W tym roku budżet Wrocławia to rekordowe 9,5 mld złotych. Z tego blisko półtora miliarda miasto przeznacza na inwestycje, które realnie zmienią codzienne życie mieszkańców. To ogromne środki, za którymi stoją konkretne działania: nowe szkoły, wyremontowane kamienice, bezpieczniejsze drogi i nowoczesny transport publiczny.
Jak wesprzeć rozwój miasta?
Aby część podatku trafiała do miejskiej kasy, wystarczy w rocznym zeznaniu podatkowym wpisać aktualny adres zamieszkania we Wrocławiu.
- Nie trzeba być zameldowanym. Choć zachęcamy wszystkich mieszkańców, aby dopełnili obowiązek meldunkowy, to w przypadku samego rozliczania podatku wystarczy jedynie wpisać aktualne, czyli "wrocławskie" miejsce zamieszkania. W ten sposób osoby, które żyją w naszym mieście i korzystają z niego na co dzień, realnie przyczyniają się do jego rozwoju - wyjaśnia Marcin Urban, Skarbnik Wrocławia.
Obecnie 87 proc. mieszkańców rozlicza podatki we Wrocławiu. Miasto szacuje jednak, że około 70 tysięcy osób mieszkających w mieście wskazuje w zeznaniu podatkowym inny adres. To oznacza, że do budżetu nie trafiają dziesiątki milionów złotych rocznie.
Program "Nasz Wrocław" i "Nasz Wrocław MAX" to benefity
Miasto zachęca do rozliczania podatków we Wrocławiu również poprzez programy "Nasz Wrocław" oraz "Nasz Wrocław MAX". Każdy mieszkaniec, który w zeznaniu podatkowym wskaże wrocławski adres zamieszkania, może skorzystać z szeregu benefitów. Dodatkowe korzyści przysługują osobom zameldowanym.
Program oferuje m.in.:
- darmowe wejścia do największych wrocławskich atrakcji,
- tańsze bilety komunikacji miejskiej,
- dodatkowe punkty w rekrutacji do szkół i przedszkoli,
- zniżki u partnerów prywatnych.
- Programem "Nasz Wrocław" chcemy podziękować wszystkim tym, którzy wspierają miejski budżet. Poza darmowymi wejściami do największych wrocławskich atrakcji, to także tańsze bilety komunikacyjne, więcej punktów w rekrutacji do szkół i przedszkoli oraz zniżki u naszych prywatnych partnerów programu. Cieszymy się, że z tej oferty skorzystało już ponad 380 tysięcy użytkowników – tłumaczy dyrektor Departamentu Marki Miasta Radosław Michalski.