocławianie potrzebują punktów jak tlenu, by przed podziałem rozgrywek na dwie grupy znaleźć się jak najdalej od miejsc grożących degradacją do niższej ligi.  

Romuald Szukiełowicz od kilku meczów nie może wystawić optymalnego składu. Na drodze do skorzystania z całej kadry cały czas stoją przymusowe absencje zawodników spowodowane nagromadzeniem żółtych kartek. Tym razem do gry powrócą pauzujący z Górnikiem Mariusz Pawelec i Tomasz Hołota. Dostępny będzie także Adam Kokoszka, któremu skończyła się trzymeczowa dyskwalifikacja za brutalny faul sprzed kilku tygodni. Zabraknie jednak Marcela Gecova i kapitana Piotrka Celebana. Dodatkowo zagrożeni są Zieliński, Pawełek i Biliński, którzy mają na koncie po 3 żółte kartki i każda kolejna spowoduje regulaminową pauzę.

Trener Szukiełowicz na konferencji prasowej wyraził przekonanie, że jego zespół zdobędzie bramki w Gliwicach. Skuteczność zespołu to jeden z głównych mankamentów, który należy poprawić aby móc realnie myśleć o zwycięstwach. Być może lekarstwem na strzelecką impotencję będzie świeżo zakontraktowany Bence Mervo, czyli dwudziestoletni król strzelców młodzieżowych mistrzostw świata. Młody Węgier został wypożyczony na pól roku, ale w Gliwicach jeszcze nie zagra. Formalności powinny być załatwione przed weekendem, aby Mervo mógł wystąpić w derbach Dolnego Śląska z Zagłębiem Lubin.

W pierwszym meczu obu drużyn we Wrocławiu Śląsk przegrał z Piastem 1:2. Początek spotkania rewanżowego o godzinie 20:30. 

Zgłoś uwagę