1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Sztuczna inteligencja u lekarza: kiedy pomoc, a kiedy pułapka?

Coraz więcej osób szuka odpowiedzi w narzędziach sztucznej inteligencji, takich jak ChatGPT. To zrozumiałe: odpowiedź pojawia się natychmiast, jest napisana prostym językiem i często brzmi przekonująco. Warto jednak pamiętać, że to nie oznacza prawidłowej diagnozy.

Reklama

Lekarz nie opiera się wyłącznie na tym, co pacjent mówi. Bierze pod uwagę wiek, wygląd, sposób oddychania, choroby przewlekłe, przyjmowane leki, wyniki badań, historię rodzinną i wiele innych szczegółów. Część z nich pacjent może uznać za nieważne, a nawet sam u siebie ich nie dostrzec i w ogóle nie wpisać ich do czatu.

Wyjątki mają znaczenie

Chatbot pisze płynnie i często używa medycznych sformułowań. Dla pacjenta może to brzmieć jak opinia eksperta. Trzeba jednak pamiętać, że model językowy generuje odpowiedź, która wydaje się najbardziej prawdopodobna na podstawie danych i wzorców językowych. Może więc podać informację zbyt ogólną, pominąć wyjątek albo niewłaściwie ocenić ryzyko. W medycynie wyjątki mają ogromne znaczenie. Ten sam objaw u jednej osoby może być błahy, a u innej wymagać pilnej pomocy.

Rozmowa krok po kroku

Osoba chora opisuje objawy własnymi słowami, np.: „boli mnie głowa”, „mam dziwne uczucie w klatce piersiowej”, „dziecko zachowuje się inaczej niż zwykle”. Dla lekarza to dopiero punkt wyjścia do rozmowy. Specjalista potrafi świadomie poprowadzić rozmowę krok po kroku, doprecyzowując odpowiedzi pacjenta i weryfikując możliwe przyczyny objawów, zamiast automatycznie potwierdzać każdą sugestię pacjenta lub podsuwać kolejne możliwe rozpoznania bez pełnego kontekstu.

Na duszność tylko lekarz

Są sytuacje, w których nie należy „najpierw sprawdzać w internecie”. Należą do nich między innymi: ból w klatce piersiowej, duszność, omdlenie, objawy udaru, silny i nagły ból głowy, krwawienie, wysoka gorączka u małego dziecka, sztywność karku, silny ból brzucha, odwodnienie, nagłe pogorszenie stanu zdrowia, utrata przytomności, drgawki, zaburzenia mowy lub widzenia.

Zbyt czarno lub za różowo

AI, podobnie jak „Doktor Google”, może wskazywać wiele możliwych przyczyn objawów, zwłaszcza tych poważnych, które są w internecie szczególnie często opisywane. Może też popełnić odwrotny błąd: napisać, że objawy „najczęściej nie są groźne”, przez co pacjent zlekceważy coś ważnego. Dlatego bezpieczniej pytać: „Jakie objawy powinny skłonić mnie do pilnego kontaktu z lekarzem?”, zamiast: „Czy to rak?” albo „Czy to na pewno nic poważnego?”.

Ostrożnie z danymi

Wyniki badań, opisy hospitalizacji, PESEL, adres, nazwiska lekarzy, numery dokumentacji medycznej czy informacje o leczeniu to dane, których nie należy wpisywać do ogólnodostępnych narzędzi internetowych. To nierozsądne i niebezpieczne narażenie na ujawnienie swoich intymnych i wrażliwych informacji firmom odpowiadającym za dany program.

Jeśli pacjent chce poprosić AI o wyjaśnienie trudnego terminu, powinien usunąć dane osobowe i zapytać ogólnie, na przykład: „Co oznacza skrót CRP?” albo „O co warto zapytać lekarza przy takim wyniku?”. Nie należy też wklejać wyników badań i pytać o interpretację, gdyż chaty nie są wyszkolone do takich zadań – podążają za najprostszymi „wnioskami” i dostarczają nieadekwatnej informacji. Interpretację wyniku w kontekście konkretnej osoby i sytuacji zdrowotnej powinien zawsze przeprowadzić lekarz.

Organizacja i edukacja

Sztuczna inteligencja może pomóc spisać objawy przed wizytą, przygotować pytania do lekarza, wyjaśnić trudne pojęcie prostym językiem albo uporządkować zalecenia. Może więc wspierać pacjenta organizacyjnie i edukacyjnie.

Dobry przykład pytania brzmi: „Wybieram się do lekarza z bólem brzucha. Pomóż mi przygotować listę informacji dla lekarza, które mogą być istotne. O co może zapytać lekarz, na co się przygotować? Zły przykład to: „Boli mnie brzuch, co mi może być?” albo „Mam gorączkę i kaszel, napisz mi, jakie leki mam wziąć” – nie należy pytać czatu o rozpoznanie ani zalecane leczenie, bo może to narazić nas na niebezpieczeństwo, a za udzielone „podpowiedzi” nikt nie ponosi odpowiedzialności.

Najważniejsza zasada jest prosta: AI może pomóc zrozumieć temat, ale nie może odpowiedzialnie ocenić stanu zdrowia pacjenta. Do diagnozy, leczenia i decyzji o lekach potrzebny jest człowiek z odpowiednimi kwalifikacjami.

Przychodzi pacjent do lekarza... ze sztuczną inteligencją. 7 mitów vs. 7 faktów

ChatGPT działa jak lekarz

FAKT: ChatGPT nie bada pacjenta, nie zna jego pełnej historii zdrowotnej i nie ponosi odpowiedzialności za poradę. Nie został też zaprojektowany do celu niesienia pomocy medycznej.

Skoro odpowiedź brzmi fachowo, to pewnie jest prawdziwa.

FAKT: Sztuczna inteligencja potrafi mylić się bardzo pewnym i profesjonalnym tonem.

ChatGPT świetnie nadaje się do samodiagnozy.

FAKT: Pacjent często nie wie, które informacje są naprawdę ważne dla oceny stanu zdrowia.

Jeśli ChatGPT pisze, że objawy nie są groźne, nie trzeba iść do lekarza.

FAKT: Przy objawach alarmowych należy kontaktować się z lekarzem lub pogotowiem, a nie z czatem.

AI zawsze straszy najgorszym scenariuszem.

FAKT: AI może zarówno nadmiernie przestraszyć, jak i bezpodstawnie uspokoić. Obie sytuacje są ryzykowne.

Do czatu można wkleić wszystkie wyniki badań i dane medyczne.

FAKT: Dane dotyczące zdrowia są szczególnie wrażliwe i wymagają ostrożności.

Najbezpieczniej w ogóle nie korzystać z AI w sprawach zdrowia.

FAKT: AI może być pomocnym wsparciem, ale nie powinna zastępować lekarza, farmaceuty ani innego uprawnionego specjalisty.

Materiał powstał we współpracy z Uniwersytetem Medycznym we Wrocławiu (UMW) w ramach kampanii społecznej „Zdrowiej wiedzieć”. Celem kampanii UMW jest walka z dezinformacją medyczną i promowanie rzetelnej wiedzy naukowej.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama