wroclaw.pl Kulturalny Wrocław - najważniejsze informacje o kulturze Kultura logo
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 27°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

Premiera Teatru ZAR w Piekarni 27 i 28 maja. Spektakl o uchodźcach

Magdalena Talik,
Próba do instalacji „Medee/Mojry”, na pierwszym planie reżyser Jarosław Fret fot. Tomasz Hołod
Próba do instalacji „Medee/Mojry”, na pierwszym planie reżyser Jarosław Fret

Zapowiada się prawdziwa uczta nie tylko dla fanów Teatru ZAR, ale także pasjonatów teatru, który porusza widza do głębi. Instalacja „Medee/Mojry” to jeszcze niegotowy spektakl, już przejmujące preludium dramatu muzycznego poświęconego wstrząsającym często losom uchodźców. Zespół śpiewać będzie m.in. utwory z sycylijskiej konfraterni. Spektakl trwa 80 minut z przerwą. Premiera 27 i 28 w Piekarni.

Reklama

Premiera spektaklu, który wciąż jest tworzony

To przedsięwzięcie mocno zmieniła pandemia – nie tylko jeśli chodzi o termin, ale udział pieśniarek z Kairu, Instambułu i Teheranu, którym nie udało się dołączyć do artystów we Wrocławiu. Dlatego twórca Teatru ZAR i reżyser instalacji „Medee/Mojry” Jarosław Fret uważa obecny projekt za work-in-progress. – Spektakl jeszcze przed nami, jesteśmy na etapie gromadzenia scen i pragniemy się nimi podzielić z publicznością – uprzedza. 

Medee/Mojry

Medee/Mojry

Zobacz Wydarzenie z serwisu go.wroclaw.pl

Praca „Medee/Mojry” jest częścią tryptyku „Anamnesis” realizowanego przez Teatr ZAR od ponad dekady. Pierwszym ogniwem cyklu, jaki pokazał zespół był spektakl „Armine, Sister”. – Naszą pracą ze źródłami muzycznymi mogliśmy dotknąć obecności tych, którzy odeszli. W stulecie ludobójstwa Ormian – tłumaczy Jarosław Fret.

Tratwa straceńców w instalacji „Medee/Mojry”

Jako widzowie znajdziemy się podczas dwóch premierowych pokazów 27 i 28 maja w przestrzeni specjalnie wydzielonej ze sceny Piekarni. Przywodzi na myśl statek, tratwę tych, którzy zdecydowali się ruszyć w morderczą podróż, z której wielu, jak doskonale wiemy z prasowych doniesień, nie dobiło do brzegu. Ale instalacja w Piekarni jest przede wszystkim jednym wielkim instrumentem, dźwięk odbijają tu zarówno specjalnie zbudowane ściany, nawet worki z wodą.

Muzyka będzie ważny składnikiem pierwszej części spektaklu „Medee” (w licznie mnogiej, nie chodzi tu o tekst Eurypidesa), ale reżyser podkreśla też wartość ciszy. – Muzyka i pieśni są potrzebne, aby obudować ciszę, wydobyć ją, bo jest potrzebna w zrozumieniu nas – dodaje Jarosław Fret.   

Muzykę zaczerpnięto z bractw śpiewaczych z basenu Morza Śródziemnego (m.in. z Korsyki, jak zdekomponowaną mszę żałobną z Dies Irae, czy z Mussomeli w sycylijskiej prowincji Caltanissetta, gdzie działa równolegle aż pięć konfraterni). Nawet jeśli pieśni mają tysiąc lat można nimi wiele wyrazić, choćby w wers „Rex tremendae” wpleść słowa „Allahu Akbar”. Nieprzypadkowo, bo kiedy grzebano ciała ludzi, którzy zginęli podczas dramatycznej przeprawy do Europy, bracia wahali się żegnać zmarłych tylko katolickim rytuałem, zwłaszcza że wielu z wyrzuconych na brzeg było wyznania muzułmańskiego.

Jarosław Fret powtarza, że instalacja „Medee/Mojry” nie ma akcji, czy konkretnej narracji. – To raczej działania poprzez gest, muzykę – wyjaśnia Jarosław Fret i uważa, że zatracamy coraz bardziej umiejętność czytania muzyki we wszechobecnej dziś kulturze obrazkowej. – A przecież najpierw odbieramy świat przez wibrację muzyczną, a dopiero potem widzimy – przypomina. 

Cały tryptyk, już kompletny, czyli zawierający części „Armine, Sister” oraz „Medee/Mojry” obejrzymy prawdopodobnie na wiosnę 2023 roku. 

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama
Zobacz więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Więcej wiadomości portalu wroclaw.pl Wróć na portal wroclaw.pl Logo wroclaw.pl