American Film Festival 2015: Polecamy filmy

Festiwal startuje we wtorek 20 października i potrwa do niedzieli 25 października. Zobaczcie, co warto obejrzeć albo sobie odświeżyć w pamięci. Bilety pojedyncze są już w sprzedaży i kosztują 16-20 zł. Wszystkie seanse obejrzycie w salach Kina Nowe Horyzonty.

  • american film festival

    Tegoroczny symbol American Film Festival


  • „Carol” reż. Todd Haynes

Amerykański reżyser uwielbia lata 50. i akcję swoich filmów chętnie osadza właśnie wtedy. Grające u niego aktorki (ulubiona Julianne Moore, czy wyrazista Kate Winslet, a ostatnio Cate Blanchett) nieprzypadkowo pasują typem urody do stylizacji. Tym razem American Film Festival otwiera film, który wywołał spore poruszenie w Cannes, a Rooney Mara dostała nagrodę aktorską. Śledzić będziemy losy zamożnej damy z wyższych nowojorskich sfer (Blanchett) i ekspedientki z domu towarowego (Mara), które połączy najpierw przyjaźń, potem wielkie uczucie. Wstydliwie skrywane przed purytańskim otoczeniem.

Seanse: 20 października, godz. 19.00, 24 października, godz. 18.00

  • Steve Jobs reż. Danny Boyle

Film zamknięcia festiwalu i jedna z większych sensacji ostatnich dni, bo premierę miał niedawno podczas Nowojorskiego Festiwalu Filmowego. Biografia – dla jednych – jednego z największych wizjonerów naszych czasów, dla innych – sprytnego gracza, który mistrzowsko pozbył się konkurencji – zdobyła świetne recenzje. Chwali się także Michaela Fassbendera w tytułowej roli. Wprawdzie dwa lata temu Joshua Michael Stern nakręcił film „Jobs” (z idolem nastolatek Ashtonem Kutcherem w roli programisty), ale wygląda na to, że obraz Danny’ego Boyle’a przyćmi poprzedni. Na ekranie Jobs będzie dyrygentem tłumów, kontrowersyjnym ojcem rodziny i apodyktycznym szefem.

Seanse: 25 października godz. 15.15, 19.00

  • Północ w ogrodzie dobra i zła reż Clint Eastwood

Retrospektywa amerykańskiego reżysera to okazja, by nadrobić zaległości. Lekcję odrobić warto z filmem „Północ w ogrodzie dobra i zła”, bo niewielu twórców tak genialnie uchwyciło na ekranie klimat amerykańskiego Południa z jego barwnymi, ekscentrycznymi postaciami, nieokiełznaną religijnością (połączeniem chrześcijaństwa z wierzeniami voodoo) i temperamentem. John Cusack zostaje naszym przewodnikiem po Savannah jako dziennikarz, który ma napisać reportaż, a staje się świadkiem coraz bardziej zdumiewających wydarzeń. Sceny godne zapamiętania? Ubrany elegancko adwokat prowadzący smycz bez psa (na pamiątkę dawnych spacerów z nieżyjącym od lat popilem), czy postać Lady Chablis, kobiety z klasą (choć co do jej płci można mieć wątpliwości).

Seans: 22 października, godz. 15.00

  • Przeklęty: Życie i śmierć Roberta Dursta reż. Andrew Jarecki

Jarecki w 2010 nakręcił film „Wszystko, co dobre” z bożyszczem kobiet Ryanem Goslingiem. Aktor zagrał postać autentyczną – młodego mężczyzny Roberta Dursta z prominentnej rodziny podejrzewanego o morderstwo swojej żony Kathleen (zaginęła), a potem także zabicie jej przyjaciółki Susan, która zapewniała mu zresztą alibi. Wprawdzie scenariusz został jedynie luźno oparty na wydarzeniach z lat 70. i 80., ale historia wydawała się intrygująca, bo jej ciąg dalszy dopisał sam Robert Durst. W marcu 2015 roku został aresztowany za zabicie Berman, a przypisywano mu także inne zbrodnie. Jarecki nakręcił o Durście sześcioczęściowy film dokumentalny, który dziś jest dowodem w sprawie, a ogląda się go jak thriller. Coś dla miłośników dokumentów, które, choć autentyczne, sprawiają wrażenie fikcji.

Seanse: 1 i 2 część – 21 października, godz. 12.30, 22 października, godz. 10.30

3 i 4 część – 21 października, godz. 15.15, 24 października, godz. 20.45

5 i 6 część – 21 października, godz. 18.00, 25 października, godz. 10.00.

  • Trylogia Hala Hartleya

Amerykański reżyser kilka lat temu był prawdziwą sensacją Festiwalu Nowe Horyzonty, a bilety na jego filmy wyprzedały się, jak ciepłe bułeczki. W tym roku Hala Hartley’a uczcimy we Wrocławiu specjalną nagrodą Indie Star Award, zaś twórca przywiezie swój najnowszy film „Ned Rifle”, ostatnią część trylogii, którą kręcił, z przerwami, od 1997 roku. Najpierw powstał „Henry Fool” o tajemniczym mężczyźnie, który zjawia się w życiu pewnej rodziny, by artystycznie ją rozbudzić i spowodować wiele perypetii. Potem Hartley nakręcił „Fay Grim”, wreszcie „Neda Rifle”, czyli opowieść o chłopaku, który jest synem Henry’ego Foola i Fay Grim.

Na czym polega magia amerykańskiego reżysera? Trudno to wytłumaczyć, trzeba obejrzeć. Może rolę gra szczególny klimat albo poczucie humoru i oderwania bohaterów od rzeczywistości. Swoista magia. Made in USA.

Seanse: "Henry Fool" – 24 października, godz. 18.00, 25 października, godz. 10.00

"Fay Grim" - 23 października, godz. 15.00, 25 października, godz. 13.15

"Ned Rifle" - 23 października, godz. 18.15, 25 października, godz. 15.30

6. American Film Festival

6. American Film Festival

Akcja / Dokument / Thriller / Historyczny / Komedia / Dramat / Krótkometrażowy / Western / Przygodowy / Wydarzenie kinowe / Fabularny / Dramat wojenny non-fiction
Termin od 20 października 2015 do 25 października 2015

Miejsce Kino Nowe Horyzonty

Zobacz
Zgłoś uwagę