„Femme fatale” – premiera baletowa w Operze Wrocławskiej

Fani baletu nareszcie doczekali się czasów, w których spektakle tańczone będą nie do muzyki z płyt CD, ale z udziałem orkiestry Opery Wrocławskiej. Pierwszy poważny sprawdzian 25 marca podczas premiery spektaklu „Femme fatale” z choreografią Jacka Tyskiego. To przedstawienie, w którym zestawiono ze sobą dwa balety – Manuela de Falli i Rodiona Szczedrina.


Carmen bardziej mroczna

Choreograf Jacek Tyski świadomie pominął polskie tłumaczenie tytułu baletu Manuela de Falli („Czarodziejska miłość”), posłużył się natomiast oryginalnym tytułem hiszpańskim („El amor brujo”), jak podkreśla z kilku powodów. Między innymi dlatego, że czarodziejska miłość w tym projekcie wcale nie będzie tak czarodziejska, jak można się spodziewać. – To raczej miłość o zabarwieniu ciemnym, dramatycznym – podkreśla Tyski. Do baletu wprowadził m.in. elementy flamenco, którego mistrzów obserwował niegdyś w Hiszpanii. – Nie moglem w spektaklu pominąć gestów odnoszących się do tego stylu – przyznaje.

Balet: Femme fatale w Operze Wrocławskiej

Balet: Femme fatale w Operze Wrocławskiej

Balet
Termin od 25 marca 2017 do 22 kwietnia 2017

Miejsce Opera Wrocławska

Zobacz

Dzieciństwo słynnej bohaterki

W oryginalnym libretcie kobieta, chcąc być z nowym kochankiem, musi odpędzić od siebie ducha dawnej miłości. W wersji na scenie Opery Wrocławskiej zobaczymy jednak wątki z biografii słynnej bohaterki Carmen, choćby jej dzieciństwo i relacje z matką. Postać namiętnej kobiety pojawia się już w „El amor brujo” nieprzypadkowo, bo w drugiej części wieczoru zabrzmi muzyka Rodiona Szczedrina (prywatnie męża legendarnej baleriny Mai Plisieckiej), czyli tzw. Carmen-Suita, czyli opracowane specjalnie słynne motywy z opery Georges'a Bizeta. Tytułową partię Carmen zatańczy Magdalena Ciechowicz, obecna szefowa zespołu baletowego Opery Wrocławskiej. – Postać Carmen cały czas ewoluuje, zmienia się, a rola jest bardzo emocjonalna, wymaga przełamania się, jest wyzwaniem – przyznaje Ciechowicz.

Balet z udziałem orkiestry

Radości z realizacji baletu z udziałem orkiestry nie kryje obecny dyrektor Opery Wrocławskiej, Marcin Nałęcz-Niesiołowski, zarazem dyrygent premiery „Femme fatale”. – Moja praca jest połączeniem tego, co choreograf chce przekazać poprzez taniec – podkreśla, podkreślając, że jednymi z najistotniejszych elementów pozostanie utrzymanie odpowiedniego tempa, dostosowanego do solistów. W spektaklu, obok solistów baletu i corps de ballet udział weźmie także mezzosopranistka (Irina Żytyńska albo Jadwiga Postrożna) wykonując hiszpańskie pieśni.

Premiera spektaklu „Femme fatale” (który swój tytuł zawdzięcza postaci Carmen, kobiety doprowadzającej mężczyzn do zguby) 25 i 26 marca w Operze Wrocławskiej.

Zgłoś uwagę