Finał Drużynowego Pucharu Świata:
- 29 sierpnia o godzinie 19:00,
- Stadion Narodowy w Warszawie,
- Polska (z Maciejem Janowskim), Australia (Brady Kurtz), Wielka Brytania i Dania,
- transmisja w Eurosporcie 3.
Zanim Magik z Wrocławia stanie na torze ze Spartą, by przeciwko Unii Leszno walczyć we wrześniu o awans do finału PGE Ekstraligi, pojedzie z reprezentacją Polski na Stadionie Narodowym w finale Drużynowego Pucharu Świata. Janowski w formie jest znakomitej, co udowodnił, wygrywając w sierpniu Indywidulane Mistrzostwa Polski. Był to jego czwarty tytuł w karierze i w klasyfikacji wszech czasów ustępuje tylko Zenonowi Plechowi i Tomaszowi Gollobowi.
Po zdobyciu Indywidualnego Mistrza Polski ma w tym roku szansę na potrójną koronę. W sobotę może zostać drużynowym mistrzem świata, a później wygrać ze Spartą drużynowe mistrzostwo kraju.
Wraz z Maciejem Janowskim w składzie reprezentacji Polski (kaski czerwone) na sobotni finał Drużynowego Pucharu Świata w Warszawie są:
- kapitan Bartosz Zmarzlik (dopiero co ogłosił, że rozstanie się ze szwedzkim klubem Lejonen Gislaved),
- Dominik Kubera (Falubaz Zielona Góra),
- Patryk Dudek (KS Toruń),
- Kacper Woryna (Motor Lublin),
- trenerem drużyny jest Stanisław Chomski: – Jedziemy tylko po złoto – jak zapewnił podczas prezentacji kadry.
Gospodarze bronią mistrzostwa
Polacy przystępują do zawodów jako obrońcy tytułu z 2023 roku. Są uznawani za faworytów, a plany pokrzyżować im spróbują reprezentacje narodowe Wielkiej Brytanii, Danii i Australii. Brytyjczycy będą musieli radzić sobie bez kontuzjowanego Daniela Bewleye’a, natomiast Australijczycy bez Jacka Holdera i Benjamina Cooka.
Jakbym miał obstawić, to mimo wszystko do zwycięstwa typuję Polaków. Zawsze jesteśmy faworytem i zwykle nawet srebro może nas rozczarować. O zwycięstwie zadecyduje jednak forma dnia i tak naprawdę w Warszawie wszystko się może wydarzyć. Faworytem nie jest na pewno Wielka Brytania, choć nie skreślałbym jej całkowicie z walki o medale.Mariusz Staszewski, trener Włókniarza Częstochowa, cytat za strona ekstraliga.pl
Piotr Protasiewicz, szkoleniowiec Sparty Wrocław, przewiduje, że do walki o medale najtrudniej będzie włączyć się Brytyjczykom.
Jej moc bez Daniela Bewleya jest dużo słabsza. Myślę, że nawet z nim ta reprezentacja nie biłaby się o złoto, ale pamiętajmy, że to jest tylko sport. Poszczególni zawodnicy są świetni, natomiast jako monolit nie jestem przekonany, czy sobie poradzą. Wyżej stawiam Polskę, Australię i Danię.Piotr Protasiewicz, cytat za stroną ekstraliga.pl
Każda drużyna narodowa wystawia czterech zawodników podstawowych i jednego rezerwowego. Zawody składają się z 20 biegów. Początek o godzinie 19:00. Transmisja w Eurosporcie 3.
Składy rywali
- Wielka Brytania (niebieskie kaski): Robert Lambert (kapitan), Charles Wright, Adam Ellis, Leon Flint, Tom Brennan
- Dania (białe kaski): Mikkel Michelsen, Leon Madsen, Michael Jepsen Jensen (kapitan), Anders Thomsen, Frederik Jakobsen
- Australia (żółte kaski): Ryan Douglas, Brady Kurtz (kapitan), Jason Doyle, Max Fricke, Rohan Tungate