wroclaw.pl Najnowsze wiadomości dla mieszkańców Wrocławia
Pogoda we Wrocławiu temperatura powietrza wynosi 15°C
Link do portalu wroclaw.pl
Aby wyświetlić zawartość strony, zaakceptuj pliki cookie
Reklama

Wrocławianie w hołdzie prezydentowi Gdańska – w marszu i w dniu pogrzebu [ZDJĘCIA]

Wrocław żegna Pawła Adamowicza, fot. UM

Gdy w Gdańsku dobiegały końca piątkowe uroczystości żałobne, związane z pogrzebem prezydenta tego miasta, zmarłego tragicznie w 14 stycznia, około dwóch tysięcy osób przeszło we Wrocławiu w marszu milczenia i w hołdzie Pawłowi Adamowiczowi. Przejmujący „The Sound of Silence” i tysiące światełek nad pl. Solnym zakończyły tę niezwykłą i smutną uroczystość na kilka minut przed godz. 20.00.

Reklama

„Żegnamy Prezydenta Pawła Adamowicza. Każdy z nas nosi w swoim sercu smutek, a obok smutku przerażenie tym, do jak tragicznych wydarzeń doszło w Polsce. Przejdźmy wspólnie drogę z placu Wolności na plac Solny w ciszy i zadumie, myśląc o człowieku, który budował miasto bez barier i nie bał się mówić o tym, co ważne. My, wrocławianie i wrocławianki, żegnamy, ale będziemy pamiętać. Wrocław nie da wygrać nienawiści, która odebrała Pawła rodzinie, przyjaciołom oraz całemu społeczeństwu” – napisali w związku z piątkowym wydarzeniem organizatorzy marszu na swoim profilu FB.

Rzeczywiście, tysiące wrocławian, odpowiadając na ten apel, przybyło w piątek na pl. Wolności, by w skupieniu, ze zniczami w rękach, pokonać fragment miasta – przez ul. Świdnicką, Rynek – grupując się na koniec na pl. Solnym, gdzie zazwyczaj odbywają się różne miejskie manifestacje.

Marsz milczenia, marsz sprzeciwu

Na czele marszu polską flagę nieśli wiceprezydenci Wrocławia: Renata Granowska i Jakub Mazur, byli również radni miejscy, pracownicy urzędu, ale przede wszystkim zwykli wrocławianie, których poruszyły ostatnie tragiczne wydarzenia w Gdańsku, niegodzący się na przemoc, nienawiść, zło i okrucieństwo.

– Przyszliśmy tu, bo łączymy się solidarnie w bólu z mieszkańcami Gdańska, którzy stracili swojego prezydenta, dobrego gospodarza, kochającego nie tylko rodzinę, ale po prostu ludzi – powiedział pan Adam, który na marsz przyszedł z żoną Jadwigą i 10-letnim wnuczkiem Maćkiem. – Wszystko wyjaśniliśmy naszym wnukom, bo mamy ich jeszcze dwójkę. Nie chcemy, by dorastali w kraju, gdzie jeden człowiek nie szanuje drugiego. Gdzie dzieje się podłość i szerzy się nienawiść, obojętnie z jakiego powodu – dodaje pani Jadwiga. Jej wnuczek niósł zapalony znicz, który potem ustawił pod iglicą na pl. Solnym.

Podobnie wzruszeni byli Jola i Zbyszek, studenci Uniwersytetu. – Mieliśmy dzisiaj wyjechać na weekend do domów, ale postanowiliśmy zostać w mieście, po to, żeby być tu dzisiaj wieczorem – mówiła Jola. – Braliśmy udział w finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bo to bardzo piękna i szlachetna akcja. Wszyscy się wtedy uśmiechają, są radośni. Jednak niedzielny wieczór zakończył się tak strasznie. Mamy tylko nadzieję, że śmierć prezydenta z Gdańska nie pójdzie na marne, że w końcu będziemy mieli odwagę powiedzieć sobie wszyscy – dosyć tego.

Apel prezydenta Wrocławia 

Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia, uczestniczy w pożegnaniu Pawła Adamowicza w Gdańsku. Wystosował jednak do wrocławian – wszystkich uczestników piątkowego marszu – apel, który wcześniej jako pierwsi mogli usłyszeć uczestnicy sesji Rady Miejskiej Wrocławia.

