UWAGA! Trwa renowacja Bastionu Ceglarskiego na Wzgórzu Polskim

  1. wroclaw.pl
  2. Dla mieszkańca
  3. Aktualności
  4. Jak rozsądnie korzystać z AI w sprawach zdrowia?
Kliknij, aby powiększyć
dr Kamila Ludwikowska z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i  Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu Krzysztof Ćwik / UMW
dr Kamila Ludwikowska z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu

Dla wielu pacjentów ChatGPT staje się pierwszym narzędziem, do którego sięgają, by zrozumieć wynik badania lub przygotować się do wizyty. O tym, jak rozsądnie korzystać z AI i jak rozmawiać o tym w gabinecie, pytamy dr Kamilę Ludwikowską z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu i Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu.

Reklama

Pacjent po rozmowie z ChatGPT to już codzienność?

Coraz częściej tak. Pacjenci przychodzą do gabinetu z listą możliwych rozpoznań albo sugestiami badań, które – ich zdaniem – warto wykonać. Samo zainteresowanie własnym zdrowiem nie jest problemem. Trudność pojawia się wtedy, gdy odpowiedź uzyskana od narzędzia AI zaczyna mieć większe znaczenie niż wywiad, badanie i profesjonalna ocena kliniczna. Medycyna nie polega na prostym dopasowaniu kilku objawów do listy chorób. Wymaga spojrzenia na konkretnego człowieka: jego wiek, historię zdrowotną, przyjmowane leki, obciążenia rodzinne, wyniki badań, ale też to, jak faktycznie wygląda i funkcjonuje w momencie wizyty.

Czy lekarze odbierają to jako podważanie ich kompetencji?

Nie powinniśmy patrzeć na to w ten sposób. Pacjent, który szuka odpowiedzi w internecie albo w narzędziach AI, często robi to ze strachu i potrzeby odzyskania kontroli. Jeżeli ktoś martwi się o siebie, dziecko albo bliską osobę, naturalne jest, że szuka wyjaśnienia tam, gdzie może otrzymać je natychmiast.

W gabinecie warto więc oddzielić dwie sprawy: lęk pacjenta jest prawdziwy i zasługuje na uwagę, ale odpowiedź sztucznej inteligencji nie musi być wiarygodna ani dopasowana do konkretnej sytuacji. Dobra rozmowa zaczyna się wtedy, gdy lekarz nie lekceważy obaw pacjenta, a pacjent jest gotów potraktować AI jako punkt wyjścia, nie jako ostateczne rozstrzygnięcie.

Jak najlepiej zacząć taką rozmowę z lekarzem?

Najlepiej przyjść z pytaniami, a nie z gotową diagnozą. To zmienia ton rozmowy. AI może pomóc pacjentowi przygotować się do konsultacji: uporządkować objawy, spisać pytania, przypomnieć sobie chronologię dolegliwości. Polecam takie zastosowanie, bo w czasie wizyty, w stresie wiele rzeczy nam może umknąć. AI nie powinna jednak przejmować roli osoby, która podejmuje decyzje medyczne.

Dlaczego krótki opis objawów to za mało?

Ponieważ pacjent nie jest zbiorem haseł wpisanych do okna czatu. To osoba z własną historią, stylem życia i okolicznościami, które mogą całkowicie zmienić znaczenie objawów. Ten sam kaszel, ból głowy czy gorączka inaczej wygląda u dziecka, inaczej u osoby starszej, inaczej u pacjenta z obniżoną odpornością, a jeszcze inaczej u kobiety w ciąży.

Lekarz zadaje pytania po to, by uzyskać informacje istotne medycznie. Poza tym widzi i słyszy, jak pacjent oddycha, wcześniej widział i słyszał tysiące innych pacjentów. Pacjent często nie wie, które szczegóły mają znaczenie, dlatego może wpisać do czatu coś, co z perspektywy fachowca nie jest istotne. Właśnie tu ujawnia się zasadnicza różnica między rozmową z narzędziem a konsultacją z lekarzem.

Czy AI może zaszkodzić relacji pacjenta z lekarzem?

Może, jeśli stanie się źródłem nieufności zamiast narzędziem porządkującym wiedzę. Czasem pacjent po rozmowie z chatbotem przychodzi już bardzo przestraszony albo przywiązany do konkretnego rozpoznania. Nawet jeśli lekarz po badaniu tłumaczy, że sytuacja wygląda inaczej, w głowie pacjenta pozostaje najgroźniejszy scenariusz przeczytany w internecie. Dlatego ważne jest, by nie traktować listy możliwych chorób jako diagnozy.

Czy każda „sztuczna inteligencja w medycynie” oznacza to samo?

Zdecydowanie nie. Chatbot jest narzędziem uniwersalnym, a profesjonalne narzędzia medyczne są projektowane do konkretnych zadań. Powinny być testowane, wdrażane w kontrolowanych warunkach i nadzorowane przez specjalistów, zgodnie z regulacjami naukowymi i prawnymi.

Można powiedzieć, że profesjonalne narzędzie medyczne jest jak skalpel – precyzyjne i przeznaczone do określonego celu. Ogólny chatbot przypomina raczej scyzoryk: bywa przydatny, ale nie służy do operacji. Problem pojawia się wtedy, gdy używamy narzędzia ogólnego tam, gdzie potrzebna jest odpowiedzialna decyzja medyczna.

A co z bezpieczeństwem danych pacjenta?

Tu ostrożność jest szczególnie ważna. Informacje o chorobach, wynikach badań, lekach, hospitalizacjach czy numer PESEL to dane wrażliwe. W profesjonalnych projektach medycznych obowiązują odpowiednie procedury. W przypadku ogólnodostępnych narzędzi pacjent powinien dobrze się zastanowić, zanim wklei pełny wynik badania lub fragment dokumentacji. Czym innym jest pytanie o znaczenie trudnego terminu, a czym innym przekazywanie szczegółowych danych o swoim zdrowiu w nieznane ręce, które nie są związane tajemnicą lekarską i mogą je później wykorzystać do pozycjonowania reklam, sprzedawać firmom ubezpieczeniowym itp.

Czy AI zastąpi lekarzy?

Może zmienić sposób pracy lekarzy, przyspieszyć część zadań, pomóc w analizie danych, dokumentacji czy edukacji pacjentów. Nie zastąpi jednak bezpośredniej relacji, badania i odpowiedzialności. Najważniejsze, by korzystać z AI świadomie. Może być pomocnikiem w przygotowaniu do wizyty, ale nie powinna zastępować lekarza. Pacjent nie może zostać sprowadzony do roli promptu – krótkiego polecenia wpisanego do systemu. Jest człowiekiem z historią, emocjami, oczekiwaniami i kontekstem, którego nie da się odpowiedzialnie ocenić wyłącznie na podstawie kilku zdań wpisanych w okno dialogowe czatu.

Bądź na bieżąco z Wrocławiem!

Kliknij „obserwuj”, aby wiedzieć, co dzieje się we Wrocławiu. Najciekawsze wiadomości z www.wroclaw.pl znajdziesz w Google News!

Reklama