„Szalone nożyczki” – 300. przedstawienie w Teatrze Komedia

Bilety w cenie 99,7 (skojarzenie z numerem policji, nieprzypadkowe) na spektakl Teatru Komedia zostały błyskawicznie wyprzedane. Ale też rzadko zdarza się, by grać spektakl po raz 300. i przy okazji pomóc potrzebującym. 24 października dochód z „Szalonych nożyczek” zasili konto fundacji zajmującej się pomocą dla wdów i sierot po poległych policjantach.


300 razy „Szalone nożyczki”

Wojciech Dąbrowski, dyrektor Teatru Komedia, przyznaje, że spektakl „Szalone nożyczki” zostanie zagrany po raz 300. w ten sam sposób, co poprzednie, choć zmieni się jego oprawa. Widzów przywitają policjanci, m.in. orkiestra policyjna z Komendy Wojewódzkiej Policji, która będzie grała szlagiery z filmów kryminalnych, będzie można obejrzeć policyjne pojazdy i świeży nabytek – robota, który jest wykorzystywany m.in. do przenoszenia paczek o nieznanej zawartości. Być może zlicytowane zostaną także specjalnie przygotowane niespodzianki. Dochód ze spektaklu i licytacji zasili działającą w Warszawie fundację pomocy wdowom i sierotom po poległych policjantach, w której na pomoc mogą liczyć rodziny funkcjonariuszy, którzy zginęli, pełniąc obowiązki służbowe. Biletów na spektakl 24 października już nie kupimy, ale do wygrania będzie u nas podwójne zaproszenie na ten wieczór. Zaglądajcie na konkursy.

Sztuka grana non stop

Widzowie obejrzą 300. spektakl „Szalonych nożyczek”, komedii Paula Pörtnera, która bije rekordy popularności i znalazła się nawet w Księdze Guinnessa jako najdłużej grane przedstawienie. W Teatrze Komedia „Szalone nożyczki” są grane od 1992 roku dzięki Marcinowi Sławińskiemu, który przywiózł tekst ze Stanów Zjednoczonych. – Już wtedy spektakl nie schodził z afisza przez 22 lata i był tam grany codziennie – opowiada Wojciech Dąbrowski.

We Wrocławiu publiczność przyjęła spektakl doskonale. Widzowie biorą chętnie udział w akcji, wybierają też jedno z trzech sugerowanych zakończeń.  

Plany na początek sezonu

Do końca 2015 roku nie planuje się nowych premier we Wrocławskim Teatrze Komedia, ale Wojciech Dąbrowski pragnie powtórzyć sylwestrowy maraton komediowy (w ubiegłym roku odbył się po raz pierwszy) i wystawić 31 grudnia aż trzy sztuki dla widzów. Ponadto trwają przygotowania do przyszłorocznej premiery sztuki „Nic nie gra” Henry’ego Lewisa, Jonathana Sayera, Henry’ego Shieldsa, która obecnie święci w Londynie prawdziwy triumf w Teatrze Apollo. – To opowieść o aktorskich wpadkach, jakie zdarzają się na scenie podczas spektaklu – wyjaśnia Wojciech Dąbrowski, który właśnie obejrzał sztukę na deskach angielskiego teatru. – Mamy do czynienia ze skrzyżowaniem Monty Pythona z humorem rodem z filmów Mela Brooksa – dodaje dyrektor Wrocławskiego Teatru Komedia. Premiera przedstawienia prawdopodobnie w pierwszym kwartale 2016 roku.

Zgłoś uwagę