Apel na pl. Solnym, gdzie kończył się marsz, odczytał wiceprezydent miasta Jakub Mazur, dziękując przedtem wszystkim za udział w tej szczególnej manifestacji.

– Dziękuję za tę inicjatywę i to dzisiejsze spotkanie – powiedział. – Są takie momenty, podczas których wszyscy z nas czasami wymagają bliskości drugiego człowieka. Dzisiaj Wrocław pokazuje, że znowu jesteśmy razem, jesteśmy blisko, za co szczególnie państwu dziękuję – mówił wiceprezydent i odczytał list Jacka Sutryka skierowany do uczestników wrocławskiego marszu:

„Szanowni Państwo, choć nie stoję teraz z Państwem, czuję, że jesteśmy dzisiaj razem. Wszyscy razem. Mieszkańcy Wrocławia, Gdańska i wielu innych polskich miast. Jesteśmy razem, nawet jeśli dzielą nas kilometry. Jesteśmy razem, bo chcemy zamanifestować – jak wierzę – nie tylko solidarność z zamordowanym prezydentem Pawłem Adamowiczem, ale też to, że rozumiemy więcej. Wczoraj podczas sesji Rady Miejskiej Wrocławia apelowałem o odpowiedzialność za słowa. Pozwólcie, że w tym czasie powtórzę ten apel do Was wszystkich.

Nie szukajmy winnych wokół siebie. Szukajmy winy najpierw w nas i siebie zmieniajmy na lepsze. Zmieniajmy nasz język. Zwracajmy uwagę na słowa, spotkane w internecie, uczulajmy na nie naszych bliskich. Niech to będzie nasz sposób na uhonorowanie Pawła Adamowicza. 

Za dużo było w naszym kraju bezsensownych śmierci. Tamtych, jak i tej nie możemy cofnąć, ale jeśli tylko możemy nadać jej sens, to naszym obowiązkiem jest to zrobić. Niech tym sensem będzie odrzucenie hejtu i realna zmiana języka, używanego w życiu publicznym. 

Gdy rozejdziecie się Państwo z dzisiejszego zgromadzenia, niech zostaną z Państwem ostatnie słowa Pawła Adamowicza, mówił: Gdańsk jest szczodry, Gdańsk dzieli się dobrem, Gdańsk chce być miastem solidarności. 

Szanowni Państwo, bądźmy szczodrzy, także w dobre słowa, dzielmy się dobrem, bądźmy solidarni. Za dzisiejszą obecność, za tę zbudowaną w ostatnich dniach wspólnotę z bliskimi Pawła bardzo Państwu dziękuję. Jacek Sutyryk, prezydent Wrocławia”.

Tak brzmi cisza

Po słowach wrocławskiego prezydenta uczestnicy marszu uczcili pamięć Pawła Adamowicza minutą ciszy. Odśpiewali także hymn narodowy.

Na koniec także wrocławianie, jak gdańszczanie w dzień śmierci swojego prezydenta, usłyszeli przejmujące wykonanie „The Soud od Silence”. Tysiące światełek zabłysło w jednej chwili we Wrocławiu.

 

Czytaj też:  Wrocław żegna prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Księga kondolencyjna w Ratuszu

Wrocław żegna Pawła Adamowicza

W sobotę 19 stycznia 2019 r. w Gdańsku odbył się pogrzeb prezydenta Pawła Adamowicza. W związku z ogłoszoną żałobą narodową przed wrocławskim ratuszem ponownie opuszczono flagi w asyście Straży Miejskiej Wrocławia i z udziałem wiceprezydenta Jakuba Mazura.

Wrocławianie mogli uczestniczyć w uroczystościach pogrzebowych dzięki transmisji na żywo od godz. 12.00. Telebim był ustawiony na wrocławskim Rynku, przed Starym Ratuszem. 

Nadal wrocławianie składali podpisy do księgi kondolencyjnej, wyłożonej na parterze Starego Ratusza (Muzeum Miejskie). Można to było robić do godz. 18.00 w sobotę. 

Ci, którzy przyszli na Rynek oglądać transmisję z Gdańska, przynosili kwiaty, znicze, a także flagi biało-czerwone i w barwach Wrocławia. Obserwowali w ciszy ostatnie pożegnanie z gdańskim prezydentem.

Wiele osób przyznawało, że podczas uroczystości padło wiele ważnych słów, które powinny dziś poruszyć sumieniami Polaków.  

Czytaj też: Żałoba narodowa: odwołane imprezy we Wrocławiu

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama