wroclaw.pl Przedsiębiorcy i biznes we Wrocławiu Przedsiębiorcy i biznes we Wrocławiu
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 12°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

Budżet 2017 planujemy ostrożnie – rozmowa ze skarbnikiem Wrocławia

Jarek Ratajczak,
Marcin Urban, skarbnik Wrocławia
Marcin Urban, skarbnik Wrocławia

O miliardach z miejskiej kasy, wydatkach, inwestycjach i reformie edukacji z Marcinem Urbanem, skarbnikiem Wrocławia, rozmawia Jarek Ratajczak

Reklama

Jeszcze Pan liczy, czy już wszystko zapięte i zsumowane?

– [śmiech] Już wszystko jest przeliczone…ale czekamy na uwagi radnych.

Kto ma pieniądze, ma władzę. Pan je liczy i mówi, na to wystarczy i to robimy, a to musi poczekać? Przed uchwaleniem budżetu trudno umówić się z Panem na rozmowę. Drzwi do gabinetu się nie zamykają…

– To prawda [śmiech]. Zawsze jest tak, że kołdra jest za krótka, a co roku mamy nieco inne priorytety w różnych obszarach funkcjonowania miasta. W roku 2016 była to kultura i Europejska Stolica Kultury, a w 2017 będzie to sport i Światowe Igrzyska Sportów Nieolimpijskich, czyli The World Games.

Pomówmy o konkretach: dochody 4 042 mln, wydatki 4 207 mln, deficyt 165 mln zł – taki jest projekt budżetu Wrocławia na 2017 r. Drugie czytanie i przyjęcie planowane jest 22 grudnia. O wynik jest Pan spokojny?

– Budżet planujemy ostrożnie i to zarówno po stronie wydatków, jak i dochodów. Musimy planować wzrost wydatków na oświatę w związku z reformą wprowadzaną przez rząd. Z naszych szacunków wynika, że miasto na ten cel w najbliższych latach (na remonty i inwestycje) przeznaczy na pewno 60 mln zł. Natomiast, już na początku przyszłego roku musimy dołożyć do oświaty 45 mln zł. Tymczasem rząd zwiększa nam subwencję oświatową tylko o 20 mln zł (pieniądze te wynikają m.in. z większej liczby uczniów) i nie są to pieniądze przeznaczone na reformę. Za to o 7 mln zł mniej dostaniemy na przedszkola.

Na ostatniej sesji okazało się, że na oświatę będzie więcej pieniędzy i to nie z budżetu państwa, a z miejskiej kasy…

– Po podliczeniu wszystkich przychodów i rozchodów 2015 r. Wrocław zaoszczędził 70 mln zł. Dzięki temu, zaproponowaliśmy zwiększenie finansowania koniecznych wydatków na edukację. Pozostałą kwotę, około 50 mln zł, przeznaczymy na zmniejszenie zadłużenia.

Wydatki miasta w 2017 r. zaplanowane są na 4 207 mln zł, w 2016 r. było to 3 898 mln. Czyli pieniędzy jest więcej.

– Miasto odnotowuje większe wpływy z podatków PiT i CIT. W 2017 r. wyniosą one ok. 1 208 mln zł (w 2016 r. – 1 122 mln zł). To świadczy o tym, że mieszkańcy lepiej zarabiają i się bogacą. Wpływy z podatków wyniosą 530 mln zł, a z opłat ok. 314 mln zł. Najwięcej wydamy na oświatę i wychowanie – to ponad 1 127 mln zł, kolejne na liście są: transport i łączność 723 mln zł, pomoc społeczna 607 mln zł, gospodarka komunalna i ochrona środowiska 392 mln zł, gospodarka mieszkaniowa 291 mln zł, administracja publiczna 291 mln zł.

