Po jednym zwycięstwie dla każdego we Wrocławiu, po jednym w Gorzowie, co oznacza, że do rozstrzygnięcia serii półfinałowej potrzebne jest decydujące starcie – w środę 2 kwietnia o godz. 18:00 w hali KGHM Ślęza Arena na Kłokoczycach (Emocje TV).
Bilety są od poniedziałku do kupienia w internecie: empikbilety.pl oraz goingapp.pl, a także będą sprzedawane na godzinę przed spotkaniem w kasach w hali.
Podopieczne Arkadiusza Rusina przegapiły okazję do zamknięcia serii w poprzednim meczu (71:83), mimo tego, że rywalki musiały radzić sobie bez Diamond Miller. Na wysokości zadania stanęły inne zawodniczki: Shatori Walker (22 punkty, 7 asyst i 5 zbiórek), Gabriela Lebiecka (18 punktów), Elena Tsineke (17 punktów) i Klaudia Gertchen (14 punktów, 12 zbiórek i 4 asysty).
— Jestem bardzo dumna z naszego zespołu. Tak jak trener nam powiedział w szatni, że idziemy na wojnę, to mimo ogromnych osłabień wyszłyśmy i walczyłyśmy na całego. Pokazałyśmy ogromny charakter i w nagrodę jedziemy na mecz numer pięć do Wrocławia — skomentowała Wiktoria Kuczyńska.
Cztery rozegrane spotkania pokazały, że klucz do sukcesu leży w obronie. Jeżeli w środę uda się zatrzymać gorzowianki poniżej 70 punktów, szanse na finały, w których czeka VBW Gdynia po łatwej serii z Zagłębiem Sosnowiec (3:0), są spore.
Zagraliśmy dwa słabe spotkania, pierwsze u nas i drugie w Gorzowie. Wracamy na środowy mecz na naszą halę i przy wsparciu kibiców atmosfera będzie bonusem dla nas. Mamy krótki czas na małe korekty. Atakowały zawodniczki z Gorzowa naszą obronę pick and rolla i z tym mieliśmy duży problem.trener Arkadiusz Rusin
Na słabszą defensywę zwróciła uwagę także Weronika Gajda: — Nie zafunkcjonowała obrona, która działała przez dwa poprzednie mecze. Paly-offy polegają na tym, że trzeba szybko zapomnieć o tym, co się stało i skoncentrować się na następnym spotkaniu.
Wygrany awansuje do finału. Przegrany zagra o brązowe medale.