Świąteczną troskę o najbliższych często wyrażamy poprzez przygotowanie obfitych posiłków. Warto jednak pamiętać, że kluczowe znaczenie ma nie tylko jakość, ale i ilość jedzenia.
Warto zwrócić uwagę na jakość potraw i ich objętość. W polskiej tradycji leży wielogodzinne biesiadowanie przy suto zastawionym stole i nie ma w tym nic złego, o ile będziemy pamiętali o proporcjach. Nie wyjdzie nam na zdrowie, kiedy zjemy za dużo jednego dnia. Posiłki powinny być rozłożone na kilka mniejszych porcji, np. cztery lub pięć lekkich dań przerywanych aktywnością ruchową. Żołądek nam za to podziękuje.dr Radosław Kempiński, Klinika Gastroenterologii, Hepatologii i Chorób Wewnętrznych USK
Jajko w kilku postaciach
Na wielkanocnym stole nie zabraknie jajek. Jak wskazują specjaliści, nie ma limitu ich spożycia, jednak podstawą pozostaje zdrowy rozsądek.
– To nie powinno być więcej niż kilka sztuk dziennie. Pamiętajmy, że jajka pojawią się w różnych potrawach: w pastach, na miękko, na twardo czy w ciastach – tłumaczy dr Radosław Kempiński. - Do tego ważne są dodatki. Jeśli wybieramy majonez, to niekoniecznie ten najbardziej najbardziej tłusty – wersje lżejsze są szczególnie polecane osobom, które powinny pilnować diety.
Specjaliści przestrzegają także przed sięganiem po preparaty reklamowane jako „ratunek” przy przejedzeniu.
– Lepiej nie iść tą drogą. Zwykle są to środki o mało udowodnionej skuteczności, jeśli chodzi o realną ochronę wątroby i trzustki. Zamiast wiary w „cudowny” lek, można już na etapie przygotowań pomyśleć o odtłuszczeniu potraw lub zrezygnowaniu ze smażenia. Można oczywiście wspomóc się ziołami poprawiającymi trawienie i nie zapominać o warzywach. Warto też pamiętać o nawodnieniu – trawienie będzie łatwiejsze, gdy dostarczymy organizmowi odpowiednią ilość wody - przekonują lekarze.
SOR w gotowości
Szpitalny Oddział Ratunkowy USK (SOR) działa w święta w pełnej obsadzie. W tym czasie liczba pacjentów zwykle rośnie.
– Zwykle w okresie świątecznym widzimy większą liczbę pacjentów zgłaszających się po pomoc – przyznaje dr Janusz Sokołowski, kierownik SOR USK. – Część z nich trafia do nas z bólami wynikającymi z typowego przejedzenia, ale jest też sporo osób, które połączyły zbyt dużą ilość jedzenia z alkoholem. A do tego jeszcze w ferworze świątecznej atmosfery zapomniały o lekach przyjmowanych na stałe. To gotowa recepta na kłopoty – przestrzega dr Sokołowski.
Jeśli dolegliwości bólowe nie ustępują, a dodatkowo pojawiają się wymioty lub gorączka, konieczna jest pilna konsultacja lekarska. Objawy te mogą wskazywać m.in. na ostre zapalenie trzustki lub dróg żółciowych, które wymagają leczenia szpitalnego.
W okresie świątecznym lekarze obserwują również większą liczbę urazów. - Warto zwrócić szczególną uwagę na seniorów. Wychodzą oni ze swoich bezpiecznych, znanych przestrzeni i w nowym otoczeniu mogą sobie nie poradzić na stromych schodach czy wysokich progach – dodaje dr Sokołowski.
Najważniejsza jest obecność
Święta to nie tylko jedzenie, ale przede wszystkim relacje. Dla wielu osób – szczególnie starszych – to najważniejszy czas w roku.
– Bezpośrednie kontakty interpersonalne nie tylko podnoszą jakość życia, ale nawet je przedłużają – przypomina prof. Małgorzata Sobieszczańska, kierownik Kliniki Geriatrii i Chorób Wewnętrznych USK. – Nie wszystkich naszych pacjentów udaje się wypisać do domu na ten czas, część chorych musi zostać na oddziale. Warto pamiętać o odwiedzinach w te dni, aby nie czuli się porzuceni. Ze swojej strony staramy się zapewnić im miłą i rodzinną atmosferę, ale personelu nie da się porównać z obecnością najbliższych.
Specjaliści przypominają, że seniorzy potrzebują nie tylko opieki medycznej, ale również rozmowy, uwagi i aktywizacji.
– Na oddziale widzimy, jak chętnie opowiadają o swoim życiu i dzielą się doświadczeniami. Rozmowa czasem jest dla nich ważniejsza niż samo leczenie - dodaje prof. Małgorzata Sobieszczańska.
Źródło: materiały prasowe