Bochnia to wicelider PGE Basket Ligi Kobiet i najlepsza ofensywa ligi. Zawodniczki z Małopolski rzucają rywalkom średnio prawie 94 punkty, uwzględniając wynik niedzielnego spotkania w KGHM Ślęza Arenie.
We Wrocławiu zagrały w ataku poniżej średniej, po pierwszej połowie były z tyłu, ale ostatecznie wygrały 89:81. Cztery zawodniczki skończyły wieczór z dwucyfrową zdobyczą punktową. Dwie – Anaya Peoples i Laura Stockton – zdobyły ponad 20 oczek. Solidną partię rozegrała Jastina Kosalewicz – 13 punktów, 9 zbiórek i aż 8 wymuszonych fauli.
„Nie zasłużyliśmy dzisiaj na to, żeby wygrać. Proste błędy, do tego kłopoty z faulami i decyzjami” – podsumował klub 1KS Ślęza Wrocław.
W pokonanej drużynie Arkadiusza Rusina na wyróżnienie zasłużyła wszechstronna Ameryst Alston – 22 oczka, 5 asyst i 5 zbiórek, jak również Zuzanna Kulińska (13 oczek, 7 zbiórek i 7 asyst) oraz Natalia Rutkowska (16 punktów, 7 zbiórek i 2 asysty).
W środę u siebie i wyjazd do Torunia
Licząc rozgrywki krajowe i zagraniczne, była to trzecia z rzędu porażka Ślęzy. Wcześniej przegrała dwa mecze z rzędu w Europucharze:
- 59:72 w Turcji z zespołem CBK Mersin (rewanż 3 listopada w KGHM Ślęza Arenie),
- 68:78 u siebie z Olympiakosem Pireus z Grecji.
W tabeli polskiej ekstraklasy Wrocławianki rozgościły się w środku tabeli z bilansem 3-2. Jedyna niepokonana jak dotąd drużyna to Polonia Warszawa. Po jednym przegranym meczu mają na koncie koszykarki z Bochni i Torunia.
W tym tygodniu Ślęza ma dwa spotkania:
- 28 października na własnym parkiecie z Baxi Ferrol z Hiszpanii – godzina 18:30,
- 31 października na wyjeździe z Katarzynkami Toruń – godzina 18:00 (transmisja na platformie Emocje TV).