O tym, że warto trenować przez całe życie, również po czterdziestce, wie na pewno Andrzej Kominek. Wrocławianin uprawia kilka dyscyplin sportowych naraz. Do tego jest trenerem i instruktorem w innych, ale po kolei...
Na rozegranych w tym roku Halowych Mistrzostwach Europy Masters w Toruniu, w kategorii M40, czyli powyżej 40 lat zdobył:
- brąz w rzucie młotem,
- srebro w pchnięciu kulą,
- złoto w rzucie dyskiem,
- srebro w rzucie ciężarkiem (jego waga to 15.88 kg, rzut najczęściej wykonuje się techniką młociarską)
Lekkoatletyka, siatkówka i Kung Fu
Andrzej Kominek przygodę z lekkoatletyką zaczął pod koniec liceum, trenował tam też siatkówkę. Na studiach kontynuował treningi w sekcji lekkoatletycznej. Niestety było już trochę za późno, żeby zdobywać medale dla Polski na międzynarodowych mistrzostwach. Potem zaczął trenować również sztukę walki Wing Tsun Kung Fu. To jedna z odmian Kung Fu, którą bardzo cenił sobie słynny Bruce Lee.
Treningi lekkoatletyczne kontynuował po ukończeniu 35 roku życia i uważa, że warto dbać o formę fizyczną w każdym wieku. Chce startować dopóki będzie czuł, że chce być jeszcze lepszy od siebie.
W ubiegłym roku, w sierpniu brał udział w Mistrzostwach Świata w Rzutach Nietypowych, w których zdobył łącznie 8 złotych medali. Osiągnął to między innymi w rzucie Dyskiem Greckim o wadze 5 kg i Młocie Szkockim o wadze 13 kg. Mistrzostwa Świata obywały się w miejscowości Lovosice w Czechach.
Trenuje Wing Tsun Kung Fu i szablę polską
Andrzej Kominek od 24 roku życia do dziś jest trenerem i instruktorem Wing Tsun Kung Fu. We Wrocławiu przy ul. Daszyńskiego 10 a prowadzi klub, gdzie można trenować pod jego okiem. Dodatkowo jest instruktorem szermierki szablą polską (czyli taką, którą dawniej walczyła Husaria) i również w tej nietypowej dyscyplinie prowadzi treningi dla chętnych.
Może ktoś z Was, po przeczytaniu tego tekstu, chciałby pójść sportową drogą przez życie? Jeśli tak to warto zacząć treningi w jednej z wrocławskich podstawówek, które na początku maja rozpoczęły nabór. To oferta dla młodzieży, bo na treningi do Andrzeja Kominka chodzą w większości osoby dorosłe.