Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Osiągnięty przez MPWiK rezultat jest porównywalny z wynikami liderów z Holandii czy Singapuru i znacząco lepszy od średnich notowanych w Europie.
Dlaczego ograniczenie strat wody jest takie ważne?
Dzięki tak małym stratom każdego roku wrocławska spółka oszczędza miliony metrów sześciennych wody, które nie muszą być ponownie ujmowane, uzdatniane i pompowane.
Przekłada się to na:
- mniejsze zużycie energii,
- niższą emisję,
- bardziej zrównoważone gospodarowanie zasobami wodnymi, co szczególnie istotne w czasach rosnących wyzwań związanych z dostępnością wody.
Dla mieszkańców Wrocławia oznacza to:
- większą stabilność dostaw wody,
- mniej awarii,
- mniejsze utrudnienia w przestrzeni miejskiej.
Z kolei dla miasta oznacza to nowoczesną infrastrukturę, która nie tylko reaguje na problemy, ale potrafi im zapobiegać, generując jednocześnie realne oszczędności finansowe i zasobowe.
Ten wynik to efekt ponad 10 lat pracy
Jak podkreśla MPWiK, tak niski poziom strat wody nie jest efektem jednorazowego projektu ani wdrożenia pojedynczej technologii, lecz rezultat wieloletniego, systemowego podejścia do zarządzania siecią wodociągową, które spółka konsekwentnie rozwija od ponad dekady.
Osiągnięcie poziomu 4,04 proc. strat wody to efekt wieloletniej, konsekwentnej pracy całej organizacji. To dowód na to, że nowoczesne zarządzanie siecią, oparte na danych i współpracy zespołów, przynosi realne efekty.Witold Ziomek, prezes MPWiK S.A. we Wrocławiu
Warto zauważyć, że tak wysoki poziom efektywności udaje się utrzymać w systemie wodociągowym o długości ponad 2 tys. km, a to tyle, ile wynosi odległość między Wrocławiem a Barceloną!). Niektóre jego elementy mają nawet ok. 100 lat.
W 2010 roku straty wody we Wrocławiu sięgały 20 proc. W 2014 roku już były mniejsze – wynosiły 16 proc. – jednak mimo widocznej poprawy wciąż były większe niż chciała spółka.
Przełom nastąpił w 2013 roku, gdy MPWiK rozpoczęło porównywanie swoich wyników z innymi przedsiębiorstwami wodociągowymi w Europie w ramach European Benchmarking Co-operation.
– To było jak zimny prysznic – mówi Grzegorz Karlik, menedżer Zakładu Eksploatacji Sieci MPWiK S.A. we Wrocławiu. – Analizy pokazały, że choć robiliśmy postępy, wciąż dzielił nas dystans do światowej czołówki. Wiedzieliśmy wtedy, że „dobry wynik” to za mało. Jeśli chcemy równać do najlepszych, musimy zmienić skalę i sposób działania.
Analizy i międzynarodowe standardy
Benchmarking jasno pokazał, że dalsza poprawa nie może opierać się wyłącznie na pojedynczych działaniach technicznych. Konieczne było uporządkowanie sposobu mierzenia, analizowania i zarządzania stratami wody, stąd decyzja zarządu MPWiK o wdrożeniu międzynarodowych standardów International Water Association (IWA) oraz uznaniu ograniczania strat wody za projekt priorytetowy o kluczowym znaczeniu dla spółki.
– Od tego momentu działania techniczne stały się elementem spójnego, długofalowego systemu zarządzania siecią, opartego na danych, porównywalnych wskaźnikach i jasno określonych celach – informuje spółka. – To właśnie ta zmiana podejścia, od poprawy „krok po kroku” do zarządzania w oparciu o najlepsze światowe standardy, wyznaczyła MPWiK drogę do dzisiejszej pozycji w ścisłej światowej czołówce.
