Najważniejsze informacje (kliknij, aby przejść)
Wyjątkowi ratownicy pod ochroną
Badacze z Wydziału Mechanicznego: dr inż. Dariusz Pyka, mgr inż. Karina Krawiec i dr inż. Jakub Słowiński, przy wsparciu Akademickiego Inkubatora Przedsiębiorczości PWr, założyli w 2024 r. startup Astriva.
Zajęli się w nim projektowaniem i produkcją osłon balistycznych. Na prośbę pracowników służb mundurowych od niedawna tworzą też kamizelki dla ich psów, a teraz zaczęli prace nad hełmami dla czworonogów.
Zapotrzebowanie na psie kamizelki wynika z troski o bezpieczeństwo psów służbowych pracujących m.in. w ratownictwie, ochronie czy wojsku. Ma to znaczenie zarówno etyczne, jak i ekonomiczne: wyszkolenie takiego psa to koszt liczony w dziesiątkach tysięcy złotych i wiele miesięcy pracy przewodnika.
Na psią miarę
Naukowcy z Politechniki Wrocławskiej projektują każdy hełm czy kamizelkę indywidualnie, dostosowując je do budowy ciała psa oraz typów zagrożeń, przed którymi potrzebuje ochrony.
Dobieramy materiały i rozwiązania zależnie od tego, czy pies jest narażony na kontakt z ostrymi elementami otoczenia, ataki nożem lub bronią palną czy długie pływanie. Kamizelka ma formę uprzęży. Przewodnik może do niej wybrać wkład chroniący przed ostrymi przedmiotami, balistyczny lub wypornościowy. Z kolei szycie na miarę jest kluczowe ze względu na różnice w budowie zwierząt oraz potrzebę zapewnienia im bezpieczeństwa i swobody ruchu - każdy pies jest inny.Karina Krawiec, Politechnika Wrocławska
– Najlepszą metodą dopasowania jest przekazanie gotowego prototypu przewodnikowi psa na miesiąc czy dwa testów. Zwraca ją nam z uwagami, jakie elementy wymagają korekty, a po poprawkach dostaje ją jeszcze na dwa-trzy miesiące testów końcowych, tak aby gotowy produkt spełniał swoje założenia przez kilka lat służby psa – komentuje dr Dariusz Pyka.
Współpraca z przewodnikami i specjalistami
Niestety pies może nie dawać jasnych sygnałów dyskomfortu, a brak dobrego dopasowania mógłby negatywnie wpłynąć na jego stawy. Dlatego naukowcy współpracują nie tylko z przewodnikami, ale też z psimi fizjoterapeutami, weterynarzami i behawiorystami, którzy wychwytują najmniejsze oznaki dyskomfortu.
Kamizelki powinny być lekkie i wytrzymałe, ale na ich konstrukcję kluczowy wpływ mają specjaliści regularnie pracujący z psami. Wśród nich jest m.in. Fundacja PACTA K9, szkoląca psy służbowe oraz firma Just A Dog Katarzyny Banz, doświadczonej trenerki i behawiorystki psów.
Bezpieczeństwo podczas akcji
Doświadczeni przewodnicy psów służbowych, współpracujący z badaczami, doceniają możliwość dopasowania produktów do konkretnych potrzeb.
Jednym z nich jest st. chor. rez. Paweł Domański „Domel”, długoletni operator Jednostki Wojskowej Komandosów, który przez sześć lat był przewodnikiem psa bojowego. On i jego pies Eto – pierwszy pies w Polsce, który otrzymał stopień sierżanta – zdobyli Buzdygan Internautów w plebiscycie „Polski Zbrojnej”.
– Jako doświadczeni przewodnicy psów wiemy, jakich zagrożeń się spodziewać i co jest w związku z tym potrzebne. A badacze uwzględniają nasze doświadczenia i potrafią przekuć je w konkretne rozwiązania – mówi Paweł Domański.
Pies wojskowy często musi pokonać wiele kilometrów w trudnym terenie, zanim przystąpi do wykonania zadania, więc jego wyposażenie, w tym kamizelka balistyczna, powinno być możliwie lekkie i zapewniać swobodę ruchu i wytrzymałość podczas długiego wysiłku.
Pies policyjny zwykle dociera na miejsce zdarzenia pojazdem i wykonuje zadania na krótszym dystansie i w krótszym czasie, więc może korzystać z cięższej kamizelki, zapewniającej lepszą ochronę. W obu charakterach służby przydałyby się wszyte pasy, które zabezpieczą psy przy opuszczaniu na linie czy skoku na spadochronie.St. chor. rez. Paweł Domański Domel, długoletni operator Jednostki Wojskowej Komandosów, przewodnik psa bojowego
– Mimo różnic, psy policyjne i wojskowe wykonują podobnie odpowiedzialną i wymagającą pracę. Potrzebują skutecznej ochrony, bo same każdego dnia chronią ludzi i wspierają przewodników w niebezpiecznych sytuacjach – podkreśla st. chor. rez. Paweł Domański.
Zaawansowane technologie w projektowaniu
Kamizelki będą szyte we współpracy firm Astriva, która produkuje osłony balistyczne, i MIWO Lubliniec, specjalizującej się w odzieży taktycznej. Astriva odpowiada za projekt i konstrukcję produktu, a partner produkcyjny za jego wykonanie.
Proces projektowania obejmuje m.in. laserowe skanowanie zwierząt do tworzenia modeli 3D. Badacze testują też używanie w tym celu smartfonów wyposażonych w lidary (funkcje do pomiaru odległości) czy ręczne skanery laserowe.
Proces obrazowania wykorzystywany jest do analizy biomechaniki ruchu dla zapewnienia ergonomii produktów. Odbywa się to zarówno na etapie koncepcji, jak i indywidualnego dopasowania.
Dr Dariusz Pyka: - Nasza technologia produkcji obejmuje różne metody przyrostowe, jak i laminowanie. Wykorzystujemy włókna wysokowytrzymałe takie jak polietylen ultrawysokiej gęstości UHMWPE czy tkaniny aramidowe, nowe materiały kompozytowe i nanokompozytowe, ceramikę techniczną czy lekkie stopy metali.
Prototypy testowane są zarówno w warunkach rzeczywistych, z udziałem przewodników i specjalistów, jak i w komorach klimatycznych i solnych. Dzięki temu są funkcjonalne, trwałe i objęte gwarancją przez cały czas użytkowania.
Od testów do sprzedaży
Badacze przygotowują opracowane przez siebie hełmy do wejścia na rynek. W procesach wdrożeniowych, licencjonowaniu i komercjalizacji wspiera ich politechniczne Wrocławskie Centrum Transferu Technologii.
Przetestowane prototypy psich hełmów będą miały oficjalną premierę w czerwcu 2026 r. na międzynarodowych ćwiczeniach zespołów pracujących z psami Cerberus K9. Politechnika Wrocławska i startup Astriva będą partnerami tego wydarzenia. Potem hełmy wejdą do sprzedaży.
Źródło: materiały prasowe