Kozioróg dębosz to będący pod ochroną rodzimy gatunek chrząszcza (z rodziny kózkowatych) o czarnym ubarwieniu z charakterystycznymi długimi czułkami, które u samców mogą być nawet dwa razy dłuższe od tułowia. Mimo sporych rozmiarów – nie należy się go bać, jest niegroźny.
Kozioróg dębosz mieszka w starych dębach
Dębowe stosy, które możecie zauważyć w różnych częściach miasta, powstają przez obecność tego owada. To martwe, ścięte drzewa, ale jest w nich pełno życia – z korytarzy wydrążonych przez larwy kozioroga korzystają również inne owady, płazy, małe ssaki (np. nietoperze), a także gady (np. zimujące zaskrońce).
Układanie stosów, czy pozostawianie fragmentów pni z ściętych drzew jest działaniem minimalizującym zniszczenia siedliska. Jest to działanie oparte o biologię gatunku. Funkcja takiego stosu to umożliwienie obecnym we wnętrzu pni różnych form larwalnych (larwy, poczwarki) dokończenie cyklu rozwojowego. Dorosłe osobniki zasiedlają wyłącznie żywe drzewa – dorodne dęby.
Zgodnie z procedurą wyznaczoną przez Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska, w przypadku siedlisk chronionego gatunku owada - kozioroga dębosza - należy pozostawić fragmenty drzew do naturalnego rozkładu.Zarząd Zieleni Miejskiej we Wrocławiu
– Czasami, gdy drzewo znajduje się w odpowiedniej odległości od ciągu komunikacyjnego, możliwe jest utworzenie tzw. świadków. Są to kilkumetrowe pnie drzew, które pozostając w pozycji stojącej, przez kolejne lata stanowią wartość biocenotyczną dla wielu organizmów – tłumaczy ZZM.
Jest to również świetna okazja do edukacji na temat znaczenia martwego drewna w ekosystemie i zaznajomienia z gatunkiem kozioroga dębosza – stąd specjalnie zaprojektowana tablica, którą zobaczycie obok takiego dębowego stosu.