Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Przypomnijmy: festiwal rozpoczął się w sobotę 10 maja od gali we Wrocławskim Centrum Kongresowym. Podczas wieczoru nagrody odebrali znakomici aktorzy - Andrzej Grabowski i Zbigniew Buczkowski.
Wrocław stolicą osobowości filmowych
Galę zakończenia 19. Festiwalu Reżyserii Filmowej i 15. Festiwalu Aktorstwa Filmowego we Wrocławskim Centrum Kongresowym poprowadzili aktorzy Gabriela Muskała i Zbigniew Zamachowski.
Wiceprezydent Wrocławia Ryszard Kessler, który był obecny podczas uroczystości podkreślał, że Wrocław kocha kino.
Na parę dni miasto staje się stolicą Festiwali Reżyserii Filmowej i Aktorstwa Filmowego. Cieszy mnie, że nagradzamy wybitnych reżyserów i aktorów, którzy tworzą środowisko nie tylko naszego miasta, ale całego kraju. Wszyscy ich przecież nie tylko kojarzymy, ale też uwielbiamy.wiceprezydent Wrocławia Ryszard Kessler
Stanisław Dzierniejko, założyciel i wieloletni dyrektor obydwu festiwali - Reżyserii Filmowej i Aktorstwa Filmowego - został tego wieczoru uhonorowany brązowym medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” w uznaniu dla jego wkładu w rozwój i promocję kultury. Odznaczenie wręczyła wojewoda dolnośląski Anna Żabska.
Kryształowy Dzik dla Wojciecha Smarzowskiego
Znakomity reżyser, twórca takich filmów jak „Wesele”, „Dom zły” czy „Dom dobry” odebrał we Wrocławiu nagrodę Kryształowego Dzika za wybitne osiągnięcia w reżyserii.
Nie byłoby tego Kryształowego Dzika, gdyby nie ludzie, z którymi miałem przyjemność pracować, aktorzy i ekipa, ponieważ film jest pracą zbiorową.mówił Wojciech Smarzowski
I zażartował, że kto dostaje Dzika ten na bankiet szybko zmyka.
Złoty Dzik dla Macieja Sobieszczańskiego
Grand Prix 19. Festiwalu Reżyserii Filmowej za najlepszą reżyserię im. Janusza Majewskiego trafiła do twórcy filmu „Brat”, który jest także autorem scenariusza tego obrazu. Jury podkreślało, że to przejmująca, poruszająca historia o przyjaźni i miłości, które stanowią jedyną odpowiedź na okrucieństwo życia.
Maciej Sobieszczański, dziękując za wyróżnienie, podkreślał swój szacunek dla również nominowanego w tej kategorii Wojciecha Smarzowskiego i jego filmu „Dom dobry”, jak podkreślał, najważniejszego obrazu w ubiegłym roku w Polsce.
Nie wiem, czy w przyrodzie występuje takie zjawisko, jak najlepsza reżyseria. Szczerze wątpię. Każdy z nas ma swój głos i sposoby na to, aby opowiadać świat po swojemu. Ale Andrzej Wajda, z którym pracowałem 20 lat, miał takie powiedzenie, że ten reżyser jest najlepszy, który ma szczęście. Ja miałem wielkie szczęście. Bez niego reżyser nie istnieje i bez ludzi, którzy pójdą z nim w ogień, wspaniałych aktorów i ekipy.mówił Maciej Sobieszczański
Galeria zdjęć
Złote Szczeniaki dla najlepszych aktorów
Za rolę pierwszoplanową kobiecą nagrodzono aktorkę Matyldę Giegżno, a uhonorowano ją za rolę w filmie „Światłoczuła”. Artystki nie było we Wrocławiu, ale przesłała podziękowania.
– Jestem ogromnie wdzięczna. Takie docenienie jest super ważne, a dotyka mnie w super ważnym momencie mojego życia zawodowego, bo w świecie filmowym często zapominam o swojej wartości. Tworzyliśmy ten film głównie z miłości, o miłości i taką miłość Państwu przekazuję. Idę działać dalej z nową energią – mówiła z ekranu Matylda Giegżno.
Za rolę pierwszoplanową męską Złotego Szczeniaka przyznano Filipowi Wiłkomirskiemu za rolę w filmie „Brat”. Aktor nie przyjechał do Wrocławia, bo... szykuje się do pucharu Europy w judo.
– To duże wyróżnienie, chciałem podziękować reżyserowi Maćkowi Sobieszczańskiemu, bez którego nic by się nie odbyło. Dziękuję, że mi zaufałeś, wierzyłeś, podpowiadałeś, jak wszystko powinno wyglądać – mówił w nagraniu Filip Wiłkomirski.
Nagrodę dla najlepszych aktorów drugoplanowych jury przyznało Agacie Kuleszy i Bartłomiejowi Deklewie.
– To jest zaszczyt być w tym gronie nominowanym. Nie ma wygranych i przegranych. Tworzymy kino, niech żyje kino! – mówił w nagraniu aktor Bartłomiej Deklewa.
Nagroda dla Katarzyny Skrzyneckiej
Nagrodę im. Piotra Machalicy dla aktorki śpiewającej odebrała Katarzyna Skrzynecka, która zaśpiewała dla gości z towarzyszeniem formacji Quartet.
– Jestem, zaszczycona i wzruszona, szczególnie, że to 35 lat mojej pracy na scenie. Debiutowałam na Festiwalu w Opolu w 1990 roku i od tamtej pory pracuję na scenie z wielką radochą - mówiła na scenie aktorka.
I dodała: - Nie byłabym sobą, gdybym nie podziękowała w formie humorystycznej. Zbyszek Zamachowski powiedział kiedyś, że jak aktor dostaje, niebezpiecznie, nagrodę muzyczną, to przestaje grać w filmach, bo jest od śpiewania, więc po co mu granie. Ja mam nieustającą nadzieję, że jednak na obu scenach – muzycznej i filmowej, tudzież teatralnej – będę dzielnie przez kolejne 35 lat jako stara skrzypiąca "Skrzynka" – żartowała.