Jak nie marnować jedzenia – warsztaty Mikrograntów

fot. Jerzy Wypych

Jeśli zdarza Wam się wyrzucać jedzenie i nie czujecie się z tym komfortowo, śledźcie koniecznie ten projekt. „Światło w lodówce” pomoże nam w opanowaniu sztuki gotowania smacznych rzeczy z resztek. Ale nie tylko. W programie przewidziano także m.in. warsztaty z domowej produkcji środków czystości i kosmetyków. Wszystko w ramach projektu z tegorocznej edycji Mikrograntów.

Autorką projektu "Światło w lodówce" jest wrocławska propagatorka stylu „less waste”, Aleksandra Bolek. Od kilku lat organizuje kulinarne spacery po Karłowicach, które cieszą się na osiedlu sporą popularnością. W 22. edycji Mikrograntów realizuje projekt dla szerszej grupy odbiorców. Kulinarne wideoporadniki pojawią się w internecie, a po zakończeniu całego cyklu warsztatów powstanie edukacyjna broszura.

- Najpierw odbędą się warsztaty online. Zbieramy w tej chwili pytania. Pierwsze zostały już zadane, np. co zrobić z dużą ilością powideł. Prosimy o więcej takich pytań. W odpowiedzi na nie będziemy nagrywać poradniki, w których pokażemy parę ciekawych i praktycznych rozwiązań. Później na jesieni spotkamy się na warsztatach w tradycyjnej formie – mówi Aleksandra Bolek.

Czerstwe i zwiędłe mogą być pyszne

Jeden z bloków tematycznych projektu poświęcony będzie pieczywu. W ramach warsztatów „Czerstwe” uczestnicy zapoznają się z przepisami na bazie czerstwego pieczywa. Można z niego zrobić np. kluski serowo-chlebowe (jako zakąska, albo jako danie obiadowe z sosem), desery z chałek i wiele innych. Warsztaty poprowadzi Joanna Aniszczyk (I love to eat).

Drugie ze spotkań, zatytułowane „Zwiędłe”, poświęcone będzie warzywom i owocom. - Opowiemy co zrobić z tymi pomarszczonymi i brzydkimi, jak je przywrócić do życia. Pokaże nam to Tatiana Leszkiewicz, rodowita karłowiczanka. W przypadku warzyw zasada jest taka: najpierw powinniśmy zjeść to co jest zielone. Dłużej zachowają świeżość te korzeniowe, jeszcze dłużej strączkowe. Żeby nie marnować warzyw, warto przygotować sobie menu dań na tydzień. Pod te dania robimy potem zakupy – wyjaśnia Aleksandra Bolek.

Na koniec przeprowadzone zostaną warsztaty kosmetyczne i z chemii domowej. Poprowadzi je Agnieszka Pojasek z kremLOVE.

„Less waste” to modne słowa, ale nasze babcie robiły to samo

- Niemarnowanie to nie jest nic nowego. Nasze babcie wykorzystywały wszystko, z dużym szacunkiem podchodziły do żywności, do owoców pracy, zarówno swojej jak i cudzej. Teraz kupujemy jedzenie w sklepie, traktujemy to lekko. Ale muszę powiedzieć, że troszkę się budzimy. Coraz częściej zwracamy uwagę żeby kupować tyle, ile potrzebujemy. Ciekawy trend pojawił się także podczas epidemii. Dużo rzeczy zaczynamy wytwarzać w domu. Wypiekamy chleb, uprawiamy warzywa na balkonie, kisimy na potęgę. A jak własnoręcznie upieczemy ten chleb, to może zjemy go do ostatniego okruszka – dodaje Aleksandra Bolek.

Gdzie szukać inspiracji?

W nurcie less waste pojawiło się wiele publikacji oraz grup wsparcia. Pani Aleksandra poleca przede wszystkim książkę „Wykorzystuję, nie marnuję” Sylwii Majcher. Cenne mogą okazać się też wskazówki babci, czy żywy kontakt z osobami wytwarzającymi żywność. Możemy się z nimi spotkać np. za pośrednictwem kooperatywy spożywczej. - Skracamy w ten sposób łańcuch dostawców. Te produkty z reguły są fajnej jakości. Na pewno je zjemy – przekonuje pani Aleksandra.

Zadaj kulinarne pytanie

Autorka projektu czeka na Wasze pytania związane z niemarnowaniem jedzenia. Przesyłajcie je na adres bolek.aleksandra@gmail.com do 15 czerwca lub odwiedzajcie profil facebookowy Karłowice gotują - się.