Co najbardziej pomogło spółce ograniczyć straty wody?
Kluczowe było:
- podzielenie sieci na mniejsze, łatwiejsze do kontrolowania obszary (strefy DMA),
- rozwój systemów pomiarowych oraz stopniowe budowanie kompetencji analitycznych. Początkowo system opierał się na prostych narzędziach analitycznych prowadzonych w… arkuszach Excel, które pozwoliły zrozumieć, jakie dane są kluczowe i jak należy je interpretować w rzeczywistych warunkach pracy sieci.
- Wdrożenie w 2016 roku we współpracy z firmą Future Processing systemu SmartFlow, który umożliwił monitorowanie sieci na bieżąco, analizę danych i szybką reakcję na tzw. ukryte wycieki, które latami mogą rozwijać się pod ziemią.
– Sieć przestała być „czarną skrzynką”. Zaczęliśmy ją mierzyć, analizować i rozumieć, a nie tylko reagować na awarie. To zmieniło sposób naszej codziennej pracy – mówi Grzegorz Karlik.
Jak podkreśla MPWiK, z czasem program ograniczania strat wody przestał być odrębnym projektem i stał się stałym elementem funkcjonowania spółki. W działania zaangażowane są m.in.:
- Zakład Eksploatacji Sieci,
- Centrum Zarządzania Operacyjnego,
- Centrum Nowych Technologii,
- Dział Informatyki i Automatyki,
- Dział Ewidencji Sieci i Nieruchomości,
- a także inne komórki wspierające pracę systemu.
– Za osiągniętymi wynikami stoją konkretni ludzie: diagności, brygadziści, monterzy, technicy, inżynierowie, dyspozytorzy, planiści i informatycy, których codzienna, często niewidoczna z zewnątrz praca, pozwala utrzymywać sieć w wysokiej sprawności – dodaje Grzegorz Karlik.
Efekty zmienionego podejścia dla się zmierzyć.
- W 2024 roku zlokalizowano 157 ukrytych awarii, a straty wody spadły do poziomu 5,02 proc.
- Rok 2025 przyniósł kolejny rekord – 251 wykrytych ukrytych awarii i 4,04 proc. strat wody, co jest wynikiem lepszym niż średnie osiągane w wielu krajach uznawanych za europejskich liderów w zarządzaniu sieciami wodociągowymi.
Działania MPWiK zostały również docenione poza Spółką. Projekt ograniczania strat wody otrzymał wyróżnienie w konkursie „Liderzy Jutra” ICAN Management Review oraz nagrodę Digital Excellence Awards w kategorii Environmental & Social Impact.
Jak wypadamy na tle innych?
Jak wynik wrocławskiej spółki wygląda na tle rezultatów osiągniętych przez przedsiębiorstwa wodociągowe z całego świata?
– Jesteśmy w ścisłej światowej czołówce. To wynik unikatowy nie tylko w skali kraju, ale i Europy. Lepszy od średnich osiąganych w Holandii (~5 proc.) i Niemczech (~6.9 proc.), uznawanych za „złoty standard” w zarządzaniu sieciami wodociągowymi. Wrocław wyprzedza także bogate kraje skandynawskie, gdzie straty, m.in. z powodu trudnych warunków terenowych i klimatycznych, często sięgają 15-20 proc. – informuje MPWiK. – Na tle polskiej średniej, wynoszącej około 25 proc., jest to przykład ekstremalnej optymalizacji. Można go przyrównywać do wyniku Singapuru (<5 proc.), który jest światowym wzorcem.
MPWiK nie zamierza spocząć na laurach
– Osiągnięty wynik to nie koniec drogi. To potwierdzenie, że wiemy, jak skutecznie zarządzać siecią wodociągową i że możemy wykorzystywać to doświadczenie w kolejnych strategicznych projektach – podsumowuje Witold Ziomek, prezes MPWiK S.A. we Wrocławiu.