Finał PGE Ekstraligi na żużlu we Wrocławiu (kliknij, aby przejść)
W pierwszym meczu finału Toruń wywalczył 20 punktów przewagi (wynik 35:55). Podopieczni Piotra Protasiewicza mieli zatem w niedzielę (4 października) bardzo trudne zadanie do wykonania. To był bardzo emocjonujący, sportowy wieczór. Na pewno wielkim atutem w dniu rewanżu były dla nich wypełnione po brzegi trybuny Stadionu Olimpijskiego.
- Wiem, że jesteśmy w niełatwej sytuacji. Dwadzieścia punktów straty po pierwszym meczu to jest dużo. Jednak mistrza Polski poznamy po trzydziestu finałowych biegach. Za nami piętnaście, a więc musimy teraz wycisnąć to, co się da na własnym torze. Sztab szkoleniowy już rozpisał zadania przed tym rewanżem. Zawodnicy wiedzą, co mają robić, podchodzą do tego w dużym skupieniu i na pewno z wiarą we własne umiejętności i możliwości – mówił przed niedzielnym startem Adrian Skubis, rzecznik prasowy Sparty Wrocław.
Finał PGE Ekstraligi: Sparta Wrocław - PRES Grupa Deweloperska Toruń
Goście od początku kontrolowali finałowe spotkanie na Olimpijskim. Mecz rozpoczął się o godz. 19:30, wcześniej na wieży zapłonął znicz, był też Mazurek Dąbrowskiego.
Pierwszy bieg zakończył się remisem 3:3. W drugim lepsi byli Torunianie, podobnie jak i w trzecim i na tym etapie prowadzili już czterema punktami (7:11). Okazało się, że goście lepiej „odczytali” warunki panujące na torze, a Spartanie mieli problemy ze startem.
Betard Sparta Wrocław - PRES Toruń. Zdjęcia kibiców
Po czwartym biegu, w którym zwyciężył Antoni Kawczyński z Torunia, mieliśmy wynik 9:15. – Pełne skupienie i tyle – podsumował bieg podczas telewizyjnej transmisji zawodnik „Aniołów”.
W piątym wyścigu obserwowaliśmy chwilowe odrodzenie gospodarzy. Bieg zakończył się zwycięstwem Wrocławian (najlepszy był Artiom Łaguta ze Sparty). Szósty bieg znów należał do „Aniołów”. W siódmym lepsi okazali się Spartanie – na tym etapie przewaga Torunia była dwupunktowa (20:22). W ósmym biegu Mikkel Mikkelsen pokazał klasę i goście ponownie okazali się lepsi (Toruń ma przewagę 4 punktów).
Sparta wicemistrzem Polski, Toruń ze złotem
W dziewiątym biegu mieliśmy remis na Olimpijskim. Po dziesiątym starciu wszystko było już jasne - Sparta straciła matematyczne szanse na złoto, a PRES Grupa Deweloperska Toruń obroni tytuł Mistrza Polski. Mamy wynik 28:32.
Teraz Wrocławianom została już tylko walka o zwycięstwo w meczu. W jedenastym wyścigu zwyciężyli podopieczni Piotra Protasiewicza, ale w dwunastym ponownie dominowali Torunianie. Trzynasty bieg to remis, a czternasty to z kolei świetny start gospodarzy - Kurtz wygrał z dużą przewagą. Ostatecznie po piętnastu biegach cały mecz zwyciężyli Torunianie z wynikiem 44:46.
Najskuteczniejszym zawodnikiem niedzielnej rywalizacji był Artiom Łaguta, który zdobył 16+1 w 6 startach.
Puchar PGE Ekstraligi wraca do Torunia. „Anioły" wyjadą z Wrocławia ze złotem, drużyna WTS-u wywalczyła srebro. Duże brawa dla obydwu zespołów.
Cały wieczór na Olimpijskim zwieńczył spektakularny, świetlny pokaz, po którym odbyła się dekoracja zawodników.