wroclaw.pl strona główna
  1. wroclaw.pl
  2. Kultura
  3. Aktualności
  4. Płytowy prezent na Mikołaja

Płytowy prezent na Mikołaja

Data publikacji: Autor:

Kliknij, aby powiększyć
Wydawcy uwielbiają wyznaczać premiery nowych płyt na koniec listopada bądź początek grudnia. Wybór redakcji materiały prasowe
Wydawcy uwielbiają wyznaczać premiery nowych płyt na koniec listopada bądź początek grudnia. Wybór redakcji

Wydawcy uwielbiają wyznaczać premiery nowych płyt na koniec listopada bądź początek grudnia. Żeby pomóc wam w wyborze odpowiedniego prezentu dla odpowiedniej osoby i nie pozwolić jednocześnie oszaleć od nadmiaru wrażeń w sklepach po sufit wypełnionych towarem, przygotowaliśmy krótki przewodnik po tych muzycznych nowościach z Polski, które – naszym zdaniem – zasługują na największą uwagę.

Reklama

Prezent dla rockmana

Najlepszy wybór to solowa płyta lidera Armii Tomasza Budzyńskiego. O jego „Lunie” tak pisze wydawca krążka: „Gdyby trzeba było koniecznie do czegoś tę płytę porównać, to można zaryzykować stwierdzenie, że to pomieszanie New Model Army z Dead Can Dance”. Rzeczywiście – trudno o lepszą recenzję. I lepszą rekomendację.

Rockman nastawiony na mniej wysublimowane wrażenia może być zadowolony z płyty grupy El Dupa pt. „Pożegnanie za friko” z gościnnym udziałem Kazika na wokalu. A fan mający sentyment do polskiej nowej fali z lat 80. powinien koniecznie dostać w prezencie nowy album zespołu Variete pt. „Piosenki dla kolonistów”. Kiepski tytuł, ale muzyka fantastyczna.

Prezent dla fana popu

W tej kategorii wybór jest oczywiście spory. Polecamy szczególnie płytę Ady Szulc i DJ Adamusa pt. „1000 miejsc”, ciekawe połączenie talentu dwojga odległych – wydawałoby się – stylistycznie artystów. Ciekawą propozycją jest również superprodukcja innego laureata telewizyjnego talent-show – Piotra Kowalczyka, tu występującego jako Kovalczyk. Płyta „Big Band Project” została nagrana z rozmachem, w znakomitym składzie (m.in. Marek Napiórkowski) i udanie nawiązuje do klasyków amerykańskiej muzyki rozrywkowej z lat 50 i 60.

Prezent dla hip-hopowca

Ciekawą propozycją dla kogoś rozmiłowanego w hip-hopie może być płyta debiutującego na rynku Sariusa pt. „Blisko leży obraz końca”. Inteligentne kawałki o życiu w częstochowskim blokowisku nie są być może specjalnie krzepiące, ale z pewnością wzmacniają wiarę w to, że w tym gatunku jeszcze nie wszystko w Polsce zostało powiedziane. Z kolei komuś, kto pragnie mocnego uderzenia w głośniki – przy pomocy zmieszanego z rapem dubstepu i grime – należy kupić album Wuzeta „Własne zdanie”. Sąsiedzi również będą zachwyceni.

Prezent dla fana „krainy łagodności”

Zwolennicy muzyki łagodnej i poetyckiej również mają szansę zostać obdarowani ciekawymi krążkami. Warto tu polecić szczególnie składankową płytę „Pamiętajmy o Osieckiej: najlepsze wykonania z konkursów 2009-2013”. Tytuł mówi wszystko.

Miłym prezentem może się stać również płyta aktora, Pawła Królikowskiego „Uczucia nieparzyste” (z cyklu Koncerty w Trójce). A zatem piosenka aktorska? Coś w tym stylu, ale z tekstem napisanym przez samego wykonawcę. Są to również piosenki wykonane nie tylko przez Królikowskiego, ale także przez zaproszonych przez niego gości – m.in. Piotra Fronczewskiego, Katarzynę Groniec czy Marka Piekarczyka.

Prezent dla metalowca

Tak, metalowcy również wierzą w Mikołaja. I spora ich część z pewnością z radością przyjęłaby prezent w postaci płyty legendarnego zespołu Kat pt. „Rarities” z wcześniej niepublikowanym materiałem, czyli po prostu – jak w tytule – z rarytasami. Ciekawym, jak radzą sobie inni klasycy polskiego łomotu, czyli Turbo, warto podarować długo wyczekiwany album tego zespołu pt. „Piąty żywioł”. Młodsi zwolennicy ciężkich brzmień z zachwytem odbiorą natomiast najnowsze wydawnictwo zespołu Hunter pt. „Imperium”. Hunter ma ostatnio naprawdę dobry czas i tą płytą z pewnością nikogo nie zawiedzie.

Prezent dla wroga

Jeśli kogoś naprawdę nie lubimy i to na tyle, by w związku z tym bez żalu pozbyć się kilkudziesięciu złotych, szczytem złośliwości z naszej strony będzie sprezentowanie komuś takiemu płyty grupy Weekend pt. „Święta z Radkiem”. Można ją kupić dwa razy – na Mikołaja i pod choinkę.

Jeśli nasza niechęć nie jest aż tak intensywna, wystarczy Michał Wiśniewski i jego „La Revolucion”.

Przemek Jurek

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama