Policję zawiadomiła spacerująca po parku para. Spacerowicze dostrzegli mężczyznę, który kopał i bił rękojeścią smyczy psa Border Collie. Para interweniowała - chcieli powstrzymać agresora, ale nie reagował.
Policja przyjeżdża i dobiera zwierzę
Mężczyzna przestał bić psa dopiero gdy para wezwała policję. Funkcjonariusze zorientowali się w sytuacji - zwierzę cierpiało, a zachowanie jego właściciela zagrażało jego życiu. Mężczyzna tłumaczył, że bicie i kopniaki to część treningu czworonoga. Pies został mu odebrany i przewieziony do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt we Wrocławiu.
26-latek usłyszał zarzut z art. 35 Ustawy o ochronie zwierząt. Dzięki temu sąd może zakazać mężczyźnie posiadania jakichkolwiek zwierząt. Poza tym, za to przestępstwo grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
– Przypominamy: przemoc wobec zwierząt jest przestępstwem. Szybka reakcja świadków może uratować życie — komentuje wrocławska policja.