Piast Gliwice pokonał WKS

Piłkarze Piasta Gliwice pokazali we Wrocławiu, że zasłużenie są liderem ekstraklasy. W 10 kolejce Piast wygrał po raz ósmy, a Śląsk po porażce 1:2 na dłużej usadowił się w drugiej ósemce ligi.

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piłkarze Piasta Gliwice pokazali we Wrocławiu, że zasłużenie są liderem ekstraklasy

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piast Gliwice pokonał WKS

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Lider lepszy od Śląska

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piłkarze Piasta Gliwice pokazali we Wrocławiu, że zasłużenie są liderem ekstraklasy

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piast Gliwice pokonał WKS

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Lider lepszy od Śląska

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piłkarze Piasta Gliwice pokazali we Wrocławiu, że zasłużenie są liderem ekstraklasy

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Lider lepszy od Śląska

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piast Gliwice pokonał WKS

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piłkarze Piasta Gliwice pokazali we Wrocławiu, że zasłużenie są liderem ekstraklasy

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Lider lepszy od Śląska

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Piłkarze Piasta Gliwice pokazali we Wrocławiu, że zasłużenie są liderem ekstraklasy

  • Piast Gliwice pokonał WKS

    Lider lepszy od Śląska


Goście swoje możliwości zaprezentowali już w 5 minucie meczu, gdy Mariusz Pawełek świetnym, choć ryzykownym rzutem pod nogi wygarnął piłkę zastanawiającym się, który z nich ma zdobyć bramkę: Martinowi Neszporowi i Uroszowi Korunowi. Ten pierwszy miał kilkanaście minut później sporego pecha, bowiem piłka po jego soczystym strzale trafiła w słupek. Ale tuż przed przerwą dobra gra gliwiczan została nagrodzona. Po rzucie wolnym Patrika Mraza najwyżej wyskoczył Hebert. Brazylijczyk uderzył głową, a piłka mimo, że dotknął ją Pawełek, wylądowała w lewym rogu bramki.

Na drugą część meczu podopieczni Tadeusza Pawłowskiego wyszli z pragnieniem jak najszybszego odrobienia strat. I udało im się to już w 14 minucie tej części gry, gdy Jacek Kiełb świetną indywidualną akcję, zakończył równie doskonałym podaniem do Bilińskiego, a napastnik Śląska mimo dość ostrego kąta, umieścił piłkę w siatce. Radość wrocławian trwała jednak jedynie cztery minuty. Piłkę na polu karnym otrzymał Korun, a ta po jego strzale, odbita jeszcze przez jednego z wrocławskich obrońców zaskoczyła Pawełka.

ŚLĄSK WROCŁAW - PIAST GLIWICE 1:2 (0:1)

 

Bramki: 0:1 Hebert (44), 1:1 Biliński (59), 1:2 Korun (63)

Żółte kartki: Celeban, Zieliński, Paixao, Pawelec, Kiełb

Sędziował: Szymon Marciniak (Płock). Widzów: 11444 (w btym ok. 4 tys. dzieci ze szkół podstawowych na Dolnym Śląsku)

ŚLĄSK: Pawełek - Zieliński, Celeban, Hołota (74 Ostrowski), Pawelec - Gecov, Hateley - F. Paixao (86 Bartkowiak), Danielewicz (55 Grajciar), Kiełb - Biliński.

PIAST: Szmatuła - Pietrowski,Osyra, Hebert, Mraz - Murawski, Korun - Vacek (84 Moskwik), , Barisić, Żivec (90 Mak) - Neszpor (62 Badia).

Zgłoś uwagę