Od sierpnia czynsz za mieszkanie o powierzchni 50 metrów kwadratowych, wynajmowane według bazowej stawki (czyli za pełny standard lokalu) wzrośnie z 445 złotych do 570 złotych. Czynsz za najem 60-metrowego lokalu – z 534 złotych do 684 złotych. To najbardziej reprezentatywne metraże w ramach wrocławskiego zasobu komunalnego.
Jeszcze większe mieszkania w puli miejskiej są po prostu rzadkie. Wciąż jest to oferta kilkakrotnie tańsza, niż jakikolwiek inny najem na wrocławskim rynku mieszkaniowym. Stawki komercyjne za taki sam metraż na śródmiejskich osiedlach mogą przekraczać 3000 złotych za miesiąc.
Warto zaznaczyć, że podwyżka czynszu wynosi 28%, podczas gdy skumulowana inflacja od początku 2021 roku (data poprzedniej podwyżki) do dziś wynosi około 43%. Pamiętajmy jednak, jak bardzo zmieniły się od tamtej pory realia finansowo-płacowe.
Od 2021 roku minimalna pensja brutto w Polsce wzrosła o 71%. Minimalna stawka godzinowa za pracę poszła w górę o 60%, zaś średnia pensja urosła o 54% (to wszystko wyliczenia oparte o dane GUS).
Zasób kosztowny, bo ogromny
Wrocław ma łącznie prawie 30 tysięcy mieszkań komunalnych - zazwyczaj ulokowanych w kamienicach mających ponad 100 lat. To trzeci największy zasób w Polsce. Miasto ma ich więcej niż podobne wielkością Kraków i Poznań razem wzięte, choć nie ma i nie będzie mieć tylu pieniędzy na ich utrzymanie, co te dwa miasta łącznie.
Pod względem liczby lokali komunalnych z 30-tysięcznym zasobem Wrocław ustępuje tylko Łodzi i Warszawie. W przeliczeniu na faktyczną liczbę mieszkańców miasta – jest nawet drugi, bo procentowo więcej ludzi mieszka w mieszkaniach komunalnych we Wrocławiu, niż w Warszawie. Utrzymanie tak rozległego mienia to ogromny wysiłek finansowy dla samorządu.
Wrocław nadrabia zaniedbania liczone w dekadach
Mimo zaniedbań, które sięgają często głębokiego PRL-u, gdy władze nie były zainteresowane remontami „poniemieckich kamienic”, Miasto prowadzi największą po wojnie akcję remontową. Od stycznia 2021 roku (data wejścia w życie poprzedniej podwyżki) stolica Dolnego Śląska wymieniła źródła ogrzewania w około 250 budynkach mieszkalnych, będących w 100% własnością komunalną. Przeprowadzono też około 60 dużych, kompleksowych remontów komunalnych kamienic, nie licząc mniejszych robót.
Co roku dofinansowuje po kilkanaście dużych remontów w budynkach wspólnot mieszkaniowych, gdzie Miasto jest udziałowcem. Coraz więcej jest starych ulic zabudowanych kamienicami (Prądzyńskiego, Chudoby, Więckowskiego, Miernicza, Chrobrego, Pomorska i wiele innych), gdzie coraz bliżej jest wyremontowania całych pierzei.
To wszystko oznacza lepsze warunki życia dla mieszkańców i mieszkanek, o wiele bardziej estetyczne miasto, ale również koszty. Te już poniesione i te spodziewane – od dziś do 2031 roku Wrocław wyda na zasób komunalny około 2 miliardów złotych i wyremontuje ponad 100 miejskich kamienic. Jeden z największych zasobów komunalnych w Polsce oznacza bardzo duże wyzwania, ale Wrocław je podejmuje.
Jednocześnie, stawki za najem komunalny będą po wrocławskiej podwyżce nadal niższe niż w Krakowie, Poznaniu, Gdańsku i Łodzi. Dla przykładu, w tej ostatniej koszt utrzymywania jeszcze większego zasobu komunalnego niż nasz, wymusił od stycznia 2026 roku podwyżkę stawki bazowej do 14 zł miesięcznie za metr kwadratowy.