Na inwestycje w 2017 r. miasto chce przeznaczyć 652 mln zł. Tęskni Pan za czasami, gdy na ten cel był miliard…

– Mimo że w 2017 r. będziemy mieli o 60 mln zł środków europejskich mniej, to i tak na inwestycje wydamy więcej niż w 2016 r. Wciąż jesteśmy liderem w tym zakresie, wyprzedzamy Kraków czy Poznań. Lata 2015 i 2016 są okresem przejściowym między starym okresem programowania i wykorzystania środków europejskich a nowym okresem, który zaplanowany jest na lata 2014-2020. Te pieniądze już dawno powinny być w samorządach, ale ich nie ma. Dlatego teraz na inwestycje możemy przeznaczyć w granicach 652 mln zł, gdy w latach 2009-2010 wydawaliśmy ponad miliard.

Na co miasto wyda najwięcej pieniędzy?

– Najwięcej pieniędzy, bo ponad 79 mln zł, miasto przeznaczy na budowę obwodnicy Leśnicy. Budowa i przebudowa szkół podstawowych i przedszkoli pochłonie 68 mln zł. Remonty i inwestycje drogowe to 52 mln zł, a rewitalizacja miasta będzie kosztować 37 mln zł. Program poprawy jakości powietrza, czyli przyłączanie mieszkań do sieci miejskiej i likwidacja pieców, to 11 mln zł.

Na co funduszy zabrakło? Tylko szczerze….

– Zawsze można by wydać więcej na komunikację czy drogi. To obszary kluczowe dla każdego miasta.

W 2017 r. miasto planuje wyższy deficyt niż w tym roku. W 2016 r. wynosił on 65 mln, w 2017 r. ma być na poziomie 165 mln zł.

– Deficyt wynika z mniejszego wpływu środków europejskich i zwiększenia wydatków na oświatę. Z kredytów finansujemy wyłącznie inwestycje. Nie przejadamy tych pieniędzy – podkreśla skarbnik i dodaje, że miasto może się pochwalić stabilną kondycją finansową. – Wskaźnik planowanej łącznej kwoty spłaty zobowiązań to 8,24 proc., gdy dopuszczalny wskaźnik spłaty zobowiązań wynosi 10,31 proc.

Brakuje pieniędzy, a skarbnik proponuje obniżenie podatków od nieruchomości o połowę

– Chcemy obniżyć wybrane stawki podatkowe, zmniejszając obciążenia dla mieszkańców oraz przedsiębiorców. Najważniejszym powodem takiej decyzji jest występująca w ostatnim okresie deflacja, tj. długotrwałe obniżenie przeciętnego poziomu cen w gospodarce. Na skutek zmiany prawa miejscowego zapłacimy mniej za tzw. budynki pozostałe, opodatkowane znacznie wyżej niż budynki mieszkalne, takie jak garaże czy budynki gospodarcze. Opodatkowanie budynków lub ich części związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej zmniejszy się o 20 groszy za metr kwadratowy.

Mniej do miejskiej kasy zapłacą także deweloperzy. Dlaczego idziecie im na rękę?

– Mając na względzie uwagi mieszkańców, obciążanych przez deweloperów zbyt wysoką stawką za drogi dojazdowe do ich domów i mieszkań, przedłożymy również propozycję wprowadzenia „nowej” stawki w podatku od nieruchomości dla gruntów sklasyfikowanych w ewidencji gruntów w kategorii drogi i budowli z nimi związanych zapewniających dostęp do budynków mieszkalnych. W przypadku opisanych wyżej gruntów stawka zostanie zmniejszona z 0,89 zł do 0,42 zł, a od budowli będzie pobierana symboliczna stawka 0,01% ich wartości zamiast 2%. Chodzi nam o to, żeby uniknąć takiej sytuacji, w której mieszkaniec spółdzielni jest obciążony niższą opłatą za korzystanie z drogi niż mieszkaniec osiedla zarządzanego przez dewelopera. Jest tak, bo w myśl przepisów deweloper jest przedsiębiorcą, a spółdzielnia mieszkaniowa nie. Po zmianie przepisów chcemy, by wszyscy płacili na porównywalnym poziomie.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Powrót na portal wroclaw.pl Powrót na portal wroclaw.pl Wróć na portal wroclaw.pl Logo wroclaw.pl