O takim początku sezonu fani Sparty nawet nie śnili – wrocławska ekipa zapewniła sobie zwycięstwo w rywalizacji z Falubazem już po 10. biegu. A potem było już tylko coraz lepiej.
Chociaż wieczór był chłodny, to trybuny stadionu gorące były od emocji, których dostarczyli zawodnicy. Wystarczy wspomnieć, że Wrocławianie już w pierwszym biegu wywalczyli pewne podwójne zwycięstwo - 3 punkty zdobył Brady Kurtz, a za nim linię mety przeciął Bartłomiej Kowalski.
Galeria zdjęć
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Fot. Bartosz Mokrzycki
Warto wspomnieć o pokazie umiejętności, jaki zaprezentowali zawodnicy Sparty w 9. biegu. Mimo iż na starcie lepsi byli zawodnicy Falubazu, to Maciej Janowski i Brady Kurtz przecięli linię mety na dwóch pierwszych pozycjach. Takim samym wynikiem zakończyła się 10 gonitwa – Bartłomiej Kowalski i Dan Bewley pokonali rywali. Tym samym gospodarze zapewnili już sobie zwycięstwo, a mecz przecież się jeszcze nie skończył.
Ostatecznie Sparta zwiększyła jeszcze swój dorobek punktowy i spotkanie zakończyło się wynikiem 64:26 na jej korzyść. Najskuteczniejszymi zawodnikami we wrocławskim składzie byli: Brady Kurtz, Dan Bewley i Artem Laguta.
Na następne spotkanie w ramach drugiej kolejki PGE Ekstraligi Sparta jedzie 17 kwietnia do Gorzowa, gdzie zmierzy się ze Stalą. Kolejny mecz wyjazdowy 26 kwietnia w Grudziądzu z GKM. Przed własną publicznością Betrad będzie rywalizował dopiero 3 maja - gdy stanie w szranki z Unią Leszno.